Komunikacja miejska walczy ze śniegiem i mrozem

Krzysztof Śmietana
01.12.2010 aktualizacja: 2010-11-30 20:05
A A A Drukuj
Atak zimy w Warszawie Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Choć ulice wczoraj były już jako tako przejezdne, to nadal po Warszawie podróżowało się ciężko. Psuły się tramwaje i pociągi. Niemiłosiernie zatłoczone autobusy miały kilkudziesięciominutowe opóźnienia. Trasy kilku linii podmiejskich zostały skrócone.
Po poniedziałkowym kataklizmie, kiedy Warszawa stanęła w jednym wielkim korku, wczoraj w nocy na ulice wyruszyło 308 pługosolarek. Wreszcie mogły efektywniej oczyszczać ulice i posypywać je mieszanką chlorku sodu i chlorku wapnia. Od piątku miasto wydało na to już 9 mln zł!

W kilku miejscach wciąż jednak były problemy z przejazdem. Na Łopuszańskiej, w al. Prymasa Tysiąclecia czy na Trasie Toruńskiej jezdnię zatarasowały unieruchomione tiry. W Al. Jerozolimskich ciężarówka blokowała pas jeszcze wczoraj popołudniu, co spowodowało ogromne korki od strony Pragi.

Rano wielu warszawiaków zrezygnowało z jazdy samochodem i wybrało komunikację miejską. Wciąż jednak niełatwo się było przebić do centrum. Rano Zarząd Transportu Miejskiego odnotował 30 mniejszych i większych awarii tramwajów. Jedną z bardziej uciążliwych była usterka siódemki w Al. Jerozolimskich koło Smyka. Tor w stronę Pragi był nieprzejezdny przez 40 minut. Tramwaj zepsuł się też na moście Gdańskim. Inny wykoleił się na na pętli Młociny. Według Michała Powałki, rzecznika Tramwajów Warszawkich, przyczyny awarii są różne. - Po pierwsze, duże ilości roztapiającego się śniegu dostają się do silników. Po drugie, na mrozie tramwaje pobierają więcej prądu i wtedy czasem pada zasilanie. Poza tym śnieg blokuje zwrotnice. Staramy się je czyścić - wylicza.

Wiele osób narzekało na zasypane śniegiem przystanki. Takie przypadki można zgłaszać pod numerem infolinii 194 84. Według ZTM firmy sprzątające muszą się wyrobić najpóźniej w cztery godziny od ustania opadów.

Po południu ZTM do odwołania skrócił trasy czterech linii podmiejskich - 703 i 721 z Okęcia do Kosowa pod Nadarzynem, 705 z Żerania do Białobrzegów i 801 z Żerania na krańce Legionowa. - Niektóre gminy nie odśnieżyły lokalnych dróg i autobusy nie mogą przejechać - informował Andrzej Skwarek, rzecznik ZTM.

Z pewnymi problemami kursowały pociągi podmiejskie. Rano dwie awarie miały pociągi Kolei Mazowieckich na linii otwockiej. - Ogłosiliśmy najwyższy stan pogotowia zimowego - mówi Jan Telecki z Zakładu Linii Kolejowych. - Nawiewany śnieg nadal blokuje rozjazdy. Choć są podgrzewane, co jakiś czas nasi ludzie muszą je oczyszczać ręcznie. Dzięki temu wszystkie linie do Warszawy są przejezdne. Pociągi mają najwyżej kilkunastominutowe opóźnienia - dodaje dyrektor Telecki.

Wciąż co jakiś czas trzeba było zamykać pas startowy na Lotnisku Chopina. Pługi odgarniały wtedy nawiewany śnieg. Odwołano część przylotów i odlotów m.in. do Frankfurtu, Rzymu, Londynem i Genewy. Sporo rejsów miało opóźnienia. Według Przemysława Przybylskiego, rzecznika przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, utrudnienia były spowodowane atakiem zimy w wielu miastach Europy. Pasażerowie denerwowali się, że nie da się tego sprawdzić na stronie internetowej warszawskiego lotniska. Serwery, z których korzysta PPL, mają tak ograniczoną pojemność, że jednocześnie na stronę może wejść tylko 5 tys. internautów. - Jest już decyzja zarządu, by serwery zmienić. Wkrótce nasza strona internetowa powinna działać bez zarzutu - zapowiedział Przemysław Przebylski.

Wczoraj służby miejskie i przewoźnicy przygotowywali się na silny mróz. W nocy temperatura miała spaść poniżej -20 st. C. - Warszawska komunikacja dawała sobie radę przy większych mrozach. Autobusy będą sprawne. Nie wykluczamy, że starsze pojazdy trzeba będzie nocą rozgrzewać w zajezdniach - przewidywał Sławomir Ślubowski z Miejskich Zakładów Autobusowych.

Z kolei ZTM zapowiadał kontrole ogrzewania w autobusach. Będzie też sprawdzać, czy kierowcy używają "ciepłego guzika".

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy