Jak walczyć z korkami? Oto sprawdzone i tanie sposoby
02.12.2010
aktualizacja: 2010-12-02 10:55
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Drogimi inwestycjami w rozbudowę ulic nie przekona się zmotoryzowanych, by przesiedli się do publicznej komunikacji. Co zatem robić? Przykład dają zachodnie miasta i nasi urzędnicy z biura drogownictwa
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Korki w Warszawie: śnieg, awarie świateł i aut [WIDEO] (02-12-10, 08:02)
- Będzie źle. Prognoza pogody na popołudnie w Warszawie (03-12-10, 09:09)
- Jesteś młodą kobietą? 40 tys. zł może być twoje (03-12-10, 12:00)
- Poranne korki w Warszawie: Wreszcie jeździ się lepiej (03-12-10, 07:55)
- Nowe przegubowce już na ulicach Warszawy (02-12-10, 12:48)
- Procesja na torach. Kolejarze nie używają krótkofalówek (02-12-10, 11:16)
- Rekordowe korki na wyjeździe z Warszawy. 30 kilometrów w 3 godziny (08-10-10, 16:30)
- Nagle zamykają wiadukt na Towarowej. Uwaga na korki! (08-09-10, 16:00)
- Jesienią mnóstwo remontów. Postoimy w korkach (09-08-10, 09:00)
- Nowy stadion Legii korkuje miasto (08-08-10, 20:27)
Kij w mrowisko włożył w środę dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej, przytaczając biadolenie przyspawanych do kierownic internautów. Ci najczęściej wylewają na forach dyskusyjnych żale np. przeciwko buspasom czy komunikacji miejskiej w ogóle. - Czy budując w mieście kolejne wielopasmowe trasy, co jest zgodne z obecnymi oczekiwaniami, pamiętamy o następnych pokoleniach, które będą ponosić olbrzymie koszty ich utrzymania i remontów? - pytał podczas II Forum Transportu Aglomeracyjnego.
Praca u podstaw
Zdaniem dr. Brzezińskiego są tańsze i szybsze metody ograniczania korków. Pierwsza z brzegu to uporządkowanie strefy płatnego parkowania. Sprawdził, że dziś kierowcy, którzy kupują kwitek w parkomacie, zajmują tylko jedną trzecią miejsc. Kolejne 30 proc. zastawiają samochodami mieszkańcy, płacąc zaledwie 30 zł rocznie (w Krakowie i Poznaniu taka opłata wynosi 120 zł, we Wrocławiu - 156 zł, a w Gdyni - 240 zł). Reszta to gapowicze, przy czym mandaty grożą najwyżej co dziesiątemu z nich. - Gdyby poprawić egzekwowanie kar, wystarczyłoby pieniędzy na sieć wypożyczalni rowerów, o której mówi się w Warszawie od lat - podkreślił dr Brzeziński.
Przyznał, że stolica jest wśród polskich miast liderem w rozbudowie dróg rowerowych (przybywa ok. 15 km rocznie). Jednak w takim tempie dopiero w 2050 r. dogonimy Berlin, gdzie 10 proc. podróży, odbywa się na dwóch kółkach. A wystarczyłoby wytyczać więcej pasów rowerowych na jezdniach, co jest tańsze i mniej kłopotliwe.
- To, czy na skrzyżowaniu w centrum sygnalizacja powinna przepuszczać tramwaj, czy samochód, nawet nie powinno podlegać dyskusji - wytknął Andrzej Brzeziński, bo w Warszawie ten przywilej w wielu miejscach nadal pozostaje fikcją. I jeszcze jedno: konieczna jest jego zdaniem praca u podstaw nad przekonywaniem do komunikacji - lepiej rozmawiać o tym już w gimnazjum czy liceum, niż "nawracać" kierowcę, który jest wściekły za to, że zabiera mu się miejsce do parkowania czy pas jezdni.
Azyle szczęścia
Katarzyna Nosal z Politechniki Krakowskiej mówiła o tzw. planach mobilności, które coraz więcej europejskich i amerykańskich miast wprowadza jako obowiązkowe dla firm, biur i urzędów. Polega to na przekonywaniu pracowników do transportu zbiorowego (dopłaty do biletów okresowych), ograniczaniu liczby miejsc parkingowych, tworzeniu strzeżonych stojaków na rowery, promocji car-poolingu, czyli wzajemnego podwożenia się na miejsce. - A u nas od lat mamy urzędniczą ślepotę na żywiołowe przekształcanie się Służewca z dzielnicy przemysłowej w biurową - komentował urbanista Stanisław Furman.
Tymczasem w londyńskiej dzielnicy Sutton powstają nawet indywidualne plany mobilności - to planowanie codziennych podróży pojedynczym mieszkańcom. Specjalni koordynatorzy odwiedzili w tej sprawie 3 tys. gospodarstw domowych. We francuskim Nantes pierwszym planem mobilności objęto 2,2 tys. miejskich urzędników - m.in. stracili 60 miejsc parkingowych, dostali 50-procentową dopłatę do biletów komunikacji. W efekcie odsetek dojeżdżających do pracy samochodem spadł z 65 do 50 proc., czyli o 330 osób. W odpowiedzi na te doniesienia były wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich Zygmunt Użdalewicz zaprezentował "urzędnicze azyle szczęścia", czyli zastawione samochodami chodniki i jezdnie ulic sąsiadujących z ministerstwami - Kruczą, Wspólną, Żurawią. Tam nikt nie wymaga płacenia za postój.
Pozytywny przykład podała Magda Kochanowska z Politechniki Warszawskiej, która przebadała 60-osobowe Biuro Drogownictwa i Komunikacji w ratuszu. Okazuje się, że dwie trzecie pracowników, którzy wypełnili ankiety, korzysta z transportu publicznego. 8 proc. wsiada zaś na rower. - Tylko pogratulować! - komentowała Kochanowska i podpowiadała, by rozważyć jeszcze wprowadzenie ruchomych godzin pracy - wszyscy musieliby być na miejscu między 10 a 14, a chętni zaczynaliby wcześniej albo później. Zgodziłoby się na to 27 proc. urzędników, żeby tylko uniknąć dojazdów w godzinach szczytu, kiedy jest największy tłok. To także jeden z pomysłów na zmniejszenie korków bez kosztownych inwestycji.
-
Dziadki z politechnik
three-gun-max
02.12.10, 11:35
Malowani "eksperci" ze szkółek, których nie ma w żadnych światowych rankingach. To, co nas czeka po przesiadce z samochodów do komunikacji miejskiej widać było w poniedziałek. Czyli ludzie »
-
Jak walczyć z korkami? Oto sprawdzone i tanie s...
mnieczyslaw
02.12.10, 13:45
Wprowadzić opłaty za wjazd do miasta w dni powszednie od 6-18 wszystkich osobówek zarejestrowanych poza aglomeracją warszawską. Na start tak ze 20PLN dziennie.Mieszkasz i pracujesz w »
-
jak ja lubię takiego naukowca ja pani Magda
do100jnik
11.12.10, 01:11
która daje sobie wciskać ciemnoty i uważa, że dowiedziała się czegokolwiek o świecie, może zamiast ankiety wyjść i popatrzyć na parking, gdy pracownicy kończą pracę, ale to zbyt trudne a »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


odtwórz
