Niezwykła audioteka - posłuchaj o starej Warszawie

Tomasz Urzykowski
03.12.2010 aktualizacja: 2010-12-02 21:42
A A A Drukuj
Międzywojenna Warszawa. Kordian Tarasiewicz z żoną Marią z domu Panasewicz idą ulicą Bracką
Kordian Tarasiewicz wspomina tor wyścigów konnych przy Polnej, Zofia Schuch-Nikiel wraca do czasów dzieciństwa na Powiślu, a Zofia Osowska - na przedwojenną Pragę. Ich opowieści o Warszawie, której już nie ma, można wysłuchać w portalu Audiohistoria.pl.
Powstaje od blisko dwóch lat, ale po raz pierwszy zaprezentowano go wczoraj w Domu Spotkań z Historią. Portal jest internetową wizytówką olbrzymiego zbioru 3,5 tys. wywiadów biograficznych ze świadkami wydarzeń XX w. Nagrania w wersji audio, niekiedy również wideo, tworzą największe w Polsce Archiwum Historii Mówionej prowadzone wspólnie przez DSH i Ośrodek Karta. Portal www.audiohistoria.pl ma zachęcić do korzystania z tej bogatej bazy danych.

- Zamieściliśmy w nim fragmenty około 370 relacji, ale cały czas dodajemy nowe. Są też archiwalne zdjęcia - mówi Katarzyna Madoń-Mitzner, wicedyrektorka Domu Spotkań z Historią i kierowniczka medioteki DSH.

Na prezentację portalu wybrano nagrania wspomnień o dawnej Warszawie. Stuletni dziś Kordian Tarasiewicz, niegdyś dyrektor handlującej kawą firmy Pluton, opowiada o ulicy Nowowiejskiej, która "początkowo nie była reprezentacyjna. Oświetlenie gazowe, bruk kocie łby. Dopiero w drugiej połowie dwudziestolecia międzywojennego pojechał tramwaj, a jezdnia zrobiła się asfaltowa". Dzieli się też wspomnieniami o kortach Legii, torze wyścigów konnych na Polu Mokotowskim, gdzie "był totalizator i można było za tanie pieniądze zabawić się w hazard", i pogrzebie Józefa Piłsudskiego w 1935 r. - "inscenizacji przemawiającej do ludzi, którzy stali całą noc, żeby przejść przed trumną wystawioną w katedrze".

Zofia Schuch-Nikiel (rocznik 1916), córka przedwojennego zastępcy komendanta policji m.st. Warszawy, z sentymentem mówi o dzieciństwie spędzonym na robotniczym Powiślu, gdzie "wszystkie sklepiki były małe, trochę żydowskie. Był i szewc, i krawiec", porcja lodów kosztowała pięć groszy, a obwoźny sprzedawca pomarańczy zatrzymywał wózek przed bramą kamienicy i krzyczał: "Kartańskie malinowe, pięć za złoty!". Pani Zofia pamięta rozbiórkę soboru na pl. Saskim i odbywające się później w tym miejscu defilady. Na czele oddziałów policji jechał jej ojciec "na koniku, elegancko z szabelką", a ona sama paradowała z harcerkami. Była też świadkiem przewrotu majowego. Szła wtedy z mamą po moście Poniatowskiego, kiedy nadjechali wojskowi i kazali zawrócić, bo mogą paść strzały.

Po przedwojennej Pradze oprowadza Zofia Osowska (rocznik 1922). Barwnie opowiada o praskich kinach, zwłaszcza w nieistniejącym Domu Żołnierza vis-a-vis Szpitala Przemienienia Pańskiego: „To było takie kino, do którego jak się weszło, to można było być na kilku seansach. (...) Jedyne, gdzie każdy wchodził i wychodził, kiedy chciał. (...) Pamiętam, w tym kinie był wtedy film z Gretą Garbo »Dama Kameliowa «. Piękny film...”. Z kolei Zofia Rusecka (1922-2007), żołnierz AK, pozostawiła dramatyczne wspomnienia o wojnie i Powstaniu Warszawskim, w którym straciła brata.

Pełne wersje tych i innych nagrań dostępne są w Domu Spotkań z Historią przy Karowej 20. Można z nich korzystać w czytelni multimedialnej DSH po wcześniejszym umówieniu się.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy