Walentynki na patelni: Dużo miłości z każdej strony
14.02.2011
aktualizacja: 2011-02-14 21:23
Tyle miłości było w poniedziałek na "patelni", czyli placyku przed stacją metra Centrum. Miłości tandetnej, bezpiecznej, patriotycznej. Dokładnie o godz. 14 wśród stoisk z tegorocznymi hitami walentynkowymi (cukrowe róże, lizaki-serca) skumulowały się trzy happeningi.
ZOBACZ TAKŻE
- Raj łasuchów w stolicy: Mistrzostwa w robieniu tortów (24-02-11, 21:14)
- Homo-walentynki po raz pierwszy z dotacją ratusza! (08-02-11, 17:07)
- "Lesbijka w policji? Nie ma takich rzeczy!" (06-05-11, 08:00)
Najbliżej przejścia podziemnego grupa edukatorów seksualnych Ponton jak co roku z okazji Walentynek rozdaje broszury edukacyjne, różowe balony i prezerwatywy pod hasłem: "Zarażaj miłością, nie zakażaj HIV". Na środku patelni Stowarzyszenie Młodzi Demokraci w koszulkach "I (serce) Warszawa" ustawiają wielkie serce i zachęcają przechodniów do wpisywania czarnym flamastrem, za co kochają swoje miasto. Przy schodach reprezentacja Młodzieży Wszechpolskiej, czterech rosłych młodzieńców w czarnych płaszczach, demonstruje plakaty kampanii społecznej: "Kocham Polskę". Uśmiechnięta brunetka prezentuje zalotnie opinającą pierś koszulkę z orłem białym. Wszystko przebiega spokojnie, nikt się nie zaczepia, ku wyraźnemu niezadowoleniu licznie zgromadzonych dziennikarzy.
- Rozdajemy prezerwatywy! - nawołują działacze Pontonu. Proszą też o wypełnianie walentynkowych kartek do minister edukacji Katarzyny Hall.
- Piszcie, jak powinny wyglądać zajęcia z edukacji seksualnej w waszych szkołach - zachęcają. Kasia napisała: "Kochamy panią bardzo bardzo w tym dniu, natomiast w zamian proszę o edukację seksualną w naszych szkołach".
Tymczasem Młody Demokrata Michał Klimczak zagrzewa:
- Podejdźcie do naszego serca, napiszcie, za co kochacie Warszawę!
- Ale dlaczego akurat Warszawę, a nie na przykład Warkę - docieka starszy jegomość. Inni jednak piszą: "Bo tu poznałem swoją drugą połowę", "Za Park Skaryszewski", "Za korki".
Czarne płaszcze z MW nic nie krzyczą. Milcząco pozują do zdjęć. Wreszcie jeden z nich, Witold Manowicz przemawia:
- Chcemy zwrócić uwagę Polaków, że warto kochać Polskę. Żeby w tej nawałnicy kiczowatych serduszek przebiło się coś patriotycznego.
- Ja się z wami zgadzam - wykrzykuje siwy mężczyzna. - Tacy Niemcy pilnują swojego, po angielsku nie mówią.
Dostaje plakat.
Licealistki Paulina i Marysia zatrzymują się przy stoliku Pontonu, żeby napisać kartkę do pani minister.
- My czerpaliśmy wiedzę o seksie z różnych, beznadziejnych pism typu "13", "Dziewczyna" - mówią. - Teraz mamy zajęcia z wychowania seksualnego, ale dodatkowo. Odbywają się np. w sobotę, to kto normalny pójdzie wtedy do szkoły?
Perkusista uliczny, znany dotąd z koncertów na krzesło, niestrudzenie wybija rytm na czymś, co kiedyś było chyba solidnym stołem. Mroźno. W obozie Młodzieży dziennikarze podgrzewają atmosferę:
- A tam obok rozdają prezerwatywy, piszą petycję w sprawie edukacji seksualnej.
- My nie mamy nic przeciwko edukacji seksualnej - wyznaje Witold Manowicz, ale po chwili dorzuca. - Chociaż pewnie zupełnie inaczej ją rozumiemy.
- Rozdajemy prezerwatywy! - nawołują działacze Pontonu. Proszą też o wypełnianie walentynkowych kartek do minister edukacji Katarzyny Hall.
- Piszcie, jak powinny wyglądać zajęcia z edukacji seksualnej w waszych szkołach - zachęcają. Kasia napisała: "Kochamy panią bardzo bardzo w tym dniu, natomiast w zamian proszę o edukację seksualną w naszych szkołach".
Tymczasem Młody Demokrata Michał Klimczak zagrzewa:
- Podejdźcie do naszego serca, napiszcie, za co kochacie Warszawę!
- Ale dlaczego akurat Warszawę, a nie na przykład Warkę - docieka starszy jegomość. Inni jednak piszą: "Bo tu poznałem swoją drugą połowę", "Za Park Skaryszewski", "Za korki".
Czarne płaszcze z MW nic nie krzyczą. Milcząco pozują do zdjęć. Wreszcie jeden z nich, Witold Manowicz przemawia:
- Chcemy zwrócić uwagę Polaków, że warto kochać Polskę. Żeby w tej nawałnicy kiczowatych serduszek przebiło się coś patriotycznego.
- Ja się z wami zgadzam - wykrzykuje siwy mężczyzna. - Tacy Niemcy pilnują swojego, po angielsku nie mówią.
Dostaje plakat.
Licealistki Paulina i Marysia zatrzymują się przy stoliku Pontonu, żeby napisać kartkę do pani minister.
- My czerpaliśmy wiedzę o seksie z różnych, beznadziejnych pism typu "13", "Dziewczyna" - mówią. - Teraz mamy zajęcia z wychowania seksualnego, ale dodatkowo. Odbywają się np. w sobotę, to kto normalny pójdzie wtedy do szkoły?
Perkusista uliczny, znany dotąd z koncertów na krzesło, niestrudzenie wybija rytm na czymś, co kiedyś było chyba solidnym stołem. Mroźno. W obozie Młodzieży dziennikarze podgrzewają atmosferę:
- A tam obok rozdają prezerwatywy, piszą petycję w sprawie edukacji seksualnej.
- My nie mamy nic przeciwko edukacji seksualnej - wyznaje Witold Manowicz, ale po chwili dorzuca. - Chociaż pewnie zupełnie inaczej ją rozumiemy.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Naga kelnerka, syrenka i diabeł w Starbucksie [ZDJĘCIA]
- Nowy Starbucks: kelnerka w negliżu na ścianie
- Pierwszy pociąg w tunelu na lotnisko! Ale budowa trwa
- 1200 nowych parkomatów. Najpierw na Służewcu, potem...
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza







