Zima zaatakowała. Przestępcy zrobili sobie wolne

piot
01.12.2010 aktualizacja: 2010-12-01 08:48
A A A Drukuj
Policja Fot. Sławomir Kamiński / AG
Zawieje i zamiecie nie ułatwiają życia także tym, którzy uczciwą pracą się brzydzą. Policyjne statystyki pokazują, że wczoraj znacznie spadła przestępczość. Bezpieczniej, to akurat zaskoczenie, było także na drogach.
Porównaliśmy liczbę pospolitych przestępstw z ostatniego poniedziałku z tym, co policjanci odnotowali tydzień wcześniej, czyli 22 listopada. - Podczas śnieżycy mało kto decyduje się np. na wyrwanie torebki, bo trudno uciekać po zaśnieżonych chodnikach - mówi oficer stołecznej policji. - Przestępstw jest mniej, ale to nie znaczy oczywiście, że nie ma ich wcale.

I tak w "zimowy" poniedziałek 29 listopada w Warszawie i dziewięciu okolicznych powiatach o ponad połowę spadła liczba włamań (z 32 do 15) i kradzieży samochodów (z dziesięciu do pięciu). Zwykłych kradzieży było mniej o 25 proc. (71 do 53), ale tu statystykę "nabijają" kradzieże sklepowe, niezależne od warunków atmosferycznych. Nieco spadła liczba rozbojów (z siedmiu do pięciu). Zarówno 22, jak i 29 listopada w Warszawie odnotowano jedną bójkę.

Bezpieczniej i to znacznie było na drogach. - Warunki są fatalne, ale przez to kierowcy jeżdżą wolniej albo nie jeżdżą wcale. Stąd mniej wypadków - uważa nasz rozmówca ze stołecznej policji.

I tak 22 listopada w 13 wypadkach rannych zostało 14 osób, policja odnotowała aż 152 kolizje. Podczas paraliżu Warszawy 29 listopada wypadków było tylko pięć, a ucierpiało w nich siedem osób, doszło do 140 stłuczek, w których nikt nie ucierpiał. Spadła też liczba pijanych kierowców (z 21 do ośmiu), choć być może dlatego, że policjanci przeprowadzili mniej kontroli na drogach.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy