Wracają pomysły na martyrologiczne nazwy ulic

Jarosław Osowski
24.01.2011 aktualizacja: 2011-01-23 19:09
A A A Drukuj
Rondo Zgrupowania AK Fot. Jerzy Gumowski / AG
Pomysły na nadawanie w Warszawie ulicom i miejscom nowych nazw związanych z martyrologią wojenną wracają jak bumerang. Teraz zmagają się z nimi nowi radni
80-latek Jerzy Zacharzewski bez wytchnienia walczy o upamiętnienie uczniów technikum im. Konarskiego, którzy jego zdaniem doprowadzili do klęski niemieckiej marynarki wojennej. A to dlatego, że specjalnie źle toczyli pierścienie wykorzystywane w hitlerowskiej maszynerii. Dlatego - jak pisaliśmy już dwa lata temu - Jerzy Zacharzewski zaproponował, by koniecznie na Woli (tam odbywała się zaplanowana fuszerka) powstała "ulica Sabotażu Niemieckich Okrętów Podwodnych". Ponieważ nazwa ta nie wzbudziła entuzjazmu w ratuszu, za drugim razem zaproponował ulicę Bohaterskich Tokarzy "Konarszczaków".

Ostatnio gotów jest zrezygnować nawet ze słowa "bohaterskich", byleby wreszcie zapadła zgoda na przemianowanie np. ul. Siedmiogrodzkiej lub fragmentu Płockiej między Wolską a ul. Kasprzaka. - Zarzuca nas korespondencją, walczy i pilnuje, by jego nazwa zaistniała w tym rejonie Woli - usłyszeli od urzędników miejscy radni na ostatnim posiedzeniu komisji nazewniczej.

Ratusz uspokaja okolicznych mieszkańców, że nie będą musieli zmieniać adresów. Żeby zadowolić Jerzego Zacharzewskiego, eksperci z Zespołu Nazewnictwa Miejskiego szukają dla jego bohaterów odpowiedniego obiektu. Ostatnio myślą o dojeździe do osiedlowego parkingu między Płocką a Skierniewicką, który uchował się dotąd bez żadnego patrona.

Większe szanse na upamiętnienie ma Mały Sabotaż. Radni Wawra nie chcieli go wprawdzie dla jednego z nowych rond w tej dzielnicy (malowanie na warszawskich murach hasła „Wawer pomścimy” po egzekucji ponad setki Polaków w tym rejonie dało początek małemu sabotażowi w 1940 r.), ale z pomocą przyszły Bielany. W okolicy pl. Konfederacji i kościoła św. Zygmunta powstanie więc skwer Małego Sabotażu. Radni przekonani przez przewodniczącą komisji Annę Nehrebecką zdecydowali, że lepiej będzie właśnie tak (Zespół Nazewnictwa Miejskiego proponował „Skwer Organizacji »Małego Sabotażu «”).

Podobnie jak „Tokarze »Konarszczacy «„ kolejny raz wraca pomysł z „mostem Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK”. Przy takiej właśnie nazwie dla mostu Północnego, którym za rok mamy jeździć z Bielan na Tarchomin, po raz kolejny upiera się Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Na nic protesty ekspertów ratusza, którzy są przeciw tak długiemu i wielowyrazowemu określeniu. Dodają, że w pobliżu nowego mostu istnieje już poza tym ul. Zgrupowania AK „Kampinos” (dawna Pstrowskiego).

- Działajmy w duchu nadawania nazw przyjaznych mieszkańcom - zaapelował debiutujący w komisji nazewniczej radny Dariusz Dolczewski (PO). - Ten most pozostanie już "mostem Północnym", tak jak nowa nazwa ronda Babka [oficjalnie jest to: rondo Zgrupowania AK "Radosław"] nie przebiła się do świadomości warszawiaków.

- Spokojnie - odparła na to Olga Johann (PiS). - Jeszcze jedno pokolenie i "Radosław" się przebije.

Podziel się

  • Przystanki! Przemianować przystanki tramwajowe! antypejsbuk 24.01.11, 07:52

    Ponieważ nie nadąża się z budową ulic, a gdzieś te wszystkie bohaterskie nazwy trzeba upchnąć, proponuję ponazywać bohatersko przystanki tramwajowe - po pierwsze jest ich dużo (stawia się je»

  • Wracają pomysły na martyrologiczne nazwy ulic asperamanka 24.01.11, 08:29

    Pani radna Olga Johann nie wiadomo na jakiej podstawie twierdzi, że jeszcze jedno pokolenie i nazwa "Rondo Radosława" się przebije. Przez cały okres komuny w Warszawie większość »

  • osiołki sekwana2005 24.01.11, 11:32

    Wolę ulicę imienia Kubusia Puchatka a nawet Osiołka Porfiriona.Już wychodzą dziwactwa budzące niepoważne skojarzenia, jak skrzyżowanie Jana Pawła II z Prymasem Tysiąclecia...Równie dziwnie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy