Akcja fundacji M. Kamińskiego: Życie, nad Wisłę wróć!

Jerzy S. Majewski
28.11.2010 aktualizacja: 2010-11-28 20:58
A A A Drukuj
Marek Kamiński przepłynął 13-kilometrowy odcinek Wisły wpław Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Marek Kamiński przepłynął 13-kilometrowy odcinek Wisły wpław
  • Marek Kamiński przepłynął 13-kilometrowy odcinek Wisły wpław
  • Marek Kamiński przepłynął 13-kilometrowy odcinek Wisły wpław
  • Marek Kamiński przepłynął 13-kilometrowy odcinek Wisły wpław
- Wyrwijmy Wisłę z Formaliny! - zaapelował Marek Kamiński, podróżnik, odkrywca, polarnik i zrobił to po swojemu. W niedzielę przepłynął Wisłą wpław 10 kilometrów.
Gdy wyszedł na brzeg przy płycie Desantu na Czerniakowie, otoczył go tłum wielbicieli, miłośników Wisły i dziennikarzy. - Trochę mi zmarzły palce, ale warto było. Ten happening ma być inspiracją do szerokiej dyskusji o przyszłości Wisły. Marzy mi się, by Polacy przypomnieli sobie o królowej polskich rzek - przekonywał.



Wyczyn Kamińskiego świadczy o tym, że z rzeką nie jest już tak źle. Skafander z pianki, w którym płynął, nie rozpuścił się w wodzie, a on sam nie wymagał natychmiastowej pomocy dermatologów. Gdy ćwierć wieku temu zaryzykowałem kąpiel na wysokości Siekierek, wyszedłem z wody w czerwonych plamach!

Dziś woda w Wiśle jest bez porównania bardziej czysta, a miasto, wolno, bo wolno zwraca się ku rzece. Nie byłoby tego, gdyby przed laty nad rzeką nie powstał nowy BUW. Marek Budzyński wyczarował zjawiskowy gmach z ogrodem zwróconym ku Wiśle. To było jak kamyk, który toczy lawinę. W ślad za BUW-em wzdłuż rzeki powstały kolejne ikony nowoczesnej warszawskiej architektury: most Świętokrzyski, Centrum Nauki Kopernik i Stadion Narodowy. Teraz czas na wiślane bulwary. Ich projekt powstał w pracowni RS Architektura Krajobrazu Doroty Rudawy. Model przyszłych bulwarów można było wczoraj oglądać na płycie Desantu. Zbudowane za Gierka betonowe schody mają zmienić się w pas plaż miejskich, placów zabaw dla dzieci, pływających przystani i przystanków tramwaju wodnego. Ma być amfiteatr, nowa ścieżka rowerowa i miejsca na kawiarenki - jednym słowem wszystko, czego trzeba dla przywrócenia życie wzdłuż rzeki. - Prace rozłożyliśmy na trzy etapy. Zaczynamy w połowie przyszłego roku - zapowiada Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza ds. zagospodarowania Wisły. W niedzielę model mógł zobaczyć każdy, kto kibicował Markowi Kamińskiemu. Niektórzy zostawili uwagi w wyłożonej tu księdze. "Wisła ma być czysta, dzika i dostępna. Najlepiej nieuregulowana" - wpisał się Maciek z Fundacji Ja Wisła. Podoba mu się projekt bulwarów. - To, co widzę, jest sensowne - mówi. Akcja Marka Kamińskiego zaktywizowała też innych. Edyta Grudzień z Fundacji Ja Wisła sprzedawała cegiełki na odbudowę ponadstuletniego pływającego dworca wodnego. Teraz jej działacze chcą przywrócić mu dawną świetność. - Niezwykły zabytek kupiliśmy za 80 tys zł. Na dokończenie remontu potrzebujemy prawie 3 mln - opowiada Edyta Grudzień. Ludzie, który zmarznięci oczekiwali na brzegu na polarnika, popijali gorącą herbatę i kupowali cegiełki. Wszystko to działo się nad brzegiem Wisły, gdzie jeszcze kilka lat temu hulał tylko wiatr.

Wyczyn Marka Kamińskiego poprzedził konferencję "Wisła XXI wieku" przygotowaną przez jego fundację. Trwa ona w poniedziałek i wtorek w Hotelu Hilton u zbiegu Belwederskiej i Spacerowej, a wśród prelegentów znaleźli się m.in. znany hydrolog prof. Zygmunt Babiński, wiceminister infrastruktury Radosław Stępień, kilku architektów, a nawet poseł i przedsiębiorca Janusz Palikot.



Więcej informacji na stronie www.kaminski.pl

Podziel się

  • Życie nad Wisłę nie wróci jeśli będzie dzika qba 29.11.10, 11:12

    Żeby życie wróciło nad Wisłę musi się po niej dać bezpiecznie pływać, i nie chodzi mi o barki z węglem tylko o zwykłe turystyczne rejsy. Inaczej będzie nadal pusta i zapomniana.W tej chwili »

Najnowsze wiadomości z Warszawy