Rewolucyjny wynalazek zastosowany po raz pierwszy w Polsce
11.10.2010
aktualizacja: 2010-10-10 19:57
Fot. Tomasz Wawer / AG
Na świecie okrzyknięto go rewolucyjnym wynalazkiem. Lekarze ze Szpitala Bielańskiego po raz pierwszy w Polsce wszczepili rozrusznik serca umożliwiający badanie rezonansem.
ZOBACZ TAKŻE
- Dzisiaj protest radiologów. Nie chcą pracować dłużej (27-10-10, 04:00)
- W piątek Dzień Mycia Rąk. Co warszawiak ma na rękach? (14-10-10, 11:00)
- Rozbudowa na 100-lecie. Trwają prace wykończeniowe (13-10-10, 10:00)
- Zmiany w szpitalu na Bródnie. Marszałek spłaci dług (11-10-10, 12:00)
- Sprawdź ile czasu trzeba czekać w kolejce na badania (08-02-10, 11:00)
- Nocne wędrówki chorych między szpitalami (23-11-09, 10:00)
Zabieg przeprowadził sześcioosobowy zespół dr. Włodzimierza Mojkowskiego. Operowano 62-letnią warszawiankę z zaawansowaną chorobą węzła zatokowego w sercu. Wszczepienie jego stymulatora było dla niej jedynym ratunkiem, ale na przeszkodzie stała inna choroba. - Pacjentka ma naczyniaki mózgu, które muszą być obserwowane na podstawie zdjęć z rezonansu magnetycznego - wyjaśnia Marek Dąbrowski, ordynator oddziału kardiologicznego.
Dotychczas pacjenci z rozrusznikiem musieli wystrzegać się badania rezonansem, choć jest niezbędne do diagnozowania wielu chorób i urazów, zwłaszcza mózgu i kręgosłupa. - Pole magnetyczne powoduje zakłócenia pracy rozruszników, co zagraża życiu pacjentów - dodaje gocent Dąbrowski. Problem jest istotny, bo u osób po 65. roku życia konieczność badania rezonansem rośnie dwukrotnie. Z drugiej strony to im też najczęściej wszczepia się rozruszniki serca.
Nowe urządzenie jest obojętne na działanie pola magnetycznego rezonansu. Ważący 20 gramów rozrusznik na pierwszy rzut oka nie różni się od tych starszego typu, ale zbudowany jest z innych stopów metali. Na świecie wszczepia się go zaledwie od kilku miesięcy. Szpital Bielański znalazł się w europejskiej czołówce klinik, a w kraju zabieg wykonał zabieg jako pierwszy.
Na razie ani urządzenia, ani zabiegu nie refunduje NFZ. Koszty pokrył szpital. - Staramy się o refundację NFZ, urządzenie kosztuje bowiem 15 tys. zł, czyli jest trzy-cztery razy droższe od zwykłego rozrusznika. W przyszłości te urządzenia będą standardem - przewiduje dr Dąbrowski.
Decyzja o refundacji należy teraz do Ministerstwa Zdrowia.
Dotychczas pacjenci z rozrusznikiem musieli wystrzegać się badania rezonansem, choć jest niezbędne do diagnozowania wielu chorób i urazów, zwłaszcza mózgu i kręgosłupa. - Pole magnetyczne powoduje zakłócenia pracy rozruszników, co zagraża życiu pacjentów - dodaje gocent Dąbrowski. Problem jest istotny, bo u osób po 65. roku życia konieczność badania rezonansem rośnie dwukrotnie. Z drugiej strony to im też najczęściej wszczepia się rozruszniki serca.
Nowe urządzenie jest obojętne na działanie pola magnetycznego rezonansu. Ważący 20 gramów rozrusznik na pierwszy rzut oka nie różni się od tych starszego typu, ale zbudowany jest z innych stopów metali. Na świecie wszczepia się go zaledwie od kilku miesięcy. Szpital Bielański znalazł się w europejskiej czołówce klinik, a w kraju zabieg wykonał zabieg jako pierwszy.
Na razie ani urządzenia, ani zabiegu nie refunduje NFZ. Koszty pokrył szpital. - Staramy się o refundację NFZ, urządzenie kosztuje bowiem 15 tys. zł, czyli jest trzy-cztery razy droższe od zwykłego rozrusznika. W przyszłości te urządzenia będą standardem - przewiduje dr Dąbrowski.
Decyzja o refundacji należy teraz do Ministerstwa Zdrowia.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


