Powstanie znów w komiksie. Tym razem wygrał "Traf"

Alex Kłoś
01.12.2010 aktualizacja: 2010-12-01 13:52
A A A Drukuj
Fragment komiksu Ernesto Gonzales i Grzegorz Janusz
  • Fragment komiksu 'Traf'
  • Fragment komiksu 'Traf'
W czwartej edycji konkursu "Powstanie' 44 w komiksie" wygrała historia stworzona przez scenarzystę Grzegorza Janusza i rysownika Ernesto Gonzalesa.
Na konkurs organizowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego nadesłano 71 prac. Trzy przyszły z zagranicy. - Dyskusja była jak zwykle zażarta. "Traf" jest zrobiony perfekcyjnie. Scenariusz i plastyka uzupełniają się doskonale. To intrygująca historia narysowana nowoczesną dizajnerską kreską - ocenia Przemysław "Trust" Truściński, dyrektor artystyczny konkursu.

Podłoga kościoła pokryta jest ciałami zabitych. Wszędzie widać krew. Jeszcze przed chwilą był tu powstańczy szpital. Wszystkich zamordowali pistoletami maszynowymi trzej esesmani. Jeden z nich, blondyn bez hełmu, zauważa wiszący na ołtarzu złoty ryngraf z Matką Boską. Sięga po niego, oblizuje złoto wysuniętym lubieżnie językiem. Potem chowa do kieszeni. Jego kompani ograbiają zamordowanych. Obok leży sanitariuszka. Jeszcze żyje i modli się w myślach: "Pani naszych losów, ukarz ich! Ukatrup!" - w końcu w jej głowie rodzi się decyzja - "Nie wysłuchasz mnie? Więc sama to zrobię!". Dziewczyna sięga po pistolet i zaczyna strzelać do Niemców. Wszyscy padają. Umiera także sanitariuszka. Po chwili Niemiec, który zrabował ryngraf siada gwałtownie. Wyciąga z kieszeni złotą Matkę Boską. To ona zatrzymała kulę.

- Tematem tej edycji konkursu miały być kobiety, które brały udział w Powstaniu - mówi Grzegorz Janusz. - Już po narysowaniu komiksu zobaczyłem obraz Pawła Susika z napisem "Got mit uns" (Bóg z nami). Uświadomiłem sobie, że właśnie o tym jest ten komiks. Bo to po stronie Niemców było szczęście. Od początku mieli nad nami miażdżącą przewagę. I tak było prawie do końca. A tak poza tym, to takie rzeczy na wojnie dzieją się zawsze. Papcio Chmiel opowiedział historię o tym jak w Powstaniu kulę zatrzymała spinka od krawata. To, że człowiek strzela, a pan Bóg kule nosi, jest więc interpretacją jak najbardziej uprawnioną - mówi Grzegorz Janusz.

- Fascynujące w naszym konkursie jest to, że na początku ludzie robiący komiksy próbowali opowiadać o powstaniu w bardzo dosłowny sposób - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. - Z czasem zaczęli używać kostiumu historycznego, po to, żeby opowiedzieć o czym uniwersalnym, ludzkim. "Traf" jest zwięzłą i lapidarną historią o nieoczywistym charakterze opatrzności.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy