Bezimienny skwer na Mariensztacie ma od wczoraj patrona

Tomasz Urzykowski
27.10.2010 aktualizacja: 2010-10-27 10:54
A A A Drukuj
Uroczystość odsłonięcia kamienia pamiątkowego i nadania imienia Samuela Orgelbranda jednemu ze skwerów na Mariensztacie. Samuel Orgelbrand był drukarzem i księgarzem żyjącym pod koniec XIX wieku. Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Uroczystość odsłonięcia kamienia pamiątkowego i nadania imienia Samuela Orgelbranda jednemu ze skwerów na Mariensztacie. Samuel Orgelbrand był drukarzem i księgarzem żyjącym pod koniec XIX wieku.
  • Uroczystość odsłonięcia kamienia pamiątkowego i nadania imienia Samuela Orgelbranda jednemu ze skwerów na Mariensztacie. Szarfę ściąga Ewa Malinowska-Grupińska
  • Uroczystość odsłonięcia kamienia pamiątkowego i nadania imienia Samuela Orgelbranda jednemu ze skwerów na Mariensztacie. Samuel Orgelbrand był drukarzem i księgarzem żyjącym pod koniec XIX wieku.
Do tej pory bezimienny skwer przy Sowiej na Mariensztacie ma od wczoraj patrona. Został nim Samuel Orgelbrand, wielka postać polskiej kultury XIX w.
Dziś mówi się: "Czego nie ma w internecie, nie ma w ogóle". Kiedyś taką samą opinię miała Encyklopedia Orgelbranda. - Wiele osób zasługuje na takie wyróżnienie. Ale nie było chyba drugiego tak ważnego dla Polski, a zarazem tak warszawskiego księgarza - mówił Piotr Dobrołęcki z Polskiej Izby Książki.

Inicjatywa uhonorowania Samuela Orgelbranda wyszła od księgarzy i drukarzy. Okazją są obchodzone w tym roku dwa jubileusze: 200-lecie urodzin Orgelbranda i 150. rocznica wydania przez niego pierwszego tomu "Encyklopedii powszechnej" (zwanej Encyklopedią Orgelbranda). O nadanie imienia skwerowi przy Sowiej zabiegały różne organizacje. Wśród kandydatów na patrona wymieniano architekta Zygmunta Stępińskiego, który po wojnie odbudowywał Mariensztat. Samuel Orgelbrand też był związany z tą częścią miasta. Na tyłach domu przy Bednarskiej 26 znajdowała się główna siedziba jego wydawnictwa.

Samuel Orgelbrand (1810-68) był synem żydowskiego kupca. Ukończył Warszawską Szkołę Rabinów, ale zamiast studiować święte księgi, otworzył księgarnię antykwaryczną przy Nowiniarskiej, przeniesioną potem na Miodową. Uruchomił wydawnictwo, wybudował drukarnię przy Bednarskiej napędzaną maszyną parową. Promował twórczość polskich pisarzy. Uznawany jest za odkrywcę Józefa Ignacego Kraszewskiego. Równocześnie publikował książki w języku hebrajskim. Obok dzieła życia - pierwszej polskiej "Encyklopedii powszechnej" (28 tomów), wydał kompletny "Talmud Babiloński" (20 tomów). Jego grób znajduje się na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej. - Do wszystkiego doszedł sam. Zaczynał jako syn niezamożnego kupca, kończył jako najwybitniejszy polski wydawca - mówiła uczestnicząca w uroczystości Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Warszawy, nazywając patrona skweru "Chopinem wśród wydawców" (urodził się w tym samym roku co kompozytor).

Obecni byli też krewni Samuela Orgelbranda. Rodzina liczy dziś kilkanaście osób. - Ostatnio odnaleźliśmy jeszcze dwie kuzynki, jedną w Polsce, jedną w Anglii - cieszył się Jan Orgelbrand, praprawnuk Samuela.

Rodzina ufundowała kamień pamiątkowy. Jest na nim portret Orgelbranda i napis: „Dzięki jego patriotyzmowi, pasji i uporowi Polacy otrzymali pierwszą »Encyklopedię powszechną «, symbol istnienia nowoczesnego społeczeństwa w czasach, kiedy Polski nie było na mapie świata”.

Zobacz także zdjęcia: Huczne otwarcie placu Jacka Kuronia



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy