Początek budowy w Modlinie. Boeingi za półtora roku

Krzysztof Śmietana
09.10.2010 aktualizacja: 2010-10-08 21:06
A A A Drukuj
Proboszcz Cezary Siemieński poświęcił nowe lotnisko. Czekaliśmy na to 20 lat Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Tak teraz wygląda lotnisko w Modlinie (08.10.2010)
  • Tak teraz wygląda lotnisko w Modlinie (08.10.2010)
  • Tak teraz wygląda lotnisko w Modlinie (08.10.2010)
  • Tak teraz wygląda lotnisko w Modlinie (08.10.2010)
Pierwsze samoloty pasażerskie mają wylądować w Modlinie za półtora roku. Mnóstwo oficjeli zjechało w piątek na rozpoczęcie przebudowy lotniska
SERWISY
Terminów uruchomienia lotniska w Modlinie było już wiele. Po raz pierwszy planowano inwestycję w latach 90. W grudniu 2004 r. ówczesny szef przedsiębiorstwa Porty Lotnicze Zbigniew Lesiecki planował, że lotnisko dla tanich linii zacznie tam działać w grudniu 2005 roku.

Zamiast wbić pierwszą łopatę, wczoraj oficjele symboliczne otworzyli bramę na lotnisko i wjechały tam maszyny budowlane. Wcześniej ksiądz Cezary Siemiński, proboszcz parafii w Modlinie Twierdzy, poświęcił plac budowy.

- Lotnisko otworzymy tuż przed Euro 2012, na przełomie kwietnia i maja - zapowiada Piotr Okienczyc, prezes spółki lotniskowej w Modlinie.

Może się jednak to nie udać. Nadal protestują ekolodzy, którzy uważają odrzutowce zaszkodzą okolicznym ptakom, a te z kolei mogą być zagrożeniem dla samolotów. W październiku Samorządowe Kolegium Odwoławcze ma wydać kolejny werdykt w tej sprawie.

W Modlinie liczą jednak, że pozwolenia nie zostaną podważone. Grzegorz Tumelis, jeden z pracowników tamtejszej spółki, mówi, że ptaki są na wszystkich lotniskach i egzystują wspólnie z samolotami. Przyznał jednak, że wojsko, które zawiadywało lotniskiem w czasach w PRL-u i w latach 90. poinformowało o jednej katastrofie samolotu. Odrzutowy LIM-2 miał uderzyć w grupę ptaków. Żeby uniknąć podobnych przypadków, ma być zakupiony specjalistyczny radar, który będzie obserwował przemieszczanie się ptactwa w okolicy.

W Modlinie zaczęły się na razie prace przy przebudowie 2,5-kilometrowego pasa startowego, dróg kołowania i płyt postojowych. Będzie to najbardziej kosztowny etap prac - razem z montażem oświetlania pochłonie 107 mln zł.

W tym tygodniu został wybrany wykonawca niewielkiego terminalu. Za 69 mln zł ma go postawić Mostostal Warszawa. Budowa terminalu to teraz najbardziej newralgiczny punkt. Zgodnie z umową ma być on gotowy po 18 miesiącach. W przypadku protestów przegranych firm trudno będzie zdążyć z inwestycją na Euro 2012.

Termin oddania do użytku portu zależy też od szybkiego uzyskania od Urzędu Lotnictwa Cywilnego odpowiednich certyfikatów.

Piotr Okienczyc twierdzi, że trwają już rozmowy z potencjalnymi przewoźnikami, którzy mają latać z Modlina. Na razie nie chciał zdradzać, co to za firmy. Wiadomo tylko, że zachętą dla nich mają być niskie opłaty lotniskowe. Michał Marzec, szef Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, twierdzi, że są już pierwsi przewoźnicy, którzy zadeklarowali przeprowadzkę z Okęcia do Modlina. Liczy też, że pojawi się tam irlandzki Ryanair. Marzec dodaje, że Modlin nie będzie konkurencją dla Okęcia, tylko jego uzupełnieniem. Zaletą tego pierwszego ma być brak ograniczeń w nocy.

Wczoraj marszałek Adam Struzik powtórzył mało realne plany dociągnięcia wiosną 2012 roku łącznika kolejowego do lotniska. Trzeba zmodernizować istniejącą bocznicę i zbudować jej ostatni fragment w tunelu. Problem w tym, że dopiero w pierwszym kwartale Mazowsze chce w tej sprawie ogłosić przetarg. Już przygotowywany jest w tymczasowy wariant, w którym jechałoby się pociągiem do istniejącej stacji Modlin, gdzie pasażerowie będą się przesiadać do autobusu jadącego pod terminal.

Najkrótszy dojazd samochodem do lotniska to wylotówka w stronę Gdańska. Wczoraj rano przejazd z pl. Wilsona do Modlina zajął mi pół godziny. W popołudniowym szczycie w korku może trwać nawet trzy razy dłużej.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy