Przenieś się w czasie i zobacz Warszawę oczami Chopina

Jerzy S. Majewski
27.11.2010 aktualizacja: 2010-11-26 19:57
A A A Drukuj
Kadr z wirtualnego spaceru śladami Chopina
  • Kadr z wirtualnego spaceru śladami Chopina
  • Kadr z wirtualnego spaceru śladami Chopina
Chcecie zobaczyć kampus Uniwersytetu Warszawskiego oczami Fryderyka Chopina? Przyjdźcie w niedzielę o 18 do Auditorium Maximum na premierę filmu "Chopin wśród artystów i uczonych"
Blisko 50-minutowy film przenosi nas w czasie. To, co znamy z rycin, planów architektonicznych i obrazów sprzed 1830 r., tu nabiera trzeciego wymiaru. Wraz z kamerą filmową mijamy bramę uniwersytecką, taką, jakiej nie ma już od dawna, a jaka stała tu przed 180 laty. Potem wyrastają przed nami kolejne budynki. Intrygująco prezentuje się Pałac Kazimierzowski. Przebudowany w 1815 przez Hilarego Szpilowskiego i Wacława Ritschla - ponad klasycystyczną fasadą wciąż miał barokowy hełm. Taki właśnie pałac oglądał Fryderyk Chopin, który w latach 1817-27 mieszkał zaledwie kilkanaście metrów dalej w porektorskim pawilonie (dziś historia sztuki i filologie orientalne).

W filmie zobaczymy też kawałek mieszkania Chopinów. - Na podstawie planów obliczyliśmy, że miało około 116 m - mówi Hubert Kowalski, autor scenariusza. "Było wystarczająco duże, by utrzymać w nim na stancji kilku pensjonariuszy. Niestety, niewiele wiadomo o wystroju mieszkania" - pisał prof. Jerzy Miziołek, znawca dziejów Uniwersytetu. To właśnie on dokonał niedawno sensacyjnego odkrycia, ustalając miejsce, w którym mieszkanie się znajdowało. Profesor jest współautorem scenariusza. Przed kamerą barwnie opowiada o Chopinie i Uniwersytecie. Dodajmy, że kampus uniwersytecki był małą ojczyzną Fryderyka. Tu bawił się w dzieciństwie, tu wychowywał tuż pod bokiem najtęższych umysłów epoki.

Niezwykły film wyczarowali naukowcy związani z Instytutem Archeologii UW i Muzeum UW. Autorem efektów specjalnych jest Maciej Tarkowski. Jak mówi, pomysł narodził się już kilka lat temu, nie było jednak pieniędzy. Dopiero w związku z obchodami Roku Chopinowskiego na projekt zrzuciły się miasto, Ministerstwo Kultury i Uniwersytet Warszawski.

Wejdźmy jeszcze do środka dawnego pawilonu sztuk pięknych - pierwszego w naszych dziejach budynku specjalnie zbudowanego dla uczelni artystycznej. Dziś to Instytut Historii UW. To tu na parterze zachowała się przepiękna sala wsparta na kolumnach o barwie malachitu. Od niepamiętnych czasów zajmuje ją magazyn książek. W czasach Chopina mieściła się w niej galeria rzeźby. - Film to jedyna okazja, by docenić piękno jej architektury - mówi Kowalski i wskazuje na precyzję, z jaką oddane zostało wnętrze. - Ruch światła, cień rzucany na podłogę - staraliśmy się pokazać, jak to miejsce wyglądało kiedyś naprawdę - opowiada Kowalski.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy