Radość Warszawy, łzy Łodzi. Jesteśmy w finale ESK 2016!

Agnieszka Kowalska
13.10.2010 aktualizacja: 2010-10-13 21:13
A A A Drukuj
Rysunek Przemka 'Trusta' Truścińskiego, pokazywane podczas prezentacji Warszawy fot. www.warszawa2016.pl
  • Rysunek Przemka 'Trusta' Truścińskiego z prezentacji Warszawy podczas eliminacji
  • W Teatrze Wielkim tuż po prezentacji Warszawy. Na zdjęciu członkowie naszej ekipy i jej sympatycy: od lewej Andrzej Seweryn, Marek Kraszewski, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Ewa Czeszejko-Sochacka i Grzegorz Piątek
  • Rysunek Przemka 'Trusta' Truścińskiego, pokazywane podczas prezentacji Warszawy
  • Rysunek Przemka 'Trusta' Truścińskiego, pokazywane podczas prezentacji Warszawy
Wielka radość Warszawy, łzy Łodzi. W środę w Teatrze Wielkim ogłoszona została lista miast finalistów konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
SONDAŻ
Czy Warszawa ma szansę zostać Europejską Stolicą Kultury?

tak
nie

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz aż wyskoczyła z fotela z okrzykiem radości, a potem długo przyjmowała gratulacje od prezydentów konkurujących z nami miast. Konferencja prasowa w foyer Teatru Wielkiego trwała zaledwie kwadrans, ale emocje sięgały zenitu. Stawiły się ekipy wszystkich 11 miast biorących udział w konkursie. Przewodniczący jury Manfred Gaulhofer reprezentujący Komisję Europejską szybko przeszedł do meritum i najlepiej jak umiał po polsku wyczytał kolejno: Gdańsk (tu miał największe problemy z wymową), Katowice, Lublin, Warszawa i Wrocław. Tylko pięć miast, a do finału mogło przejść sześć. - Braliśmy pod uwagę jakość aplikacji i prezentacji, które oglądaliśmy przez ostatnie dwa dni. Wybraliśmy te miasta, które przekonały nas, że swój program zdołają zrealizować - uzasadnił lakonicznie Gaulhofer. Zapowiedział, że w przeciągu 21 dni komisja opublikuje szczegółowy raport ze swoich obrad.

Największego szoku doznała ekipa Łodzi, która do finału nie przeszła. Łódź była podczas tego konkursu najbardziej widoczna, nawet na konferencję przybyła spora reprezentacja młodych łodzian w koszulkach z logo ESK. Trzymali się za ręce, robili meksykańską falę. Dlatego w tej ekipie po ogłoszeniu werdyktu polały się szczere łzy rozpaczy.

Nasz zespół odetchnął z ulgą. To był dla nich męczący dzień. Najpierw - o godz. 13.15 - egzamin Warszawy przed komisją oceniającą (pół godziny prezentacji, 45 minut pytań). Potem nerwy towarzyszące werdyktowi. Kluczem do sukcesu okazał się nasz golden team nie do przegadania przez jurorów. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wygłosiła podobno płomienną mowę, a potem ostro broniła budżetu ESK na lata 2011-17 (komisja dziwiła się, że jest tak niski - 252 mln zł; prezydent przekonywała, że po prostu realistyczny). Ewa Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik ds. ESK, spinała całość prezentacji. Aktor Andrzej Seweryn był naszą gwiazdą. Mówił z perspektywy człowieka, który odniósł sukces w Europie. - Jedną nogą jestem w Paryżu, drugą w Warszawie. Ale wracam do Warszawy, bo tu jest publiczność, która nie tylko ogląda, ale też słucha i przeżywa - przekonywał.

Bogna Świątkowska, szefowa fundacji Bęc Zmiana, reprezentowała energię organizacji pozarządowych i alternatywnej warszawskiej kultury. Wskazała też szczerze nasze minusy - wciąż słabe poczucie tożsamości warszawiaków; Wisłę, która dzieli miasto - i jak chcemy je przez kulturę pokonać. Joanna Mytkowska, która pracowała w Centrum Pompidou, a teraz szefuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej, mówiła o inwestycjach kulturalnych i festiwalu Warszawa w Budowie, który jest jedną z naszych flagowych imprez kulturalnych. - Duch w zespole jest! Wyszliśmy jak drużyna futbolowa, prawie wymieniliśmy się koszulkami - śmiała się tuż po naszej prezentacji.

Grzegorz Piątek, kurator i krytyk architektury, laureat Złotych Lwów weneckiego biennale architektury, mówił m.in. o naszym europejskim potencjale. Opowieściom towarzyszyły animacje, które przygotowali: Przemek "Trust" Truściński, Bartosz Sztybor i firma Bitter Lix Brain (jurorzy zobaczyli m.in. zabawne konwersacje pomiędzy animowanymi pomnikami Chopina i Syrenki). Zarówno rysunki "Trusta", jak i nasza konkursowa aplikacja są już dostępne na stronie www.warszawa2016.pl. Oby ten energii wystarczyło na kolejne miesiące, bo już w lipcu 2011 r. wybór zwycięzcy. Do tego czasu trzeba przedstawić szczegółowy program kulturalny na 2016 rok i jeszcze raz oczarować komisję oceniającą, która tym razem wizytować będzie piątkę finałowych miast. I co najważniejsze, trzeba przekonać mieszkańców Warszawy, że warto. Po co nam ten tytuł? Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiada: - Bo u nas bardzo dużo się dzieje, ale Europa o tym nie wie.

Podziel się

  • Łódź? To tam jeszcze ktoś mieszka? three-gun-max 14.10.10, 15:29

    Czy w Łodzi, poza śmierdzącą trupem filmówką oraz łowcami skór coś jeszcze jest? Aaa jest ta słynna Piotrkowska gdzie można dostać nożem pod żebro. Za dnia na ulicy sami renciści bo reszta »

Najnowsze wiadomości z Warszawy