Unikatowe wędrówki po niewidocznej Warszawie
21.01.2011
aktualizacja: 2011-01-21 12:31
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Blisko pół tysiąca dzieci niewidomych i słabowidzących weźmie udział w warsztatach "Wędrówki po niewidocznej Warszawie".
To przedsięwzięcie unikatowe nie tylko w kraju. Dzieci wszystkimi dostępnymi zmysłami będą uczyły się poznawać i powszechnie znane miejsca i bardziej tajemnicze, np. stare klatki kamienic Śródmieścia czy socrealistyczne bloki MDM-u.
- Niewidomi od urodzenia myślą o przestrzeni inaczej niż ci, którzy utracili wzrok czy widzą bardzo słabo. Zdarza się, że nawet bardzo mądrzy ludzie nie potrafią wyobrazić sobie, jak wyglądają szyny tramwajowe, a takie pojęcia jak ulica prostopadła czy równoległa są dla nich abstrakcyjne - mówi Jolanta Kramarz, szefowa fundacji Vis Maior pracującej z osobami niepełnosprawnymi wzrokowo.
Fundacja zaproszona została do współpracy przy organizowaniu warsztatów przez Dom Spotkań z Historią. Na realizację przedsięwzięcia organizatorzy otrzymali grant od fundacji Orange. - Niewidomy, idąc po schodach zabytkowego budynku, dotykając balustrady, może doświadczać poczucia piękna - mówi Magda Raczyńska z fundacji Vis Maior.
By poczuć piękno Warszawy, w czasie warsztatów dziecki włączają wszystkie swoje zmysły. Podczas opowiadań o starych mieszczańskich domach poczują np. zapach mielonej kawy, usłyszą dźwięki przedwojennej Marszałkowskiej i dzielnicy Nalewki.
Stąd też pomysł na wykorzystanie w czasie warsztatów zasobów Archiwum Historii Mówionej, w którym gromadzone są relacje świadków XX w. Unikatowym rozwiązaniem jest budowa dwóch makiet centrum Warszawy - tej przedwojennej i współczesnej z Pałacem Kultury i wieżowcami. Dzięki nim dzieci można nauczyć, jak wyglądało miasto kiedyś i jak wygląda dziś. Przedwojenne centrum stolicy składało się z ograniczonych ulicami kwartałów wypełnionych kamienicami, pełnych podwórek. Kwartały są jak plastry miodu, każda kamienica z podwórkiem jak komórka w plastrze. Warszawa współczesna sprawia wrażenie plastra porwanego przez misia.
Na makiecie pojawią się szyny tramwajowe. Będzie też cała kolekcja innych miniaturowych rekwizytów.
- Gdy dzieciom zaczniemy opowiadać o latach międzywojennych, będą mogły dotykać oryginalnych przedmiotów, ich replik lub modeli - zapowiada Anna Ziarkowska. Będą też tworzone specjalne mapy dla dzieci w języku Braille'a. To z nimi ruszą potem na miasto. Mapy obejmą Stare Miasto i kawałek Traktu Królewskiego, a także ulice południowego Śródmieścia.
Warsztaty mają zacząć się w ferie zimowe, które w województwie mazowieckim wypadają w drugiej połowie lutego. Już teraz można się zapisywać w Domu Spotkań z Historią.
- Niewidomi od urodzenia myślą o przestrzeni inaczej niż ci, którzy utracili wzrok czy widzą bardzo słabo. Zdarza się, że nawet bardzo mądrzy ludzie nie potrafią wyobrazić sobie, jak wyglądają szyny tramwajowe, a takie pojęcia jak ulica prostopadła czy równoległa są dla nich abstrakcyjne - mówi Jolanta Kramarz, szefowa fundacji Vis Maior pracującej z osobami niepełnosprawnymi wzrokowo.
Fundacja zaproszona została do współpracy przy organizowaniu warsztatów przez Dom Spotkań z Historią. Na realizację przedsięwzięcia organizatorzy otrzymali grant od fundacji Orange. - Niewidomy, idąc po schodach zabytkowego budynku, dotykając balustrady, może doświadczać poczucia piękna - mówi Magda Raczyńska z fundacji Vis Maior.
By poczuć piękno Warszawy, w czasie warsztatów dziecki włączają wszystkie swoje zmysły. Podczas opowiadań o starych mieszczańskich domach poczują np. zapach mielonej kawy, usłyszą dźwięki przedwojennej Marszałkowskiej i dzielnicy Nalewki.
Stąd też pomysł na wykorzystanie w czasie warsztatów zasobów Archiwum Historii Mówionej, w którym gromadzone są relacje świadków XX w. Unikatowym rozwiązaniem jest budowa dwóch makiet centrum Warszawy - tej przedwojennej i współczesnej z Pałacem Kultury i wieżowcami. Dzięki nim dzieci można nauczyć, jak wyglądało miasto kiedyś i jak wygląda dziś. Przedwojenne centrum stolicy składało się z ograniczonych ulicami kwartałów wypełnionych kamienicami, pełnych podwórek. Kwartały są jak plastry miodu, każda kamienica z podwórkiem jak komórka w plastrze. Warszawa współczesna sprawia wrażenie plastra porwanego przez misia.
Na makiecie pojawią się szyny tramwajowe. Będzie też cała kolekcja innych miniaturowych rekwizytów.
- Gdy dzieciom zaczniemy opowiadać o latach międzywojennych, będą mogły dotykać oryginalnych przedmiotów, ich replik lub modeli - zapowiada Anna Ziarkowska. Będą też tworzone specjalne mapy dla dzieci w języku Braille'a. To z nimi ruszą potem na miasto. Mapy obejmą Stare Miasto i kawałek Traktu Królewskiego, a także ulice południowego Śródmieścia.
Warsztaty mają zacząć się w ferie zimowe, które w województwie mazowieckim wypadają w drugiej połowie lutego. Już teraz można się zapisywać w Domu Spotkań z Historią.
-
Unikatowe wędrówki po niewidocznej Warszawie
nie-pelnosprawni.pl
21.01.11, 13:09
Niech lepiej idą pod Sejm i spytają się dlaczego posłowie zafundowali takie abstrakcyjne przepisy podatkowe.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


