Liceum "Dwójka" zostaje przy Nowowiejskiej
04.01.2011
aktualizacja: 2011-01-03 18:57
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Uczniowie i kadra 2. Społecznego Liceum Ogólnokształcącego mogą spać spokojnie. Szkoła zostanie przy Nowowiejskiej.
- Jeszcze nie wiem, czy jestem uspokojona - mówi Anna Sobala-Zbroszczyk, dyrektorka Zespołu Szkół Społecznych STO przy ul. Nowowiejskiej. - Wiem tylko tyle, że trwają jakieś skomplikowane procedury, ale na pewno powiało optymizmem.
O kłopotach liceum przy Nowowiejskiej pisaliśmy przed rokiem. Szkołom, bo na Nowowiejskiej mają zajęcia również uczniowie niepublicznego gimnazjum, groziło wyrzucenie.
Dwójka to jedna z pierwszych w kraju niepublicznych szkół. Zajęła budynek przy ul. Nowowiejskiej 5 należący niegdyś do Politechniki, którym przez długi czas zarządzał resort oświaty. Użyczał go szkole. MEN nieruchomość przekazało Ministerstwu Skarbu Państwa. W sierpniu 2009 r. szkoła podpisała umowę z ministerstwem, ale tylko do czerwca 2010. Resort powiadomił szkołę, że nie chce wynajmować budynku placówce oświatowej. I zaczął szukać innych chętnych. Na Nowowiejską przychodzili przedstawiciele rozmaitych instytucji, zaglądali do środka, robili zdjęcia. Dyrekcja wyznaczyła w końcu terminy zwiedzania dla chętnych. W pierwszej turze w listopadzie zeszłego roku przyszło kilkanaście osób, a przywitał je tłum protestujących uczniów. Na budynku pojawił się transparent: "Nie damy się wyrzucić".
Wtedy wsparcie obiecał ratusz. Urzędnicy wystąpili do ministra skarbu z prośbą o nieodpłatne przekazanie budynku miastu. Korespondencja trwała ponad rok. - Protokół przekazania nieruchomości będzie gotowy na dniach - informuje Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. - Żeby ta szkoła stała się miejskim budynkiem, musimy zamienić się ze skarbem państwa na inną nieruchomość.
W zamian za Nowowiejską 5 miasto przekaże nieruchomość na pl. Krasińskiego 65 (gmachy sądów, których część należy do miasta). Przed zamianą trzeba będzie jeszcze uregulować formalności, m.in. związane z księgami wieczystymi, inwentaryzacją.
Anna Sobala-Zbroszczyk nie kryje, że przejęcie budynku przez miasto to najlepsze rozwiązanie. Liczy na stabilizację sytuacji, bo problemy nie przysłużyły się liceum. - Po raz pierwszy w historii szkoły był kłopot z rekrutacją - mówi dyrektorka. - W liceum jest tyle klas pierwszych, ile zwykle tworzyliśmy, ale jedna jest niepełna.
W szkole liczą też na to, że uda się rozwiązać najbardziej palący problem: wymianę przeciekającego dachu. - Siedzę jak na gwoździach, czekając na nowego właściciela - mówi dyrektorka. - Jesteśmy w stanie dołożyć się do remontu, ale na sfinansowanie całości prac nas nie stać.
O kłopotach liceum przy Nowowiejskiej pisaliśmy przed rokiem. Szkołom, bo na Nowowiejskiej mają zajęcia również uczniowie niepublicznego gimnazjum, groziło wyrzucenie.
Dwójka to jedna z pierwszych w kraju niepublicznych szkół. Zajęła budynek przy ul. Nowowiejskiej 5 należący niegdyś do Politechniki, którym przez długi czas zarządzał resort oświaty. Użyczał go szkole. MEN nieruchomość przekazało Ministerstwu Skarbu Państwa. W sierpniu 2009 r. szkoła podpisała umowę z ministerstwem, ale tylko do czerwca 2010. Resort powiadomił szkołę, że nie chce wynajmować budynku placówce oświatowej. I zaczął szukać innych chętnych. Na Nowowiejską przychodzili przedstawiciele rozmaitych instytucji, zaglądali do środka, robili zdjęcia. Dyrekcja wyznaczyła w końcu terminy zwiedzania dla chętnych. W pierwszej turze w listopadzie zeszłego roku przyszło kilkanaście osób, a przywitał je tłum protestujących uczniów. Na budynku pojawił się transparent: "Nie damy się wyrzucić".
Wtedy wsparcie obiecał ratusz. Urzędnicy wystąpili do ministra skarbu z prośbą o nieodpłatne przekazanie budynku miastu. Korespondencja trwała ponad rok. - Protokół przekazania nieruchomości będzie gotowy na dniach - informuje Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. - Żeby ta szkoła stała się miejskim budynkiem, musimy zamienić się ze skarbem państwa na inną nieruchomość.
W zamian za Nowowiejską 5 miasto przekaże nieruchomość na pl. Krasińskiego 65 (gmachy sądów, których część należy do miasta). Przed zamianą trzeba będzie jeszcze uregulować formalności, m.in. związane z księgami wieczystymi, inwentaryzacją.
Anna Sobala-Zbroszczyk nie kryje, że przejęcie budynku przez miasto to najlepsze rozwiązanie. Liczy na stabilizację sytuacji, bo problemy nie przysłużyły się liceum. - Po raz pierwszy w historii szkoły był kłopot z rekrutacją - mówi dyrektorka. - W liceum jest tyle klas pierwszych, ile zwykle tworzyliśmy, ale jedna jest niepełna.
W szkole liczą też na to, że uda się rozwiązać najbardziej palący problem: wymianę przeciekającego dachu. - Siedzę jak na gwoździach, czekając na nowego właściciela - mówi dyrektorka. - Jesteśmy w stanie dołożyć się do remontu, ale na sfinansowanie całości prac nas nie stać.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


