Elegancki bruk czy bolące stopy? Problem z chodnikami

Ewa Żak
03.11.2010 aktualizacja: 2010-11-02 21:42
A A A Drukuj
Łazienki Królewskie Fot. Jacek Piotrowski / AG
W Łazienkach trzeba chodzić cały rok w kaloszach i nosić szmatkę do wytarcia z kurzu, aby po wyjściu z parku nie zostać określonym mianem nieokrzesanego wieśniaka - pisze pani Ewa. Jakie powinny być chodniki w reprezentacyjnych miejscach?
Przeczytałam list do redakcji Michała Proniewskiego w sprawie Łazienek. Brawo - wreszcie ktoś odważył się wypowiedzieć na temat przywracania tzw. dawnych bruków. Po wymianie wygodnych do chodzenia nawierzchni na Starówce, Trakcie Królewskim i w wielu innych miejscach przestałam tam spacerować. Nie da się przejść po zabytkowej i reprezentacyjnej części Warszawy inaczej, jak tylko w butach na grubej podeszwie do wędrówek górskich.

Czy ktoś we władzach miasta w ogóle pomyślał, że wykładając kanciastym brukiem i chropowatą kostką pasaże miejskie, doprowadził do tego, że nie da się spacerować bez bólu stóp i potykania się? Dlaczego zmuszono nas, pieszych, aby idąc na niedzielny spacer z rodziną, do teatru etc. zakładać buty typu traper, a drugie eleganckie nieść w torbie na zmianę?!

Jak słusznie zauważył pan Proniewski, w Łazienkach i innych parkach skazani jesteśmy na kurz i błoto. Czyli trzeba chodzić cały rok w kaloszach i nosić szmatkę do wytarcia z kurzu, aby po wyjściu z parku nie zostać określonym mianem nieokrzesanego wieśniaka. Byłam ostatnio w pałacu w Wilanowie i widok kocich łbów mnie po prostu zszokował. Ponadto w parku, który po rewitalizacji ma tak szumnie i dumnie wyglądać, mają być ścieżki ze żwirkiem oraz grubo ciosana kostka.

Czy władze Warszawy chcą wyeliminować pieszych z przestrzeni publicznej? Kto zapłaci odszkodowanie osobom starszym i dzieciom, które na tych wspaniałych nawierzchniach potkną się, przewrócą i połamią kończyny?

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy