Stalownia ma pecha. Był inwestor, ale się przestraszył
30.12.2010
aktualizacja: 2010-12-31 10:17
Po raz kolejny nie udało się sprzedać terenu praskiej stalowni. Inwestor wpłacił nawet wadium, ale podczas podpisywania dokumentów przestraszył się i wycofał.
ZOBACZ TAKŻE
- Na lofty na Pradze jeszcze poczekamy. Fiasko przetargu (26-10-10, 13:42)
- Wojsko chce sprzedać teren praskiej stalowni (30-09-10, 13:02)
- Wietnamczycy opuszczają Pragę. Zamknięto im świątynię (06-03-10, 12:00)
- Odbudują zapomniany cmentarz na Pradze (15-02-10, 11:00)
- Dwie cenne wille wpisane do rejestru zabytków (07-01-11, 18:59)
- Budowa Muzeum Pragi. Zgubiony dach [ZDJĘCIA] (05-01-11, 09:04)
- Gdzie stolica Polski? 66 lat temu zapadła decyzja (04-01-11, 08:00)
- Jak zmieniać Pragę? Dzielnica w prestiżowym konkursie (29-01-10, 09:00)
Chodzi o 5,5 ha położone trzy kilometry od Starego Miasta. Między Szwedzką, Stalową, a al. Solidarności w XIX wieku powstała ogromna stalownia, którą w niepodległej Polsce zastąpiła zbrojownia. Teren po raz kolejny próbowała sprzedać Agencja Mienia Wojskowego. Już prawie się udało, bo w przeciwieństwie do poprzednich przetargów, znalazł się chętny, który wpłacił wadium.
Przetarg odbył się w czwartek, ale znowu nic z tego nie wyszło. Oficjalnie AMW informuje tylko, że "Przetarg zakończył się wynikiem negatywnym. Osoba, która wpłaciła wadium nie podpisała oświadczenia o uczestnictwie w przetargu". Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w trakcie podpisywania kolejnych dokumentów inwestor przestraszył się, że nie zapoznał się ze wszystkimi warunkami transakcji.
A tych na terenie stalowni jest sporo. Na około jednej trzeciej działki znajdują się budynki zabytkowe, które trzeba zachować. Nie do końca wiadomo co mieści się pod gruntem, bo w czasach zbrojowni istniała tu siatka podziemnych tuneli, w których testowano karabiny. Większość z nich jest zasypana, ale odkopanie ich podczas inwestycji oznacza konieczność współpracy z konserwatorem zabytków.
Za niedogodności związane z historią budynku inwestor może liczyć na ogromną bonifikatę. Cena wywoławcza wynosiła 43,5 mln zł, ale można od tego odliczyć prawie 50 proc. Kolejna próba przetargu powinna odbyć się już w marcu.
Przetarg odbył się w czwartek, ale znowu nic z tego nie wyszło. Oficjalnie AMW informuje tylko, że "Przetarg zakończył się wynikiem negatywnym. Osoba, która wpłaciła wadium nie podpisała oświadczenia o uczestnictwie w przetargu". Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w trakcie podpisywania kolejnych dokumentów inwestor przestraszył się, że nie zapoznał się ze wszystkimi warunkami transakcji.
A tych na terenie stalowni jest sporo. Na około jednej trzeciej działki znajdują się budynki zabytkowe, które trzeba zachować. Nie do końca wiadomo co mieści się pod gruntem, bo w czasach zbrojowni istniała tu siatka podziemnych tuneli, w których testowano karabiny. Większość z nich jest zasypana, ale odkopanie ich podczas inwestycji oznacza konieczność współpracy z konserwatorem zabytków.
Za niedogodności związane z historią budynku inwestor może liczyć na ogromną bonifikatę. Cena wywoławcza wynosiła 43,5 mln zł, ale można od tego odliczyć prawie 50 proc. Kolejna próba przetargu powinna odbyć się już w marcu.
-
Stalownia ma pecha. Był inwestor, ale się przes...
tenere1
30.12.10, 18:00
Wcale mnie to nie dziwi, ze inwestor sie wycofal.Czego Bierut nie rozwali, konserwator zabytkowdokonczy. Niestety. To tylko urzedasy.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







