A jednak można: Szpetne skrzynki do liftingu

Małgorzata Zubik
14.10.2010 aktualizacja: 2010-10-13 19:02
A A A Drukuj
Przed nowym biurowcem przy Marszałkowskiej szpetne skrzynki ze śladami po zdartych reklamach stoją parami Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Telekomunikacja Polska odnawia swoje skrzynki na śródmiejskich ulicach. To efekt zabiegów urzędników i publikacji "Gazety"


O brzydkich szafach, w których kłębią się zwoje kabli telefonicznych i elektrycznych, pisaliśmy w tegoroczne wakacje. >>> Przeczytaj artykuł: Te szafy szpecą centrum. Trzeba je szybko wymienić Na skrzynki szpecące Śródmieście zwrócił uwagę burmistrz dzielnicy. Do walki o poprawę ich estetyki zaangażował urzędników. Pierwsze pisma do właścicieli napisali przed rokiem. Wiele nie wskórali, bo ani w Telekomunikacji, ani w Stoenie interwencji nie wzięto sobie do serca. Wiosną urzędnicy wyszli więc w miasto. Zinwentaryzowali najbardziej rzucające się w oczy skrzynki - te wolno stojące na ulicach, skwerach i placach, zaniedbane i zniszczone. Naliczyli ich ponad tysiąc (bez wchodzenia na podwórka). - Najgorsze jest to, że tak naprawdę niewiele możemy w tej sprawie zrobić. Tylko wywołać presję społeczną na zmiany - mówił "Gazecie" Arkadiusz Kujawa, naczelnik wydziału zarządzania strategicznego w Śródmieściu.

Wywarcie presji zadziałało. Po naszym tekście okazało się, że w obu firmach odnalazły się poszukiwane miesiącami osoby, które co nieco o skrzynkach wiedzą. I zaczęły się naprawy. - Odezwała się do nas Telekomunikacja - relacjonuje Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia. - Zadziałała jako pierwsza i zadziwiła nas.

Firma szybko odnowiła pierwsze skrzynki. Każdy przypadek udokumentowała, dostarczając urzędnikom zdjęcia szaf "przed" operacją i "po" operacji. - Warto tę firmę pochwalić, tym bardziej że TP SA zamierza odnowić wszystkie swoje skrzynki w Śródmieściu - podkreśla Urszula Majewska. W najbliższych dniach po remoncie będzie już 45 skrzynek.

Do naprawy, a także likwidacji niektórych szaf obiecuje też wziąć się Stoen. - Na razie obiecuje - słyszymy w urzędzie. Niczego za to nie obiecuje Zarząd Dróg Miejskich, który napisał do śródmiejskich urzędników, że nie ma na swoje skrzynki pieniędzy.

Jest jednak pewien szkopuł: na zmodernizowane szafki natychmiast rzucają się wandale: jedni na nich rysują i malują, inni oklejają ogłoszeniami. Temu właściciele nie mogą zaradzić. - Wkrótce odbędzie się spotkanie burmistrza z policją i strażą miejską, wtedy poruszymy ten problem - zapewnia rzeczniczka Śródmieścia.

Śródmieście

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy