Czy stary pomnik wróci nad Wisłę? Urzędnicy są "za"
12.01.2011
aktualizacja: 2011-01-11 21:57
Spiżowy żołnierz z uniesioną szablą i sztandarem na ramieniu od ośmiu lat pilnuje ogrodzenia Muzeum Wojska Polskiego. Czy wróci nad Wisłę, gdzie stał przed wojną?
Pomnik dowborczyków był jednym z najbardziej efektownych monumentów przedwojennej Warszawy. Odsłonięto go w 1930 r. na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Przedstawiał smukłą postać żołnierza I Korpusu Polskiego w Rosji, którym dowodził gen. Józef Dowbór-Muśnicki. Ustawiony na wysokim cokole spiżowy posąg był dziełem artysty Michała Kamieńskiego. Pomnik szczęśliwie przetrwał wojnę, ale w 1949 r. jako "wrogi ideologicznie" (I Korpus Polski walczył z bolszewikami, trzymający szablę spiżowy żołnierz zwrócony był twarzą na wschód) został rozebrany na polecenie władz. Ocalał tylko żelbetowy fundament zagłębiony na 8 m w ziemi. Gdy odkopali go robotnicy budujący tunele Wisłostrady, okazało się, że przetrwał w doskonałym stanie. Znajduje się teraz między tunelami, blisko ich północnych wylotów.
Powrót dowborczyka
Na przełomie lat 80. i 90. powstało Stowarzyszenie Odbudowy Pomnika Dowborczyków, które w 1997 r. doprowadziło do odtworzenia rzeźby. Na podstawie archiwalnych zdjęć kopię wykonał prof. Antoni Janusz Pastwa z ASP, a z brązu odlały ją Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych. Pojawił się jednak problem z lokalizacją pomnika. Prezes stowarzyszenia Edward Mazik wybrał pustą przestrzeń na osi Lipowej, 80 m na południe od przedwojennego fundamentu. Sprzeciwił się temu wojewódzki konserwator zabytków, a po nim władze byłej gminy Centrum. Urzędnicy wskazali historyczną lokalizację. Prezes Mazik nie chciał o niej słyszeć. Bez skutku odwoływał się do ministra kultury i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie mogąc postawić pomnika tam, gdzie zaplanował, w 2003 r. podarował posąg Muzeum Wojska Polskiego. Od tamtej pory stoi na jego podwórzu.
- Powinien wrócić w historyczne miejsce - przekonuje śródmiejski radny PO Daniel Łaga. Zajął się pomnikiem za sprawą Elżbiety Wolffgram, prezeski Towarzystwa Przyjaciół Warszawy oddział Powiśle. Kilka miesięcy temu w piśmie "Kurier Warszawski" przeczytała, że dowborczyk mógłby stanąć na pl. Zbawiciela.
- To był szokujący artykuł. Zaczęłam zbierać podpisy przeciw temu pomysłowi i zainteresowałam tym pana radnego - mówi.
Czy muzeum odda posąg?
W interpelacji wysłanej do burmistrza dzielnicy Daniel Łaga poprosił o podjęcie działań w celu przeniesienia pomnika. Przekonywał, że ustawienie monumentu w dawnej lokalizacji "ułatwi dostęp warszawiaków do pomnika, który jest teraz ograniczony wyłącznie do godzin otwarcia Muzeum Wojska Polskiego. Ponadto przywróci część dawnej świetności bulwarowi wiślanemu i będzie wspaniałym początkiem dla działań zmierzających do rewitalizacji bulwarów nad Wisłą, których odnowienie obiecała pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz".
- Burmistrz Wojciech Bartelski jest za. Propozycja spodobała się też przewodniczącej Rady Warszawy Ewie Malinowskiej-Grupińskiej. Wszystko zmierza w dobrym kierunku - cieszy się Daniel Łaga.
Radny nawiązał kontakt z Edwardem Mazikiem. Po latach prezes przyjął postawę ugodową.
- Powiedział, że nie będzie się już sprzeciwiał powrotowi pomnika na przedwojenne miejsce - mówi Daniel Łaga. Według niego pieniądze na odbudowę monumentu nie będą duże i powinny się znaleźć w kasie miasta. - A jeśli nie, można powołać fundację, które zbierze potrzebne środki.
- Odbudowa pomnika w lokalizacji historycznej z wykorzystaniem autentycznych fundamentów palowych byłaby uzasadniona i racjonalna - ocenia Tomasz Gamdzyk, naczelnik wydziału estetyki przestrzeni publicznej.
Tylko czy Muzeum Wojska Polskiego przekaże miastu posąg? Daniel Łaga dwa razy wysyłał pytanie do dyrekcji MWP. Odpowiedzi jeszcze nie dostał. My też próbowaliśmy się tego dowiedzieć, ale dyrektor muzeum - prof. Janusz Cisek - odmówił rozmowy z dziennikarzem "Gazety".
Powrót dowborczyka
Na przełomie lat 80. i 90. powstało Stowarzyszenie Odbudowy Pomnika Dowborczyków, które w 1997 r. doprowadziło do odtworzenia rzeźby. Na podstawie archiwalnych zdjęć kopię wykonał prof. Antoni Janusz Pastwa z ASP, a z brązu odlały ją Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych. Pojawił się jednak problem z lokalizacją pomnika. Prezes stowarzyszenia Edward Mazik wybrał pustą przestrzeń na osi Lipowej, 80 m na południe od przedwojennego fundamentu. Sprzeciwił się temu wojewódzki konserwator zabytków, a po nim władze byłej gminy Centrum. Urzędnicy wskazali historyczną lokalizację. Prezes Mazik nie chciał o niej słyszeć. Bez skutku odwoływał się do ministra kultury i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie mogąc postawić pomnika tam, gdzie zaplanował, w 2003 r. podarował posąg Muzeum Wojska Polskiego. Od tamtej pory stoi na jego podwórzu.
- Powinien wrócić w historyczne miejsce - przekonuje śródmiejski radny PO Daniel Łaga. Zajął się pomnikiem za sprawą Elżbiety Wolffgram, prezeski Towarzystwa Przyjaciół Warszawy oddział Powiśle. Kilka miesięcy temu w piśmie "Kurier Warszawski" przeczytała, że dowborczyk mógłby stanąć na pl. Zbawiciela.
- To był szokujący artykuł. Zaczęłam zbierać podpisy przeciw temu pomysłowi i zainteresowałam tym pana radnego - mówi.
Czy muzeum odda posąg?
W interpelacji wysłanej do burmistrza dzielnicy Daniel Łaga poprosił o podjęcie działań w celu przeniesienia pomnika. Przekonywał, że ustawienie monumentu w dawnej lokalizacji "ułatwi dostęp warszawiaków do pomnika, który jest teraz ograniczony wyłącznie do godzin otwarcia Muzeum Wojska Polskiego. Ponadto przywróci część dawnej świetności bulwarowi wiślanemu i będzie wspaniałym początkiem dla działań zmierzających do rewitalizacji bulwarów nad Wisłą, których odnowienie obiecała pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz".
- Burmistrz Wojciech Bartelski jest za. Propozycja spodobała się też przewodniczącej Rady Warszawy Ewie Malinowskiej-Grupińskiej. Wszystko zmierza w dobrym kierunku - cieszy się Daniel Łaga.
Radny nawiązał kontakt z Edwardem Mazikiem. Po latach prezes przyjął postawę ugodową.
- Powiedział, że nie będzie się już sprzeciwiał powrotowi pomnika na przedwojenne miejsce - mówi Daniel Łaga. Według niego pieniądze na odbudowę monumentu nie będą duże i powinny się znaleźć w kasie miasta. - A jeśli nie, można powołać fundację, które zbierze potrzebne środki.
- Odbudowa pomnika w lokalizacji historycznej z wykorzystaniem autentycznych fundamentów palowych byłaby uzasadniona i racjonalna - ocenia Tomasz Gamdzyk, naczelnik wydziału estetyki przestrzeni publicznej.
Tylko czy Muzeum Wojska Polskiego przekaże miastu posąg? Daniel Łaga dwa razy wysyłał pytanie do dyrekcji MWP. Odpowiedzi jeszcze nie dostał. My też próbowaliśmy się tego dowiedzieć, ale dyrektor muzeum - prof. Janusz Cisek - odmówił rozmowy z dziennikarzem "Gazety".
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





