Pendolino zwolni na zakrętach: gadżet czy konieczność?
09.12.2010
aktualizacja: 2010-12-09 08:54
materiały producenta
Pociągi Pendolino, które miały jeździć z Warszawy do Trójmiasta oraz Katowic i Krakowa, nie będą miały wychylnego pudła, które pozwoliłoby szybciej pokonywać zakręty. Spółka PKP InterCity jest zdeterminowana, aby kupić te składy
ZOBACZ TAKŻE
- Do Gdańska w 2,5 godz.? Może kiedyś. Teraz znowu dłużej (23-08-11, 08:00)
- Zobacz nowe pociągi dla PKP. Mogą jechać 250 km/h (30-05-11, 16:04)
- Hiszpanie odpuścili przetarg na wagony dla metra (17-12-10, 13:34)
- Poranne korki: sypie śnieg, duże kłopoty na Modlińskiej (13-12-10, 08:21)
- Duże utrudnienia na drogach w środku Ursynowa (11-12-10, 08:00)
- Otwierają pierwszą trasę ekspresową w Warszawie (10-12-10, 08:00)
- SKM: Więcej pociągów, zmiany tras i rozkładu jazdy (08-12-10, 12:18)
- Nowych pociągów nie będzie. Szwajcarzy się wycofują (04-12-10, 12:00)
- Pociąg się spóźnił, bo... nie dojechał kierownik (04-12-10, 09:00)
- Superszybkie pociągi opóźnione o pół roku (10-03-10, 21:00)
- Pokaz nowej, superszybkiej lokomotywy PKP (10-12-08, 18:11)
- Zmiany w rozkładach jazdy pociągów: Częściej do Berlina (11-12-10, 21:30)
Kiedy pod koniec września spółka PKP InterCity otwierała oferty na 20 tzw. szybkich składów zespolonych, czyli pociągów bez wyodrębnionych wagonów, okazało się, że wpłynęła tylko jedna propozycja - firmy Alstom ze składami pendolino. Nicolas Halamek, przedstawiciel producenta, zapewniał wówczas, że składy będą wyposażone w technologię wychylnego pudła, która pozwala jechać szybciej na łukach. Według pierwotnych założeń trasa z Warszawy do Gdańska miała być modernizowana właśnie pod takie pociągi. Teraz okazuje się, że w składach Pendolino wychylnego pudła nie będzie. W efekcie na trasie z Warszawy do Trójmiasta pociągi będą mogły się rozpędzać do 200 km na godz. tylko na krótkich odcinkach.
Producent twierdzi, że od początku nie proponował wychylnych pociągów. - To było nieporozumienie. Przecież PKP InterCity nie postawiło w przetargu wymogu wychylnego pudła. My zaś zaoferowaliśmy to, co chce przewoźnik. Według ich symulacji skrócenie czasu przejazdu dzięki pociągowi wychylnemu nie byłoby zbyt duże - mówi Emilio Gallocchio, szef Alstomu we Włoszech. Dla wielu osób pociągi pendolino, które jeżdżą w dziesięciu krajach, kojarzone są jednak z przechylaniem się na zakrętach (zresztą "pendolino" to po włosku wahadełko). Przedstawiciele Alstomu przypominają jednak, że w dwóch krajach - w Hiszpanii i w Chinach - jeżdżą składy pendolino bez wychylnego pudła.
Przy ogłaszaniu przetargu przedstawiciele PKP InterCity mówili o wadach pociągów wychylnych: są prawie 10 proc. droższe, więcej trzeba płacić za ich utrzymanie. Przekonywali, że zyski czasowe na trasie z Warszawy do Gdańska nie byłyby duże - najwyżej kilkunastominutowe. Prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Zbigniew Szafrański, mówi teraz "Gazecie", że skład wychylny z Warszawy Wschodniej do Gdańska jechałby 2 godz. 16 minut, a bez tego rozwiązania - 2 godz. 30 minut (różnica 14 minut). Przypomnijmy, że teraz w czasie remontu torów podróż na tej trasie zajmuje od 5 godz. 15 minut do 6 godz.
Według Szafrańskiego przy pociągach wychylnych droższe byłoby także utrzymanie linii. Dodaje, że wychylne pudło byłoby niemal nieprzydatne na trasie z Warszawy do Krakowa i Katowic. Na prowadzącej do tych miast Centralnej Magistrali Kolejowej łuki są bardzo łagodne. Zakłada, że ze stolicy do Krakowa składy pendolino jechałyby 2 godz. 10 min, a do Katowic - 2 godz. 5 minut (o 20-25 min krócej niż teraz)
Przy zakupie pociągów Pendolino duże kontrowersje wzbudzają jednak koszty. 20 składów ma kosztować 1 mld 600 mln zł. Do tego 120 mln zł ma pochłonąć budowa zaplecza technicznego przy lokomotywowni Olszynka Grochowska. Dodatkowo Alstom przez 12-15 lat będzie serwisował te składy. Za każdy kilometr przejechany przez pociąg trzeba będzie zapłacić firmie 1,95 euro (teraz - niecałe 8 zł). Połowę kwoty na pociągi zapewniła Unia Europejska, drugą połowa ma pochodzić z kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jego zabezpieczeniem ma być podpisana niedawno umowa między rządem i PKP InterCity w sprawie dziesięcioletniego dofinansowania przewozów tej spółki w całej Polsce na kwotę 2,8 mld zł.
- Skoro pociągi nie będą miały wychylnego pudła, można mieć poważne wątpliwości, czy warto je kupować. Za znacznie mniejszą kwotę można kupić klasyczne pociągi z lokomotywą, które pojadą z taką samą prędkością - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczy TOR.
Aleksander Janiszewski, dyrektor PKP w latach 90., a obecnie doradca firmy Torprojekt, twierdzi jednak, że na kilku najważniejszych trasach warto zaoferować pasażerom najlepszy standard podróży. - Ważne jednak jest, żeby jednocześnie nie pogorszyła się jakość na pozostałych liniach. Nie upierałbym się zaś przy wychylnym pudle, bo ono najbardziej przydaje się w terenach podgórskich - dodaje.
PKP InterCity zapowiada, że w ciągu kilku tygodni podpisze kontrakt z Alstomem. Zgodnie z wymaganiami przewoźnika pierwszych osiem składów byłoby dostarczonych po prawie trzech latach, czyli na przełomie 2013 i 2014 r. Producent nie wyklucza jednak, że pierwsze egzemplarze trafiłyby do Polski po dwóch latach.
Kolejarze przewidują zaś, że modernizacja torów do Gdańska i montaż systemu sterowania ruchem, który pozwoli rozpędzać się do 200 km na godz., zakończą się w 2015 r. W tym samym czasie taki system ma się pojawić na całej linii CMK na Górny Śląsk i do Małopolski. Dopiero wówczas podróż z Krakowa czy Katowic przez stolicę do Gdańska skróci się do 4 godz. 45-50 minut.
Producent twierdzi, że od początku nie proponował wychylnych pociągów. - To było nieporozumienie. Przecież PKP InterCity nie postawiło w przetargu wymogu wychylnego pudła. My zaś zaoferowaliśmy to, co chce przewoźnik. Według ich symulacji skrócenie czasu przejazdu dzięki pociągowi wychylnemu nie byłoby zbyt duże - mówi Emilio Gallocchio, szef Alstomu we Włoszech. Dla wielu osób pociągi pendolino, które jeżdżą w dziesięciu krajach, kojarzone są jednak z przechylaniem się na zakrętach (zresztą "pendolino" to po włosku wahadełko). Przedstawiciele Alstomu przypominają jednak, że w dwóch krajach - w Hiszpanii i w Chinach - jeżdżą składy pendolino bez wychylnego pudła.
Przy ogłaszaniu przetargu przedstawiciele PKP InterCity mówili o wadach pociągów wychylnych: są prawie 10 proc. droższe, więcej trzeba płacić za ich utrzymanie. Przekonywali, że zyski czasowe na trasie z Warszawy do Gdańska nie byłyby duże - najwyżej kilkunastominutowe. Prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Zbigniew Szafrański, mówi teraz "Gazecie", że skład wychylny z Warszawy Wschodniej do Gdańska jechałby 2 godz. 16 minut, a bez tego rozwiązania - 2 godz. 30 minut (różnica 14 minut). Przypomnijmy, że teraz w czasie remontu torów podróż na tej trasie zajmuje od 5 godz. 15 minut do 6 godz.
Według Szafrańskiego przy pociągach wychylnych droższe byłoby także utrzymanie linii. Dodaje, że wychylne pudło byłoby niemal nieprzydatne na trasie z Warszawy do Krakowa i Katowic. Na prowadzącej do tych miast Centralnej Magistrali Kolejowej łuki są bardzo łagodne. Zakłada, że ze stolicy do Krakowa składy pendolino jechałyby 2 godz. 10 min, a do Katowic - 2 godz. 5 minut (o 20-25 min krócej niż teraz)
Przy zakupie pociągów Pendolino duże kontrowersje wzbudzają jednak koszty. 20 składów ma kosztować 1 mld 600 mln zł. Do tego 120 mln zł ma pochłonąć budowa zaplecza technicznego przy lokomotywowni Olszynka Grochowska. Dodatkowo Alstom przez 12-15 lat będzie serwisował te składy. Za każdy kilometr przejechany przez pociąg trzeba będzie zapłacić firmie 1,95 euro (teraz - niecałe 8 zł). Połowę kwoty na pociągi zapewniła Unia Europejska, drugą połowa ma pochodzić z kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jego zabezpieczeniem ma być podpisana niedawno umowa między rządem i PKP InterCity w sprawie dziesięcioletniego dofinansowania przewozów tej spółki w całej Polsce na kwotę 2,8 mld zł.
- Skoro pociągi nie będą miały wychylnego pudła, można mieć poważne wątpliwości, czy warto je kupować. Za znacznie mniejszą kwotę można kupić klasyczne pociągi z lokomotywą, które pojadą z taką samą prędkością - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczy TOR.
Aleksander Janiszewski, dyrektor PKP w latach 90., a obecnie doradca firmy Torprojekt, twierdzi jednak, że na kilku najważniejszych trasach warto zaoferować pasażerom najlepszy standard podróży. - Ważne jednak jest, żeby jednocześnie nie pogorszyła się jakość na pozostałych liniach. Nie upierałbym się zaś przy wychylnym pudle, bo ono najbardziej przydaje się w terenach podgórskich - dodaje.
PKP InterCity zapowiada, że w ciągu kilku tygodni podpisze kontrakt z Alstomem. Zgodnie z wymaganiami przewoźnika pierwszych osiem składów byłoby dostarczonych po prawie trzech latach, czyli na przełomie 2013 i 2014 r. Producent nie wyklucza jednak, że pierwsze egzemplarze trafiłyby do Polski po dwóch latach.
Kolejarze przewidują zaś, że modernizacja torów do Gdańska i montaż systemu sterowania ruchem, który pozwoli rozpędzać się do 200 km na godz., zakończą się w 2015 r. W tym samym czasie taki system ma się pojawić na całej linii CMK na Górny Śląsk i do Małopolski. Dopiero wówczas podróż z Krakowa czy Katowic przez stolicę do Gdańska skróci się do 4 godz. 45-50 minut.
-
Gdy PKP ogłasza szybkie pociągi z Wawy do Kraka...
konikpolski333
09.12.10, 09:48
PKP ogłasza, że będą otwarte nowe szybkie połączenia z Krakowa do Warszawy, a nawet Gdańska. A wkrótce się okazuje, że:nie z Krakowa do Gdańska, ale z Kołobrzegu do Słupska,nie nowe »
-
Przed zakrętem a nie na zakręcie
computerro
09.12.10, 09:58
A jak nie zwolni to wyleci z zakrętu przy prędkości 200km/h. To jest jednak problem. Jak maszynista kieruje lokomotywą to wie, jakie są ograniczenia i uważa. Kierując Pendolino łatwo może o »
-
Okłamują nas czaly czas.
matka_bosaka
09.12.10, 10:09
Przed przetargiem PKP twierdził, ze nie chce pociągów z wychylnym pudłem bo są droższe przy zakupie i w eksploatacji. Gdy wygrał Pendolino, "eksperci" wypowiadali się, że to była tylko »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



