Olimpiada 2024 w Warszawie? W czwartek decyzja
20.10.2010
aktualizacja: 2010-10-19 21:43
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Pora zbierać pieniądze na kolejny stadion na 80 tys. widzów. Warszawa chce organizować igrzyska olimpijskie w 2024 r. - to założenie strategii rozwoju sportu, którą w czwartek mają uchwalić radni
ZOBACZ TAKŻE
- Osiedle na 2 tys. mieszkań. Z koleją, ale bez szkoły (20-10-10, 15:44)
- Olimpiada, w której nie chodzi o medale (17-07-10, 01:00)
- Zaczęła się olimpiada w grach komputerowych (02-07-09, 18:26)
- Olimpiada dla tych, którzy wygrali z chorobą (03-09-07, 19:40)
SERWISY
- Wygrywa Warszawa! - ogłasza przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Emerytowany kulomiot Tomasz Majewski płacze jak bóbr. Irena Szewińska skacze w górę. Prezydent Warszawy tańczy polkę, premier wygląda, jakby się modlił. W kraju radość, strzelają korki od szampana, na miejskim placu między Muzeum Sztuki Nowoczesnej a Pałacem Kultury ludzie oglądający transmisję wyboru gospodarza igrzysk padają sobie w ramiona.
Stadion Narodowy za mały
Bzdura i czysta fantazja? Do czwartku. Tego dnia warszawscy radni przyjmą Strategię Rozwoju Sportu w Warszawie do Roku 2020. Wytycza ona wiele celów, m.in. rozwój infrastruktury sportowej. "Osiągnięcie ich" - czytamy w dokumencie - "otworzy równocześnie możliwości organizowania w Warszawie już w roku 2020 największych imprez światowego sportu w większości dyscyplin olimpijskich. Tym samym uprawnione będzie ubieganie się przez Warszawę (tuż po roku 2020) o prawo organizacji igrzysk olimpijskich".
- Przyznaję, śmiała wizja, być może dziś dla niektórych nierealna - mówi Wiesław Wilczyński, dyrektor miejskiego biura sportu. - Jednak pamiętam, że gdy w styczniu 2005 r. jako minister sportu podejmowałem decyzję o ubieganie się o Euro 2012 i budowie nowoczesnej areny na miejscu Stadionu Dziesięciolecia, to też wielu, nawet mój ówczesny szef premier Marek Belka, uważało, że to cel nierealny. Potrzebujemy śmiałych wizji, do których będziemy dążyć - przekonuje. Ostrożnie formułuje słowa. Tłumaczy, że chodzi nie tyle o to, aby "złapać igrzyska", ale by je gonić.
O której Olimpiadzie mówimy? "Tuż po" 2020 r. będą igrzyska w 2024 r. Ale starać o nie trzeba się już za jakieś pięć lat, miasto-gospodarz zostanie wybrane w październiku 2017 r. Więc może chodzi o te w 2028 r., w sprawie których werdykt zapadnie w 2021 r.? Dyr. Wilczyński po namyśle stwierdza, że "najwcześniej" chodzi o igrzyska w 2024 r.
Jedno już wiadomo - zawody nie mogą się odbywać na Stadionie Narodowym. Pomieści "tylko" 55 tys. widzów, a MKOl wymaga, aby arena olimpijskich zmagań miała co najmniej 80 tys. miejsc. - Widowni Narodowego nie da się powiększyć. Ma poza tym za małe boisko, typowo piłkarskie - uprzedza Mariusz Rutz z pracowni architektonicznej JSK, która zaprojektowała Narodowy.
- Fakt, ze stadionem jest kłopot - zasępia się Wiesław Wilczyński. - Żeby móc się starać o igrzyska potrzebowalibyśmy nowego obiektu, może takiego, który po olimpiadzie da się zmniejszyć. Tak chce zrobić Londyn ze swoim stadionem budowanym na igrzyska w 2012. Na pewno taki stadion nie mógłby powstać na Polonii, tam jest za mało miejsca. Trzeba poszukać nowej lokalizacji. Może nad Wisłą, za Centrum Olimpijskim? - zastanawia się.
Kraków też się stara
Pomysł ma szansę na ponadpartyjne poparcie. O staraniu się o igrzyska w 2020 lub w 2024 r. już pięć lat temu mówił ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński. "Polska powinna przełamać takie założenie, że nas na nic nie stać" - mówił. Temat podchwycił tego lata jego brat Jarosław. Walcząc o prezydenturę kraju w czerwcu spotkał się ze sportowcami i obiecywał: że będzie zabiegał o zorganizowanie letniej olimpiady w Polsce w 2020 lub 2024 r. - Przyrzekam, że wszystko, co będę mógł uczynić, uczynię, bo uważam, że to jest wielka rzecz; w dużym europejskim państwie powinna być olimpiada letnia - tłumaczył.
W staraniach się o igrzyska trzeba pokonać dwie wielkie przeszkody. Pierwsza jest taka, że prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie pała (na razie?) entuzjazmem do tego. - Chciałabym, żeby olimpiada kiedyś odbyła się w stolicy. Na razie nie mam jednak do tego głowy. O pomysł łatwo, gorzej z wykonaniem i pieniędzmi na inwestycję - mówiła w styczniu w TVP Info.
Druga przeszkoda jest taka, że o igrzyska chce się też starać Kraków. Powstał tam już społeczny komitet zbierający podpisy poparcia. Na dodatek działa on na dwóch frontach, nie wykluczając także organizacji igrzysk zimowych. Te drugie z braku gór w Warszawie byłoby zorganizować znacznie trudniej.
Stadion Narodowy za mały
Bzdura i czysta fantazja? Do czwartku. Tego dnia warszawscy radni przyjmą Strategię Rozwoju Sportu w Warszawie do Roku 2020. Wytycza ona wiele celów, m.in. rozwój infrastruktury sportowej. "Osiągnięcie ich" - czytamy w dokumencie - "otworzy równocześnie możliwości organizowania w Warszawie już w roku 2020 największych imprez światowego sportu w większości dyscyplin olimpijskich. Tym samym uprawnione będzie ubieganie się przez Warszawę (tuż po roku 2020) o prawo organizacji igrzysk olimpijskich".
- Przyznaję, śmiała wizja, być może dziś dla niektórych nierealna - mówi Wiesław Wilczyński, dyrektor miejskiego biura sportu. - Jednak pamiętam, że gdy w styczniu 2005 r. jako minister sportu podejmowałem decyzję o ubieganie się o Euro 2012 i budowie nowoczesnej areny na miejscu Stadionu Dziesięciolecia, to też wielu, nawet mój ówczesny szef premier Marek Belka, uważało, że to cel nierealny. Potrzebujemy śmiałych wizji, do których będziemy dążyć - przekonuje. Ostrożnie formułuje słowa. Tłumaczy, że chodzi nie tyle o to, aby "złapać igrzyska", ale by je gonić.
O której Olimpiadzie mówimy? "Tuż po" 2020 r. będą igrzyska w 2024 r. Ale starać o nie trzeba się już za jakieś pięć lat, miasto-gospodarz zostanie wybrane w październiku 2017 r. Więc może chodzi o te w 2028 r., w sprawie których werdykt zapadnie w 2021 r.? Dyr. Wilczyński po namyśle stwierdza, że "najwcześniej" chodzi o igrzyska w 2024 r.
Jedno już wiadomo - zawody nie mogą się odbywać na Stadionie Narodowym. Pomieści "tylko" 55 tys. widzów, a MKOl wymaga, aby arena olimpijskich zmagań miała co najmniej 80 tys. miejsc. - Widowni Narodowego nie da się powiększyć. Ma poza tym za małe boisko, typowo piłkarskie - uprzedza Mariusz Rutz z pracowni architektonicznej JSK, która zaprojektowała Narodowy.
- Fakt, ze stadionem jest kłopot - zasępia się Wiesław Wilczyński. - Żeby móc się starać o igrzyska potrzebowalibyśmy nowego obiektu, może takiego, który po olimpiadzie da się zmniejszyć. Tak chce zrobić Londyn ze swoim stadionem budowanym na igrzyska w 2012. Na pewno taki stadion nie mógłby powstać na Polonii, tam jest za mało miejsca. Trzeba poszukać nowej lokalizacji. Może nad Wisłą, za Centrum Olimpijskim? - zastanawia się.
Kraków też się stara
Pomysł ma szansę na ponadpartyjne poparcie. O staraniu się o igrzyska w 2020 lub w 2024 r. już pięć lat temu mówił ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński. "Polska powinna przełamać takie założenie, że nas na nic nie stać" - mówił. Temat podchwycił tego lata jego brat Jarosław. Walcząc o prezydenturę kraju w czerwcu spotkał się ze sportowcami i obiecywał: że będzie zabiegał o zorganizowanie letniej olimpiady w Polsce w 2020 lub 2024 r. - Przyrzekam, że wszystko, co będę mógł uczynić, uczynię, bo uważam, że to jest wielka rzecz; w dużym europejskim państwie powinna być olimpiada letnia - tłumaczył.
W staraniach się o igrzyska trzeba pokonać dwie wielkie przeszkody. Pierwsza jest taka, że prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie pała (na razie?) entuzjazmem do tego. - Chciałabym, żeby olimpiada kiedyś odbyła się w stolicy. Na razie nie mam jednak do tego głowy. O pomysł łatwo, gorzej z wykonaniem i pieniędzmi na inwestycję - mówiła w styczniu w TVP Info.
Druga przeszkoda jest taka, że o igrzyska chce się też starać Kraków. Powstał tam już społeczny komitet zbierający podpisy poparcia. Na dodatek działa on na dwóch frontach, nie wykluczając także organizacji igrzysk zimowych. Te drugie z braku gór w Warszawie byłoby zorganizować znacznie trudniej.
-
Olimpiada 2024 w Warszawie? W czwartek decyzja
zlota_20
20.10.10, 15:24
Skandal! Zamiast wybudować poszerzyć Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat do trzech pasów każdą stronę, z bezkolizyjnymi węzłami, to oni chcą budować stadion!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



