Nowe muzeum w Palmirach już prawie gotowe [ZDJĘCIA]
05.11.2010
aktualizacja: 2010-11-05 21:58
Cztery trzymetrowe sosny posadzono w piątek w okrągłych atriach przecinających na wylot Muzeum Walk i Męczeństwa w Palmirach. Budynek jest już prawie gotowy, muzeum zacznie działać na wiosnę.
ZOBACZ TAKŻE
- Opóźnia się budowa Muzeum Azji i Pacyfiku. O kilka lat (26-11-10, 10:00)
- Odnowiona pamięć - muzeum w Palmirach (17-06-11, 00:00)
- Muzeum przeszło cudowną metamorfozę [zdjęcia] (30-03-11, 10:00)
- Nowe muzeum: "To był taki warszawski Katyń" (31-03-11, 23:00)
Skromny, surowy budynek z betonu i szkła powstaje w lesie kampinoskim, tuż obok cmentarza. Pochowanych jest na nim 1757 osób, głównie więźniów Pawiaka. W latach 1939-41 Niemcy przywozili ich tutaj i rozstrzeliwali, zasypując ciała w masowych grobach, które maskowali, sadząc drzewa. Groby odkryto po wojnie. Na cmentarzu leży wielu warszawiaków, m.in. złoty medalista olimpijski Janusz Kusociński i Maciej Rataj, marszałek Sejmu.
Muzeum Walk i Męczeństwa w Palmirach działa od lat 70. ubiegłego wieku. Aż do wiosny tego roku mieściło się w małym budynku z jedną ciasną salką ekspozycyjną, w której było za mało miejsca, żeby pokazać jakiekolwiek eksponaty. W tym roku budynek został zburzony, a w kwietniu na jego miejscu rozpoczęto budowę nowego, z salą ekspozycyjną o powierzchni 600 m kw. Zaledwie pół roku po rozstrzygnięciu przetargu na realizację tej inwestycji obiekt jest już praktycznie gotowy.
Sala ekspozycyjna muzeum w czterech miejscach przecięta jest okrągłymi atriami o ścianach z wygiętych tafli szkła. Ciągną się one przez całą wysokość budynku. W piątek samobieżny dźwig wstawiał w te atria trzymetrowe sosny. Operacja trwała około godziny. Po jej zakończeniu muzeum w Palmirach zyskało pierwszy element ekspozycji.
- Jedynym świadkiem egzekucji były drzewa. Chcieliśmy uczynić je częścią sali wystawowej - tłumaczy Szczepan Wroński z pracowni WXCA, która zaprojektowała budynek. - Zależało nam bardzo, by zachować istniejące drzewa. Niestety, okazało się, że budynku nie da się zbudować wokół nich tak, by ich nie uszkodzić. Dlatego w atriach zostały posadzone nowe sosny.
Drzewa wyglądają jak bożonarodzeniowe choinki. Zupełnie nie przypominają wysokich drzew o brązowych pniach szumiących w sąsiedztwie muzeum. - Tak, wiem. Sprawdziłem: to takie same drzewa, tylko małe. Jak urosną, będą wyglądać identycznie - zaklinał się Jarosław Jóźwiak ze stołecznego ratusza.
Sala ekspozycyjna zakończona jest wielkim oknem, przez które widać cmentarz. Budynek muzeum obłożony jest blachami pordzewiałej stali kortenowskiej. Wywiercone są w niej otwory przypominające dziury po kulach - to symboliczne nawiązanie do rozstrzelanych ofiar.
Muzeum za 7,5 mln zł buduje firma Winnicki z Sochaczewa. Inwestycję finansuje stołeczny ratusz (muzeum jest oddziałem Muzeum Historycznego m.st. Warszawy), 2,5 mln zł z funduszy unijnych przekazał samorząd województwa mazowieckiego. Kolejne kilkaset tysięcy złotych pochłonie wyposażenie muzeum m.in. w multimedialne rzutniki. Część kosztów pokryje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W sali ekspozycyjnej znajdzie się także miejsce na wspomnienie powstańców styczniowych, którzy walczyli w lesie kampinoskim. Szczegóły wystawy mają zostać przedstawione za dwa tygodnie. Muzeum ma zacząć działać w kwietniu 2011 r.
Muzeum Walk i Męczeństwa w Palmirach działa od lat 70. ubiegłego wieku. Aż do wiosny tego roku mieściło się w małym budynku z jedną ciasną salką ekspozycyjną, w której było za mało miejsca, żeby pokazać jakiekolwiek eksponaty. W tym roku budynek został zburzony, a w kwietniu na jego miejscu rozpoczęto budowę nowego, z salą ekspozycyjną o powierzchni 600 m kw. Zaledwie pół roku po rozstrzygnięciu przetargu na realizację tej inwestycji obiekt jest już praktycznie gotowy.
Sala ekspozycyjna muzeum w czterech miejscach przecięta jest okrągłymi atriami o ścianach z wygiętych tafli szkła. Ciągną się one przez całą wysokość budynku. W piątek samobieżny dźwig wstawiał w te atria trzymetrowe sosny. Operacja trwała około godziny. Po jej zakończeniu muzeum w Palmirach zyskało pierwszy element ekspozycji.
- Jedynym świadkiem egzekucji były drzewa. Chcieliśmy uczynić je częścią sali wystawowej - tłumaczy Szczepan Wroński z pracowni WXCA, która zaprojektowała budynek. - Zależało nam bardzo, by zachować istniejące drzewa. Niestety, okazało się, że budynku nie da się zbudować wokół nich tak, by ich nie uszkodzić. Dlatego w atriach zostały posadzone nowe sosny.
Drzewa wyglądają jak bożonarodzeniowe choinki. Zupełnie nie przypominają wysokich drzew o brązowych pniach szumiących w sąsiedztwie muzeum. - Tak, wiem. Sprawdziłem: to takie same drzewa, tylko małe. Jak urosną, będą wyglądać identycznie - zaklinał się Jarosław Jóźwiak ze stołecznego ratusza.
Sala ekspozycyjna zakończona jest wielkim oknem, przez które widać cmentarz. Budynek muzeum obłożony jest blachami pordzewiałej stali kortenowskiej. Wywiercone są w niej otwory przypominające dziury po kulach - to symboliczne nawiązanie do rozstrzelanych ofiar.
Muzeum za 7,5 mln zł buduje firma Winnicki z Sochaczewa. Inwestycję finansuje stołeczny ratusz (muzeum jest oddziałem Muzeum Historycznego m.st. Warszawy), 2,5 mln zł z funduszy unijnych przekazał samorząd województwa mazowieckiego. Kolejne kilkaset tysięcy złotych pochłonie wyposażenie muzeum m.in. w multimedialne rzutniki. Część kosztów pokryje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W sali ekspozycyjnej znajdzie się także miejsce na wspomnienie powstańców styczniowych, którzy walczyli w lesie kampinoskim. Szczegóły wystawy mają zostać przedstawione za dwa tygodnie. Muzeum ma zacząć działać w kwietniu 2011 r.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








