Obrońca praw lokatorów startuje na radnego i punktuje PO
17.11.2010
aktualizacja: 2010-11-16 22:22
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Oskar Hejka, lider Strony Społecznej, punktuje radnych Platformy Obywatelskiej. Radna ze Śródmieścia kupiła mieszkanie z lokatorką, którą eksmitowała. Radziła eksmitowanej dziewczynie, żeby znalazła sobie męża.
ZOBACZ TAKŻE
- Nie będzie mocnych na zalegających z czynszem. GIODO zabrania publikowania kto nie płaci (18-11-10, 06:52)
- Urzędnicy wpędzili ich w kłopoty, teraz chcą eksmitować (15-01-10, 10:00)
- Trwa proces w precedensowej sprawie o prawa lokatorów (11-12-09, 08:00)
- Mieszkaniec prywatnej kamienicy walczy o prawa lokatorów (31-10-09, 13:00)
Konferencję poświęconą "nieetycznym zachowaniom radnych" zorganizowała Strona Społeczna zrzeszająca organizacje próbujące wpłynąć na politykę mieszkaniową miasta. - Chcieliśmy porozmawiać o etyce pracy radnego - tłumaczy Oskar Hejka ze Strony Społecznej. Sam kandyduje na radnego Śródmieścia.
Obiecanki zakończone eksmisją
- Zostałam wyrzucona z mieszkania przez Ewę Magierę [należy do PO, w radzie Śródmieścia od 2000 r, nie kandyduje] - zaczęła swoją opowieść Bożena Krawczyk z Bielan.
W latach 80. jej mąż dostał zgodę na adaptację strychu przy ul. Kochanowskiego na mieszkanie z pracownią plastyczną. Miał przyrzeczenie ówczesnego wydziału zasobów lokalowych na Żoliborzu, że po skończeniu robót budowlanych otrzyma przydział, a potem nie będzie przeszkód z wykupieniem mieszkania. Sprawy się skomplikowały, kilka lat po podpisaniu umowy najmu budynek odzyskali spadkobiercy dawnych właścicieli. Bożena Krawczyk: - Byliśmy blisko kupna lokalu od właścicieli, zaciągnęliśmy kredyt.
Nie doszło jednak do porozumienia, a poszło m.in. o zwrot nakładów na remont. Latem 2008 r. pani Bożena dowiedziała się, że właścicielką mieszkania jest Ewa Magiera. Podniosła czynsz (razem z opłatami za kanalizację, śmieci i zimną wodę uzbierało się 1,8 tys. zł). Lokatorka odmówiła przyjęcia podwyższonej stawki czynszu, ale nie kwestionowała jej przed sądem. Skutkowało to rozwiązaniem umowy najmu. Potem Ewa Magiera skierowała sprawę do sądu. Skończyło się eksmisją.
Koleżeńska przysługa radnego
Ewa Magiera nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. - Nie uważam, że postąpiłam nieetycznie. Eksmisja pani Krawczyk z lokalu będącego moją własnością w żaden sposób nie dotyczyła sprawowania mandatu radnej Śródmieścia. Pragnę podkreślić, że mieszkanie kupiłam od prywatnego właściciela, na Bielanach. Sąd uznał, że tej pani nie należy się lokal socjalny. W takiej sytuacji komornik przeprowadza eksmisję do pomieszczenia tymczasowego. Dzielnica Bielany go nie dostarczyła. Własnym sumptem zapewniłam pomieszczenie, a eksmisja odbyła się na podstawie prawomocnego wyroku niezawisłego sądu.
Oskar Hejka wytknął wczoraj, że klucze do pomieszczenia, w Rembertowie, miał dostarczyć były radny Śródmieścia Tadeusz Miętus. - To była koleżeńska przysługa. Mam takie pomieszczenia, bo sam mam na karku lokatorów, którzy nie płacą - wyjaśnia Tadeusz Miętus.
Bożena Krawczyk nie skorzystała z propozycji. Wynajęła mieszkanie. - Nie kryję, że zarabiam przyzwoicie, ale mój stan zdrowia się pogorszył i nie wiem, co będzie dalej - mówi.
Lepiej poszukać sobie męża
Na działaczy PO skarżył się też wczoraj Andrzej Starczewski. Chodziło o opisaną w "Gazecie" sprawę Pawła Dulskiego i Pawła Sykulskiego, mokotowskich działaczy Platformy [już nimi nie są, złożyli rezygnację]. Wystąpili w roli egzekutora w jednym z mieszkań w Białołęce i wyrzucili stamtąd Andrzeja Starczewskiego.
Na koniec dostało się radnej Warszawy Zofii Trębickiej (PO): - Pisze o sobie, że jej priorytetem jest polityka mieszkaniowa miasta. A jakiej rady udziela lokatorkom?
Mówiła o tym Teresa Trocińska. Mieszka bez umowy w komunalnym mieszkaniu przy ul. Pięknej, ma wyrok eksmisyjny do lokalu socjalnego. Poszła do radnej, martwiąc się o córkę, bo jej sąd lokalu nie przyznał (właśnie skończyła studia, zarabia 1,3 tys. zł na umowę zlecenie). - Radna mówiła, żeby córka znalazła sobie męża, jest przecież młoda i ładna - opowiada kobieta.
- Przyszły te panie, pocieszyłam dziewczynę tak po matczynemu, bo płakała - mówi radna Trębicka. - Nie było w tym nic nieetycznego.
Obiecanki zakończone eksmisją
- Zostałam wyrzucona z mieszkania przez Ewę Magierę [należy do PO, w radzie Śródmieścia od 2000 r, nie kandyduje] - zaczęła swoją opowieść Bożena Krawczyk z Bielan.
W latach 80. jej mąż dostał zgodę na adaptację strychu przy ul. Kochanowskiego na mieszkanie z pracownią plastyczną. Miał przyrzeczenie ówczesnego wydziału zasobów lokalowych na Żoliborzu, że po skończeniu robót budowlanych otrzyma przydział, a potem nie będzie przeszkód z wykupieniem mieszkania. Sprawy się skomplikowały, kilka lat po podpisaniu umowy najmu budynek odzyskali spadkobiercy dawnych właścicieli. Bożena Krawczyk: - Byliśmy blisko kupna lokalu od właścicieli, zaciągnęliśmy kredyt.
Nie doszło jednak do porozumienia, a poszło m.in. o zwrot nakładów na remont. Latem 2008 r. pani Bożena dowiedziała się, że właścicielką mieszkania jest Ewa Magiera. Podniosła czynsz (razem z opłatami za kanalizację, śmieci i zimną wodę uzbierało się 1,8 tys. zł). Lokatorka odmówiła przyjęcia podwyższonej stawki czynszu, ale nie kwestionowała jej przed sądem. Skutkowało to rozwiązaniem umowy najmu. Potem Ewa Magiera skierowała sprawę do sądu. Skończyło się eksmisją.
Koleżeńska przysługa radnego
Ewa Magiera nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. - Nie uważam, że postąpiłam nieetycznie. Eksmisja pani Krawczyk z lokalu będącego moją własnością w żaden sposób nie dotyczyła sprawowania mandatu radnej Śródmieścia. Pragnę podkreślić, że mieszkanie kupiłam od prywatnego właściciela, na Bielanach. Sąd uznał, że tej pani nie należy się lokal socjalny. W takiej sytuacji komornik przeprowadza eksmisję do pomieszczenia tymczasowego. Dzielnica Bielany go nie dostarczyła. Własnym sumptem zapewniłam pomieszczenie, a eksmisja odbyła się na podstawie prawomocnego wyroku niezawisłego sądu.
Oskar Hejka wytknął wczoraj, że klucze do pomieszczenia, w Rembertowie, miał dostarczyć były radny Śródmieścia Tadeusz Miętus. - To była koleżeńska przysługa. Mam takie pomieszczenia, bo sam mam na karku lokatorów, którzy nie płacą - wyjaśnia Tadeusz Miętus.
Bożena Krawczyk nie skorzystała z propozycji. Wynajęła mieszkanie. - Nie kryję, że zarabiam przyzwoicie, ale mój stan zdrowia się pogorszył i nie wiem, co będzie dalej - mówi.
Lepiej poszukać sobie męża
Na działaczy PO skarżył się też wczoraj Andrzej Starczewski. Chodziło o opisaną w "Gazecie" sprawę Pawła Dulskiego i Pawła Sykulskiego, mokotowskich działaczy Platformy [już nimi nie są, złożyli rezygnację]. Wystąpili w roli egzekutora w jednym z mieszkań w Białołęce i wyrzucili stamtąd Andrzeja Starczewskiego.
Na koniec dostało się radnej Warszawy Zofii Trębickiej (PO): - Pisze o sobie, że jej priorytetem jest polityka mieszkaniowa miasta. A jakiej rady udziela lokatorkom?
Mówiła o tym Teresa Trocińska. Mieszka bez umowy w komunalnym mieszkaniu przy ul. Pięknej, ma wyrok eksmisyjny do lokalu socjalnego. Poszła do radnej, martwiąc się o córkę, bo jej sąd lokalu nie przyznał (właśnie skończyła studia, zarabia 1,3 tys. zł na umowę zlecenie). - Radna mówiła, żeby córka znalazła sobie męża, jest przecież młoda i ładna - opowiada kobieta.
- Przyszły te panie, pocieszyłam dziewczynę tak po matczynemu, bo płakała - mówi radna Trębicka. - Nie było w tym nic nieetycznego.
-
Przecież burmistrz śródmieścia mówił o wysiedlaniu
czerwony.poll74
18.11.10, 09:15
Więc działacze PO realizują wytyczne, a ja bym tych gadów z PO wysiedlił w głąb Rosji.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



