Trafi przed sąd za szczucie psem kierowcy autobusu

Piotr Machajski
26.10.2010 aktualizacja: 2010-10-25 21:54
A A A Drukuj
Pies rasy amstaff Fot. AG
Prokuratura okręgowa przejęła z "rejonówki" umorzoną sprawę bandytów, którzy pobili pasażera. Jeden z nich poszczuł psem kierowcę, który wstawił się za ofiarą. Teraz czeka ich proces.
- Właśnie wysłaliśmy w tej sprawie akt oskarżenia do sądu - mówi prok. Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Przypomnijmy. Do incydentu doszło pod koniec czerwca 2009 r. w autobusie linii 137. Kursuje ona z Olszynki Grochowskiej na owiane złą sławą osiedle Dudziarska. Autobus stał tam na pętli, kierowca czekał na odjazd. Był późny wieczór, to miał być jego ostatni kurs tego dnia. Do jednego z pasażerów podeszło dwóch młodych mężczyzn i zaczęło go bić, do dziś nie wiadomo dlaczego. Kierowca, Ukrainiec zatrudniony w PKS Grodzisk Mazowiecki obsługującym tę linię, ruszył z szoferki z pomocą ofierze pobicia. W odpowiedzi młodzi ludzie, zresztą pijani, poszczuli go psem. Groźny amstaff był bez smyczy i kagańca. Trzykrotnie dotkliwie ugryzł kierowcę.

Policja zareagowała błyskawicznie. Szybko odnalazła napastników i, co wcale nie było proste, ofiarę pobicia. Ranny mężczyzna odmówił jednak współpracy i zapewnił policjantów, że nic się nie stało. Lekarze zbadali też pogryzionego szofera. Okazało się, że rany nie są poważne. Takie sprawy ścigane są z oskarżenia prywatnego. Prokuratura prowadzi je tylko, gdy uzna, że "wymaga tego interes społeczny". W tym wypadku uznała, że nie wymaga. Odważny Ukrainiec mógłby więc sam wysłać do sądu prywatny akt oskarżenia, ale machnął na to ręką.

Śledztwu przyjrzała się jednak prokuratura wyższego szczebla, czyli okręgowa. Najpierw poleciła powtórną analizę, a gdy i to skończyło się umorzeniem, sama przejęła sprawę.

- Nie podzieliliśmy stanowiska prokuratury rejonowej. To typowy przykład sprawy prywatnoskargowej, w której zachodzi interes społeczny w ściganiu sprawcy przez prokuraturę - podkreśla prok. Renata Mazur. - Chodziło w końcu o kierowcę miejskiego autobusu, który stanął w obronie pasażera.

Akt oskarżenia dotyczy dwóch mężczyzn: 31-letniego Michała Z. i 20-letniego Sebastiana O. Obaj będą odpowiadać za pobicie pasażera. Dodatkowo Michał Z. odpowie za spowodowanie obrażeń u kierowcy, czyli za poszczucie go psem.

W czerwcu tego roku bohaterski szofer otrzymał z rąk wojewody mazowieckiego medal "Za Ofiarność i Odwagę". Decyzję o jego przyznaniu jeszcze w lutym podjął prezydent Lech Kaczyński.

Praga Południe

Podziel się

  • Brawo! anuszka_ha3.agh.edu.pl 26.10.10, 09:18

    To dodaje otuchy - ktoś jeszcze w Warszawie myśli.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy