Masz dość języka nienawiści i obrażania? Przyjdź na debatę
08.10.2010
aktualizacja: 2010-10-08 00:05
Fot. Gra?yna Jaworska / Agencja Gazeta
Masz dość obrażania i dyskryminacji w języku publicznym? Oburza cię bezkarność mówiących? Przyjdź na debatę Otwartej Rzeczpospolitej i Teatru Polskiego "Zło może urosnąć".
Wojciech Karpieszuk: Po co ta debata?
Paula Sawicka, prezeska stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita: Główny cel to budzenie wrażliwości na złe, nienawistne słowa niemal wszechobecne. Przyzwalamy na nie, bagatelizujemy, odwracamy głowę. Obojętność czyni nas współwinnymi. Tego uczył Marek Edelman - przestrzegał, że zło może urosnąć. Stąd tytuł debaty, którą dedykujemy Markowi Edelmanowi w pierwszą rocznicę śmierci.
Odbędzie się w Teatrze Polskim, to przypadek?
- Nie, to inicjatywa Andrzeja Seweryna, któremu zależy na obecności ludzi kultury w debacie o ważnych problemach. Wierzymy w przymierze działalności obywatelskiej i kultury. Dla nas jego początkiem było wsparcie, jakiego udzielili nam Joanna i Krzysztof Krauze, przekazując honorarium za emisję swojego filmu w telewizji rządzonej przez Piotra Farfała [prezes TVP, należał kiedyś do NOP] na działalność Otwartej Rzeczpospolitej. Pora, by podjąć wspólne działania. Dlatego teatr jest miejscem, gdzie będziemy debatować o sprawach ważnych.
Kogo szczególnie zapraszacie na debatę?
- Młodych. Panelistami będą ludzie zawodowo zajmujący się słowem. Będzie można ich posłuchać, zadawać pytania. Zależy nam, by młodzi zasmakowali w dyskutowaniu na trudne tematy i by na następną debatę przyprowadzili kolegów. W szkołach tego brakuje.
Jak reagować na mowę nienawiści?
- Zgłaszać do prokuratury, na policję: w takim dniu, w takim miejscu, dopuszczono się czynu, który uważam za przestępstwo, np. sprzedawano "Mein Kampf". Przedtem trzeba jednak poznać prawo i dowiedzieć się, co jest przestępstwem. Temu też służy debata.
Co to da? Prokuratury zwykle i tak umarzają takie sprawy.
- Gdy ludzie reagują, to coś się zmienia na lepsze. Rzadziej słyszymy np. od policjanta, że ma tyle ważnych śledztw, a my mu głowę zawracamy głupstwami. Nie bójmy się reagować na mowę nienawiści.
Co roku w Warszawie 11 listopada ONR i NOP maszerują w brunatnych koszulach, z pochodniami, hajlują, krzyczą: "Precz z żydowską okupacją". To mowa nienawiści czy prawo do wyrażania własnych poglądów?
- Dla mnie granica jest oczywista: jest tam, gdzie zaczyna się czyjaś krzywda. Wolność słowa, podobnie jak inne wolności, nie jest nieograniczona. Konstytucja chroni prawa mniejszości. To jedna z ważniejszych zasad demokracji. A bywa, że orzeczeniem sądu przyzwala się na legalne demonstrowanie z hasłami: "Wypędzimy Żydów", powołując się na wolność słowa lub na to, że nawoływaniem do nienawiści byłby okrzyk: "Wypędźmy". To znaczyłoby, że nienawiść zależy od formy gramatycznej - dla mnie tak orzekający sędzia nie rozumie prawa. W imię wolności zgromadzeń urzędnicy wydają zezwolenia na marsze ugrupowań, które otwarcie w artykułach programowych wyrażają ideologię zasadzającą się na wzbudzaniu i sianiu nienawiści. Dlaczego co najmniej od dwóch lat widzimy tych ludzi maszerujących ulicami Warszawy 11 listopada? To hańbi Święto Niepodległości.
Myśli pani, że młodzi przyjdą na debatę?
- Mam nadzieję. Będzie to okazja, by mówić, usłyszeć, co myślą inni, i być wysłuchanym. Nauczyć się, że można mieć wpływ na rzeczywistość, że coś od nas zależy, że nie wystarczy żądać, że trzeba umieć brać na siebie odpowiedzialność.
Debata odbędzie się 11 października w Teatrze Polskim o godz. 17.45, można też będzie śledzić ją w internecie (www.otwarta.org, www.naŻywo.net). Paneliści: Agnieszka Graff, Jarosław Gugała, Agnieszka Holland, Paweł Huelle
Paula Sawicka, prezeska stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita: Główny cel to budzenie wrażliwości na złe, nienawistne słowa niemal wszechobecne. Przyzwalamy na nie, bagatelizujemy, odwracamy głowę. Obojętność czyni nas współwinnymi. Tego uczył Marek Edelman - przestrzegał, że zło może urosnąć. Stąd tytuł debaty, którą dedykujemy Markowi Edelmanowi w pierwszą rocznicę śmierci.
Odbędzie się w Teatrze Polskim, to przypadek?
- Nie, to inicjatywa Andrzeja Seweryna, któremu zależy na obecności ludzi kultury w debacie o ważnych problemach. Wierzymy w przymierze działalności obywatelskiej i kultury. Dla nas jego początkiem było wsparcie, jakiego udzielili nam Joanna i Krzysztof Krauze, przekazując honorarium za emisję swojego filmu w telewizji rządzonej przez Piotra Farfała [prezes TVP, należał kiedyś do NOP] na działalność Otwartej Rzeczpospolitej. Pora, by podjąć wspólne działania. Dlatego teatr jest miejscem, gdzie będziemy debatować o sprawach ważnych.
Kogo szczególnie zapraszacie na debatę?
- Młodych. Panelistami będą ludzie zawodowo zajmujący się słowem. Będzie można ich posłuchać, zadawać pytania. Zależy nam, by młodzi zasmakowali w dyskutowaniu na trudne tematy i by na następną debatę przyprowadzili kolegów. W szkołach tego brakuje.
Jak reagować na mowę nienawiści?
- Zgłaszać do prokuratury, na policję: w takim dniu, w takim miejscu, dopuszczono się czynu, który uważam za przestępstwo, np. sprzedawano "Mein Kampf". Przedtem trzeba jednak poznać prawo i dowiedzieć się, co jest przestępstwem. Temu też służy debata.
Co to da? Prokuratury zwykle i tak umarzają takie sprawy.
- Gdy ludzie reagują, to coś się zmienia na lepsze. Rzadziej słyszymy np. od policjanta, że ma tyle ważnych śledztw, a my mu głowę zawracamy głupstwami. Nie bójmy się reagować na mowę nienawiści.
Co roku w Warszawie 11 listopada ONR i NOP maszerują w brunatnych koszulach, z pochodniami, hajlują, krzyczą: "Precz z żydowską okupacją". To mowa nienawiści czy prawo do wyrażania własnych poglądów?
- Dla mnie granica jest oczywista: jest tam, gdzie zaczyna się czyjaś krzywda. Wolność słowa, podobnie jak inne wolności, nie jest nieograniczona. Konstytucja chroni prawa mniejszości. To jedna z ważniejszych zasad demokracji. A bywa, że orzeczeniem sądu przyzwala się na legalne demonstrowanie z hasłami: "Wypędzimy Żydów", powołując się na wolność słowa lub na to, że nawoływaniem do nienawiści byłby okrzyk: "Wypędźmy". To znaczyłoby, że nienawiść zależy od formy gramatycznej - dla mnie tak orzekający sędzia nie rozumie prawa. W imię wolności zgromadzeń urzędnicy wydają zezwolenia na marsze ugrupowań, które otwarcie w artykułach programowych wyrażają ideologię zasadzającą się na wzbudzaniu i sianiu nienawiści. Dlaczego co najmniej od dwóch lat widzimy tych ludzi maszerujących ulicami Warszawy 11 listopada? To hańbi Święto Niepodległości.
Myśli pani, że młodzi przyjdą na debatę?
- Mam nadzieję. Będzie to okazja, by mówić, usłyszeć, co myślą inni, i być wysłuchanym. Nauczyć się, że można mieć wpływ na rzeczywistość, że coś od nas zależy, że nie wystarczy żądać, że trzeba umieć brać na siebie odpowiedzialność.
Debata odbędzie się 11 października w Teatrze Polskim o godz. 17.45, można też będzie śledzić ją w internecie (www.otwarta.org, www.naŻywo.net). Paneliści: Agnieszka Graff, Jarosław Gugała, Agnieszka Holland, Paweł Huelle
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


