Woda w Warszawie będzie miała lepszy smak i zapach!

Michał Wojtczuk
20.10.2010 aktualizacja: 2010-10-20 21:36
A A A Drukuj
Otwarcie nowej stacji uzdatniania wody prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz uczciła toastem - wraz z szefem MPWiK Henrykiem Brzuchaczem (po lewej) i wiceprezydentem Warszawy Jackiem Wojciechowiczem fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Otwarcie nowej stacji uzdatniania wody w kompleksie budynków Filtrów Warszawskich u zbiegu Filtrowej i Raszyńskiej
  • Nowa stacja uzdatniania wody w kompleksie budynków Filtrów Warszawskich u zbiegu Filtrowej i Raszyńskiej. Obłożony cegłą klinkierową budynek stylizowany jest na XIX-wieczny, by pasował do obiektów zaprojektowanych jeszcze przez Williama Lindleya.
  • Otwarcie nowej stacji uzdatniania wody prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz uczciła toastem z wiceprezydentem Warszawy Jackiem Wojciechowiczem
  • Nowa stacja uzdatniania wody w kompleksie budynków Filtrów Warszawskich u zbiegu Filtrowej i Raszyńskiej. Obłożony cegłą klinkierową budynek stylizowany jest na XIX-wieczny, by pasował do obiektów zaprojektowanych jeszcze przez Williama Lindleya.
Otwarcie nowej stacji uzdatniania wody prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz uczciła toastem - wraz z szefem Wodociągów wypiła po szklaneczce świeżo przefiltrowanej, ozonowanej kranówki.
Stacja powstała w kompleksie budynków Filtrów Warszawskich u zbiegu Filtrowej i Raszyńskiej. Obłożony cegłą klinkierową budynek stylizowany jest na XIX-wieczny, by pasował do obiektów zaprojektowanych jeszcze przez Williama Lindleya. Wnętrze naszpikowane jest jednak najnowocześniejszymi technologiami. Wszystko po to, by poprawić smak i zapach wody oraz zredukować ilość dwutlenku chloru potrzebnego do dezynfekcji kranówki.

- Będziemy go używać o połowę mniej - podkreśla Bartosz Milczarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Tłumaczy, że inwestycja polegała na zainstalowaniu dwóch nowych zespołów urządzeń. Teraz woda po przejściu m.in. przez proces napowietrzania będzie jeszcze nasycana ozonem, a następnie przepuszczana przez filtry z aktywnym węglem. Na zakończenie trafi na filtry powolne. - Ozonowanie rozbija substancje chemiczne zawarte w wodzie na mniejsze cząstki. Dzięki temu węgiel aktywny wyłapuje z niej więcej zanieczyszczeń - tłumaczy Milczarczyk.

Wewnątrz budynku znajdują się m.in. trzy generatory ozonu oraz 18 komór filtrów węglowych. Znajduje się w nich łącznie 5 tys. m sześc. węgla aktywnego. Aby go przywieźć, potrzeba było 150 kursów ciężarówek.

Stacja ozonowania i filtrowania już działa. Swoim zasięgiem obejmuje połowę Warszawy - centralne i południowe dzielnice na lewym brzegu miasta, a także m.in. Pruszków, Piastów i Michałowice. Czystszą wodę w kranach mają już ludzie mieszkający w sąsiedztwie. Do domów np. na Ursynowie dopłynie za kilka dni, bo najpierw musi się zużyć ta, która już jest w rurach.

Nowa stacja wyrosła w miejscu nieużywanych od dawna tzw. filtrów powolnych. Jej projektowanie zaczęło się w 2007 r., a budowa - w 2008 r. Choć budynek jest niewielki, prace trwały długo, bo nie można było przerwać dostaw wody i trzeba było dbać o zabytkowe otoczenie Filtrów. Inwestycja - po odliczeniu podatku VAT, który wraca do kasy miasta - kosztowała ok. 230 mln zł. Dwie trzecie tej kwoty dała UE.

To kolejna inwestycja MPWiK mająca poprawić smak naszej wody. Latem oddano do użytku zmodernizowany zakład flotacji w podwarszawskim Wieliszewie. Woda płynie stamtąd do kranów w Białołęce, na Bielanach, Bemowie, Targówku, Pradze-Północ, w części Woli, Żoliborza, Pragi-Południe i Rembertowa. Przebudowa urządzeń kosztowała ok. 120 mln zł. - Te dwie inwestycje sprawiły, że aż 80 proc. mieszkańców Warszawy ma w kranach smaczniejszą wodę - zapewnia Bartosz Milczarczyk.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy