To będzie horror: dziesięć dni bez tuneli na Dźwigowej
29.09.2010
aktualizacja: 2010-09-28 20:17
W nocy z 1 na 2 października drogowcy zamykają wyremontowaną pobieżnie ul. Dźwigową, jedyne połączenie między Włochami a Wolą i Bemowem. Okazało się, że bez wymiany odwodnienia tamtejszym tunelom grozi katastrofa budowlana
ZOBACZ TAKŻE
- Drogowcy boją się deszczu. Dźwigową zamkną później (30-09-10, 16:07)
- Kierowców czekają kłopoty: zamykają tunel na Dźwigowej (28-09-10, 12:09)
- Uwaga, kierowcy! Zwężają główną ulicę w Markach (30-09-10, 08:00)
- Początek koszmaru: zamknięta Dźwigowa (08-10-10, 22:06)
- Dźwigowa się zapada. Minimum dwa tygodnie remontu (06-10-10, 13:12)
- Wreszcie będzie szersza droga do Konstancina (30-09-10, 09:00)
- Poranne korki: dwa wypadki, ogromne problemy na ulicach (30-09-10, 07:51)
- Bardzo duże poranne korki w Warszawie (29-09-10, 09:00)
- Rusza remont Dźwigowej. Wyrównają jezdnię i chodnik (23-04-10, 13:32)
- Gwałtowne deszcze w Warszawie: zalało tunel (13-08-09, 14:03)
Jeśli pogoda pozwoli, a prognozy wykluczą długotrwałe ulewy, remont zacznie się w nocy z piątku na sobotę 1 października. - Podajemy tę wiadomość z tremą: robimy radykalne cięcie, ale sami nie wiemy, co tam znajdziemy pod spodem. Czeka nas przeogromne zadanie - ogłosiła wczoraj szefowa Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion.
Wzdłuż Dźwigowej znajdują się trzy tunele. Powstały w latach 1948-50. Na górze odnowione niedawno linie kolejowe (czekają na przejęcie pociągów dalekobieżnych na czas remontu linii średnicowej z Dworcem Centralnym). Pod spodem wszystko się sypie. Woda spływa z 11-metrowych nasypów i wypłukuje grunt spod jezdni. Pod betonową podbudową prawdopodobnie powstały jamy. To grozi osunięciem się skarpy i zapadnięciem jezdni. Najbardziej zagrożony jest odcinek między środkowym a najdłuższym tunelem.
Na trzy zmiany
W maju drogowcy próbowali ratować Dźwigową, wymieniając w weekend dziurawą nawierzchnię. Minęło kilka tygodni, a jezdnia zaczęła się zapadać podczas ulewnych deszczów. Niewiele pomogły jej kolejne naprawy. W końcu Instytut Badawczy Dróg i Mostów postawił diagnozę ("prawdopodobna degradacja elementów sypkich pod nawierzchnią") i zalecił jak najszybszą naprawę zapchanego mułem odwodnienia tuneli. Powinni się tym zająć kolejarze, ale wyręczy ich ZDM. "Gazeta" spytała, dlaczego nie stało się to w wakacje. - Najpierw próbowaliśmy rozmawiać ze sobą, wysyłając pisma. Trudno ustalić w PKP, kto tam za co odpowiada - zwierzyła się dyrektor Lendzion. Dodała, że czekała też na dodatkowe pieniądze. Sam tylko nowy drenaż jezdni pochłonie ok. 400 tys. zł.
Co trzeba zrobić, wyliczał Wiktor Wojewódzki, wicedyrektor miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg, który podejmie się robót na stumetrowym odcinku Dźwigowej. Dwa dni potrwa wbijanie stalowej palisady. Ma zabezpieczyć nasypy kolejowe przed osunięciem i robotników pracujących w głębokim wykopie. Po zdarciu nawierzchni trzeba bowiem wybrać aż 2,2 m ziemi. Dół zostanie wyłożony siatką wzmacniającą, a drogowcy odtworzą drenaż i zbierający deszczówkę kanał pod jezdnią. 15-osobowe ekipy mają pracować dzień i noc - na trzy zmiany. Przejazd zostanie przywrócony 11 października, jeśli nie będzie ulew i dodatkowych niespodzianek pod ziemią, których najbardziej boją się w ZDM.
Szykują objazdy
Podczas robót kierowców i pasażerów czeka komunikacyjny horror. Remont Dźwigowej wypadł w najgorszym momencie, gdy z powodu budowy metra zamknięto Prostą i wciąż rozkopane jest skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Łopuszańskiej we Włochach. Przesuwa się też wytyczanie przedłużenia ul. Lazurowej, które miało odciążyć równoległą Dźwigową. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych dopiero wystąpił o pozwolenie na budowę jej pierwszego odcinka od Al. Jerozolimskich w okolice urzędu Ursusa. W październiku spodziewa się projektu tego fragmentu i ogłosi przetarg na wykonawcę prac, które potrwają dwa lata.
Dlatego na czas zamknięcia Dźwigowej drogowcy i kolejarze na gwałt szykują dodatkowy objazd przez zrujnowaną ul. Gniewkowską na Odolanach (między Potrzebną a Ordona). W nocy ze środy na czwartek zamkną ją, by choć prowizorycznie wyrównać pozapadaną trylinkę i przejazdy przez tory.
Gorzej z komunikacją miejską. Pasażerowie dojeżdżający przez Włochy do pracy na Woli czy Bemowie lub na odwrót stracą bezpośrednie połączenie. ZTM zawiesi linie 106 (Okęcie-Chomiczówka) i 129 (z Regulskiej w Ursusie na Koło). Autobusy 189 z Sadyby, 194 z Gołąbek i 716 z Piastowa zawrócą w okolicach stacji kolejowej we Włochach. Powstanie zastępcza linia Z-9 na okrężnej trasie z Regulskiej przez Włochy, Al. Jerozolimskie, al. Prymasa Tysiąclecia, Kasprzaka, Połczyńską, Powstańców Śląskich do os. Górczewska. W najbliższych dniach urzędnicy rozdadzą pasażerom i kierowcom 10 tys. ulotek informacyjnych.
To kolejny w ostatnich tygodniach remont, którym ratusz z kolejarzami zaskakują warszawiaków: ostatnio niemal z dnia na dzień zamknięto też wiadukt na Towarowej, wiadukt nad al. Krakowską i przejścia podziemne na stacjach we Włochach i w Ursusie.
Wzdłuż Dźwigowej znajdują się trzy tunele. Powstały w latach 1948-50. Na górze odnowione niedawno linie kolejowe (czekają na przejęcie pociągów dalekobieżnych na czas remontu linii średnicowej z Dworcem Centralnym). Pod spodem wszystko się sypie. Woda spływa z 11-metrowych nasypów i wypłukuje grunt spod jezdni. Pod betonową podbudową prawdopodobnie powstały jamy. To grozi osunięciem się skarpy i zapadnięciem jezdni. Najbardziej zagrożony jest odcinek między środkowym a najdłuższym tunelem.
Na trzy zmiany
W maju drogowcy próbowali ratować Dźwigową, wymieniając w weekend dziurawą nawierzchnię. Minęło kilka tygodni, a jezdnia zaczęła się zapadać podczas ulewnych deszczów. Niewiele pomogły jej kolejne naprawy. W końcu Instytut Badawczy Dróg i Mostów postawił diagnozę ("prawdopodobna degradacja elementów sypkich pod nawierzchnią") i zalecił jak najszybszą naprawę zapchanego mułem odwodnienia tuneli. Powinni się tym zająć kolejarze, ale wyręczy ich ZDM. "Gazeta" spytała, dlaczego nie stało się to w wakacje. - Najpierw próbowaliśmy rozmawiać ze sobą, wysyłając pisma. Trudno ustalić w PKP, kto tam za co odpowiada - zwierzyła się dyrektor Lendzion. Dodała, że czekała też na dodatkowe pieniądze. Sam tylko nowy drenaż jezdni pochłonie ok. 400 tys. zł.
Co trzeba zrobić, wyliczał Wiktor Wojewódzki, wicedyrektor miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg, który podejmie się robót na stumetrowym odcinku Dźwigowej. Dwa dni potrwa wbijanie stalowej palisady. Ma zabezpieczyć nasypy kolejowe przed osunięciem i robotników pracujących w głębokim wykopie. Po zdarciu nawierzchni trzeba bowiem wybrać aż 2,2 m ziemi. Dół zostanie wyłożony siatką wzmacniającą, a drogowcy odtworzą drenaż i zbierający deszczówkę kanał pod jezdnią. 15-osobowe ekipy mają pracować dzień i noc - na trzy zmiany. Przejazd zostanie przywrócony 11 października, jeśli nie będzie ulew i dodatkowych niespodzianek pod ziemią, których najbardziej boją się w ZDM.
Szykują objazdy
Podczas robót kierowców i pasażerów czeka komunikacyjny horror. Remont Dźwigowej wypadł w najgorszym momencie, gdy z powodu budowy metra zamknięto Prostą i wciąż rozkopane jest skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Łopuszańskiej we Włochach. Przesuwa się też wytyczanie przedłużenia ul. Lazurowej, które miało odciążyć równoległą Dźwigową. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych dopiero wystąpił o pozwolenie na budowę jej pierwszego odcinka od Al. Jerozolimskich w okolice urzędu Ursusa. W październiku spodziewa się projektu tego fragmentu i ogłosi przetarg na wykonawcę prac, które potrwają dwa lata.
Dlatego na czas zamknięcia Dźwigowej drogowcy i kolejarze na gwałt szykują dodatkowy objazd przez zrujnowaną ul. Gniewkowską na Odolanach (między Potrzebną a Ordona). W nocy ze środy na czwartek zamkną ją, by choć prowizorycznie wyrównać pozapadaną trylinkę i przejazdy przez tory.
Gorzej z komunikacją miejską. Pasażerowie dojeżdżający przez Włochy do pracy na Woli czy Bemowie lub na odwrót stracą bezpośrednie połączenie. ZTM zawiesi linie 106 (Okęcie-Chomiczówka) i 129 (z Regulskiej w Ursusie na Koło). Autobusy 189 z Sadyby, 194 z Gołąbek i 716 z Piastowa zawrócą w okolicach stacji kolejowej we Włochach. Powstanie zastępcza linia Z-9 na okrężnej trasie z Regulskiej przez Włochy, Al. Jerozolimskie, al. Prymasa Tysiąclecia, Kasprzaka, Połczyńską, Powstańców Śląskich do os. Górczewska. W najbliższych dniach urzędnicy rozdadzą pasażerom i kierowcom 10 tys. ulotek informacyjnych.
To kolejny w ostatnich tygodniach remont, którym ratusz z kolejarzami zaskakują warszawiaków: ostatnio niemal z dnia na dzień zamknięto też wiadukt na Towarowej, wiadukt nad al. Krakowską i przejścia podziemne na stacjach we Włochach i w Ursusie.
-
To będzie horror: dziesięć dni bez tuneli na Dź...
aurita
29.09.10, 07:44
kiedys to sie musialo w koncu stac, te tunele "od zawsze" byly w tragicznym stanie.Nie wyobrazam sobie co sie bedzie dzialo na rondzie Zeslancow.... »
-
To będzie horror: dziesięć dni bez tuneli na Dź...
igorela
29.09.10, 20:25
Paranoja, co się w tym kraju dzieje. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





