Dworzec Centralny czysty. Ta jasność oślepia!

Jerzy S. Majewski
17.11.2010 aktualizacja: 2010-11-18 10:28
A A A Drukuj
Odnowione wnętrza Dworca Centralnego Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
  • Odnowione wnętrza Dworca Centralnego
  • Odnowione wnętrza Dworca Centralnego
Zajrzałem do hali Dworca Centralnego i zamarłem z wrażenia! Jasność mnie oślepiła. Jedna czwarta hali została wyszorowana z 35-letniego brudu, oczyszczona z bud i pawilonów, które przywarły do jej wnętrza niczym komórki rakowe.
"Dworzec Centralny będzie zburzony!". Tak pisaliśmy jeszcze przed kilku laty. Całkiem realne wydawały się plany rozbiórki przeszklonej hali dworca i zastąpienie jej wielofunkcyjnym centrum handlowym. Wraz z koleją miała je budować m.in. spółka ING - ta sama, która wzniosła Złote Tarasy. Wspólne planowanie z koleją szybko okazało się mrzonką i teraz widać, jak szczęśliwie się stało, że dworzec ocalał. Gdy otwarto go równo 35 lat temu, w listopadzie 1975 roku - zachwycał. Błyszczał granit na posadzkach hali, olśniewała biel ukraińskich marmurów na ścianach. Na peronach można było spotkać hostessy, do baru samoobsługowego przychodziły wycieczki, by zobaczyć taśmociąg odwożący na zmywak brudne naczynia. Na dworcu zamontowano jedne z pierwszych w Polsce automatycznie otwierających się drzwi, pierwsze ruchome pochylnie na perony, wreszcie nieznany dotąd w Polsce włoski system informacji o odjazdach i przyjazdach pociągów. Jednym słowem, najnowocześniejsza technologia w służbie kolei. Zapomniano jednak o konserwacji. Nie skończyły się lata 70., gdy na dworcu wszystko lepiło się od brudu.

Potem było coraz gorzej. Centralny obrósł szyldami, tandetnymi witrynami, z których każda jest inna. W tak starannie zaprojektowanych wnętrzach zwyciężyła estetyka bazaru - charakterystyczna dla Polski wczesnego okresu transformacji ustrojowej.

Teraz niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki okazało się, że architektura budynku zaprojektowanego przez zespół Arseniusza Romanowicza wciąż się broni. Jest lekka, pełna światła, nowoczesna pomimo upływu czasu. 35 lat temu wcale nie ustępowała innym obiektom dworcowym Europy. Cieszy mnie, że uratowano budynek. Żal, gdy pomyślę, że podobny lifting wystarczył do odratowania tak wybitnego dzieła architektury i techniki jak Supersam. Nie trzeba go było burzyć. A kameralna architektura pasażu Wiecha? Wyglądała strasznie przez zaniedbanie, przez krzywe chodniki i brud. Teraz jest tu czyściej, ale skala nowej architektury pasażu jest nieludzka.

Na Centralnym pucowanie zaczęło się latem. Ćwiartka hali znikła za wielkimi płachtami z folii, obok zawisł napis: "Robi się!" i wizerunki kilku największych dworców w Polsce, które są obecnie modernizowane. Dwa lata przed Euro 2012 kolej przystąpiła do remontów potwornie zaniedbanych dworców kolejowych, tworząc spółkę Dworzec Polski. Nowa spółka będzie zarządzać tysiącem dworców, stacji i przystanków kolejowych. Jednym z diamentów w jej koronie ma być warszawski Dworzec Centralny. Czy stanie się nim po wypucowaniu? Mimo wszystko nie dowierzam. Bo nie wystarczy umyć raz i zapomnieć. Sprzątać, naprawiać, przykręcać, wymieniać żarówki, zamalowywać graffiti trzeba codziennie. Tymczasem na kolei PRL trwa w najlepsze. Przykład - nowe perony z wiatami na Dworcu Gdańskim jeszcze nie zostały otwarte, a już są wymazane przez grafficiarzy.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy