Chaos informacyjny i opóźnienia na Dworcu Centralnym

mw
02.12.2010 aktualizacja: 2010-12-02 16:19
A A A Drukuj
Tablica informacyjna na Dworcu Centralnym Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Pociąg, który wyjechał z Radomia o 7:18 spodziewany był w Warszawie dopiero po 15. To byłby dzisiejszy rekord opóźnień na Dworcu Centralnym, ale tak niewiadomo ile wynoszą opóźnienia połączeń kolejowych z i do Warszawy.


Gdyby wierzyć tablicom informacyjnym na Centralnym to wspomniany rekordzista z Radomia (ledwie 100 km) miałby 8 godz. opóźnienia. Pociąg do Berlina już "tylko" 4 godziny, a Szczecina, czy Krakowa "jedynie" 2 godziny. Generalnie cieszyć się powinni ci, którzy na pociąg nie będą czekać dłużej niż godzinę, a takich na informatorach Centralnego jest sporo.

Jednak gdy nasz reporter zaczął drążyć temat, usłyszał w Kolejach Mazowieckich, że "to przekłamania wyświetlacza", a naprawdę pociąg z Radomia miał godzinę opóźnienia. Czy w związku z tym w przypadku pozostałych połączeń podane czasy opóźnień sa prawdziwe? Na razie na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć.

Jak podaje TVN 24 w polu stanął pociąg z Wrocławia do Warszawy, bo zepsuła się lokomotywa.

Obecnie zablokowana jest trasa Warszawa - Gdańsk. Jest to spowodowane zderzeniem na warszawskiej Białołęce pociągu PKP Intercity relacji Gdynia-Kraków z autobusem miejskim linii 133. Jak poinformowała PAP rzeczniczka przewoźnika Małgorzata Sitkowska, ruch na trasie w obie strony jest wstrzymany.

Przed południem ruch w Warszawie utrudniała pęknięta szyna na linii między dworcami Wschodnim a Centralnym. Pociągi jeździły tamtędy jednym torem, co

wiązało się z opóźnieniami przyjeżdżających do stolicy pociągów dalekobieżnych. Mogą one spóźnić się nawet kilkadziesiąt minut. Ok. godz. 14 otwarty został wyjazd z Warszawy dla pociągów dalekobieżnych - wcześniej trzeba było ze względów bezpieczeństwa zamknąć linię Pruszków - Grodzisk, ponieważ przechylił się tam słup podtrzymujący sieć trakcyjną.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska, pociągi tego przewoźnika są spóźnione przeciętnie o ok. 60 minut. "Są jednak linie, na których te opóźnienia mogą być większe" - dodała.

Wiadomo, że na torach i przy zwrotnicach trwa odśnieżanie. śnieg przestał padać i jest nadzieja, że utrudnienia będą sukcesywnie usuwane.

Opóźnienia także na liniach podmiejskich: Zobacz tutaj



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy