Jak się leczyć po dopalaczach? Dowiesz się w internecie

Wojciech Grejciun
15.10.2010 aktualizacja: 2010-10-15 10:07
A A A Drukuj
Producenci specyfików mających poprawić nasze samopoczucie w sposób bezpośredni odwołują się do narkotyków, które chcą zastąpić nowymi pigułkami. Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Ma halucynacje, myśli samobójcze czy objawy zwykłego zatrucia? Wziął Tajfuna czy Amphibię? Powstał serwis internetowy, gdzie lekarze konsultują między sobą przypadki pacjentów, którzy brali dopalacze.
- O tym, jak radzić sobie z takimi pacjentami, nie ma mowy na studiach lekarskich. Istnieje bardzo mało profesjonalnych publikacji naukowych na ten temat. Dlatego nasza wiedza i ostatnie doświadczenia są bezcenne, gdy trzeba ratować ludzi używających tych substancji - uważa Michał Feldman, który opiekuje się serwisem "dopalacze" uruchomionym w największym lekarskim portalu społecznościowym - Konsylium24.pl . Na tamtejszych forach udziela się już ponad 20 tys. medyków 71 specjalizacji. Każdego dnia pomagają sobie rozwiązywać problemy najtrudniejszych i rzadkich przypadków klinicznych.

Sekcja "dopalacze" jest najmłodsza. - Działa od dwóch tygodni. Aktualnie udzielało się tam lub czytało porady kilka tysięcy lekarzy. Po tym widać, jaką mamy skalę problemu - uważa Feldman.

Jest o czym dyskutować. Bo to, co kryje się w dopalaczach, wciąż jest zagadką. W ubiegłym tygodniu inspektorat sanitarny, który zamknął we wrześniu oferujące je sklepy, ogłosił, że na zbadanie tych substancji potrzebuje jeszcze paru tygodni. Z całą pewnością powodują nie nagłaśniane zatrucia, halucynacje czy problemy z sercem. Do Instytutu Psychiatrii i Neurologii przy ul. Sobieskiego, gdzie pracuje Feldman, na terapie trafiają już uzależnieni od dopalaczy. - Od początku roku mieliśmy kilkudziesięciu pacjentów, którzy brali te środki. Mieli m.in. problemy w odróżnieniu fikcji od rzeczywistości - mówi Feldman.

Ideą serwisu jest zebranie w jednym miejscu wszystkich dyskusji lekarzy o diagnostyce i leczeniu zatruć oraz powikłań spowodowanych używaniem dopalaczy. Po zamknięciu sklepów, zaawansowanych pracach nad ustawą "antydopalaczową" handel tymi środkami przeniósł się do internetu. - Pewnie nie uda się całkowicie ich wyeliminować. Po akcjach prewencyjnych w szkołach, gdzie policjanci mówili młodzieży o problemie, w następnych dniach w szpitalach w pobliżu tych szkół mieliśmy więcej pacjentów z zatruciem - mówi Feldman.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy