Właściciele zabytków dostaną ponad ćwierć miliona zł.
13.01.2011
aktualizacja: 2011-01-12 19:17
Fot. Franciszek Mazur / Agencja
Na Mazowszu właściciele zabytków mogą się starać o dotacje na ich remonty. Do podziału jest 295 tys. zł. Odnowienie dworku z Żelazowej Woli kosztowało cztery razy więcej.
ZOBACZ TAKŻE
- Mazowsze motorem rozwoju Polski? Są też problemy (02-03-11, 12:00)
- 16 metrów dokumentów o Solidarności trafiło do archiwum (18-01-11, 07:00)
- Warszawa najbogatsza. Inne polskie miasta daleko w tyle (13-01-11, 09:00)
- Dworzec Centralny zabytkiem? "Nie będzie można go zburzyć" (24-11-10, 07:13)
- Naukowcy debatują jakie kolor mają mieć zabytki (24-09-10, 11:00)
- Jest decyzja: słynne liceum zostało zabytkiem (06-07-10, 20:21)
- Warszawa wyda miliony na zabytki (11-06-10, 00:05)
W województwie mazowieckim jest ponad 7 tys. budynków i zespołów urbanistycznych wpisanych do rejestru zabytków. Do tego dochodzą tzw. zabytki ruchome (np. pomniki, rzeźby, obrazy). Ich właściciele i zarządcy do 28 lutego mogą składać wnioski o przyznanie dotacji na "prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane planowane na lata 2011 i 2012" - czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (MWKZ). Zgodnie z informacją mają szansę na sfinansowanie przez konserwatora do 50 proc. kosztów prac, a w szczególnych przypadkach (obiekt wyjątkowo cenny lub zagrożony) - nawet do 100 proc. Na wnioski czeka warszawska centrala MWKZ przy Nowym Świecie 18/20 oraz delegatury w Płocku, Ostrołęce, Radomiu, Siedlcach i Ciechanowie. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie śmiesznie mała pula pieniędzy do rozdania. Na całe Mazowsze przypada 295 tys. zł. Tyle właśnie potrzeba na odrestaurowanie wnętrza drewnianego kościółka w Żukowie koło Grodziska Mazowieckiego. Dla porównania: remont dworku w Żelazowej Woli pochłonął 1,2 mln zł.
- Rzeczywiście pula do podziału jest nieduża, ale nie mamy na to wpływu. Takie pieniądze dostajemy od wojewody, a wojewoda od rządu. W sumie na dotacje przyznano nam 450 tys. zł, z czego 140 tys. zgodnie z porozumieniem oddajemy stołecznemu konserwatorowi, a 15 tys. - konserwatorowi miejskiemu w Płocku. I tak zostaje 295 tys. zł - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka MWKZ.
- To skutek zmniejszenia budżetu wojewody. Taką sytuację mieliśmy już w zeszłym roku. Państwo nam tyle daje, na ile je stać - tłumaczy Ivetta Biały, rzeczniczka urzędu wojewódzkiego. Na pytanie, czy cięcia musiały koniecznie objąć ochronę zabytków i czy nie można zawalczyć o większe fundusze na ten cel (budżet jest jeszcze w projekcie), odpowiada: - Należy się cieszyć, że kwota na zabytki pozostała taka jak rok temu, a nie mniejsza.
Co można zrobić za tak symboliczne pieniądze? Monika Dziekan: - Przede wszystkim ekspertyzy, badania i dokumentacje zabytków. Dokładamy się też do drobnych prac, np. wymiany okien czy wykonania izolacji przeciw wilgoci.
W 2010 r. z dotacji MWKZ skorzystały głównie obiekty sakralne. Urząd konserwatora wsparł finansowo renowację wykonanej z wosku barokowej Piety z Góry Kalwarii i tamtejszego krucyfiksu, epitafium Wojciecha Opackiego w kościele w Raszynie i organów w kościele Warszawicach. Ma też swój udział w remontach kościołów w Gliniance i Mszczonowie oraz przedszkola w Józefowie.
- To jest kropla w morzu potrzeb. Ja na wzmocnienie konstrukcji mojego dworu potrzebuję dużo więcej, niż wynosi cała pula na Mazowsze - mówi właściciel zabytku spod Warszawy. Zamierza złożyć wniosek o dotację, ale nie ma na nią dużych nadziei. - Jak znam życie, przegram z którymś z proboszczów.
Dużo większymi pieniędzmi na remonty zabytków dysponuje konserwator stołeczny. W zeszłym roku rozdzielił ponad 10 mln zł, ale o jego wsparcie mogą się starać właściciele obiektów tylko z terenu Warszawy. Dotacje na zabytki (również z funduszy unijnych) przyznają też minister kultury i marszałek Mazowsza. Na ich szczodrość mogą jednak liczyć głównie duże projekty instytucji publicznych, np. prace konserwatorskie w Wilanowie.
Wyimek: - To jest kropla w morzu potrzeb. Ja na wzmocnienie konstrukcji mojego dworu potrzebuję dużo więcej, niż wynosi cała pula na Mazowsze - mówi właściciel zabytku spod Warszawy. Zamierza złożyć wniosek o dotację, ale nie ma na nią dużych nadziei. - Jak znam życie, przegram z którymś z proboszczów.
- Rzeczywiście pula do podziału jest nieduża, ale nie mamy na to wpływu. Takie pieniądze dostajemy od wojewody, a wojewoda od rządu. W sumie na dotacje przyznano nam 450 tys. zł, z czego 140 tys. zgodnie z porozumieniem oddajemy stołecznemu konserwatorowi, a 15 tys. - konserwatorowi miejskiemu w Płocku. I tak zostaje 295 tys. zł - mówi Monika Dziekan, rzeczniczka MWKZ.
- To skutek zmniejszenia budżetu wojewody. Taką sytuację mieliśmy już w zeszłym roku. Państwo nam tyle daje, na ile je stać - tłumaczy Ivetta Biały, rzeczniczka urzędu wojewódzkiego. Na pytanie, czy cięcia musiały koniecznie objąć ochronę zabytków i czy nie można zawalczyć o większe fundusze na ten cel (budżet jest jeszcze w projekcie), odpowiada: - Należy się cieszyć, że kwota na zabytki pozostała taka jak rok temu, a nie mniejsza.
Co można zrobić za tak symboliczne pieniądze? Monika Dziekan: - Przede wszystkim ekspertyzy, badania i dokumentacje zabytków. Dokładamy się też do drobnych prac, np. wymiany okien czy wykonania izolacji przeciw wilgoci.
W 2010 r. z dotacji MWKZ skorzystały głównie obiekty sakralne. Urząd konserwatora wsparł finansowo renowację wykonanej z wosku barokowej Piety z Góry Kalwarii i tamtejszego krucyfiksu, epitafium Wojciecha Opackiego w kościele w Raszynie i organów w kościele Warszawicach. Ma też swój udział w remontach kościołów w Gliniance i Mszczonowie oraz przedszkola w Józefowie.
- To jest kropla w morzu potrzeb. Ja na wzmocnienie konstrukcji mojego dworu potrzebuję dużo więcej, niż wynosi cała pula na Mazowsze - mówi właściciel zabytku spod Warszawy. Zamierza złożyć wniosek o dotację, ale nie ma na nią dużych nadziei. - Jak znam życie, przegram z którymś z proboszczów.
Dużo większymi pieniędzmi na remonty zabytków dysponuje konserwator stołeczny. W zeszłym roku rozdzielił ponad 10 mln zł, ale o jego wsparcie mogą się starać właściciele obiektów tylko z terenu Warszawy. Dotacje na zabytki (również z funduszy unijnych) przyznają też minister kultury i marszałek Mazowsza. Na ich szczodrość mogą jednak liczyć głównie duże projekty instytucji publicznych, np. prace konserwatorskie w Wilanowie.
Wyimek: - To jest kropla w morzu potrzeb. Ja na wzmocnienie konstrukcji mojego dworu potrzebuję dużo więcej, niż wynosi cała pula na Mazowsze - mówi właściciel zabytku spod Warszawy. Zamierza złożyć wniosek o dotację, ale nie ma na nią dużych nadziei. - Jak znam życie, przegram z którymś z proboszczów.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



