Wybuch gazu w Rotundzie. Mija 32. rocznica tragedii

Grzegorz Lisicki
15.02.2011 aktualizacja: 2011-02-15 16:50
A A A Drukuj
15 lutego 1979 r. Ekipy ratunkowe pracują w zniszczonej przez wybuch Rotundzie PAP
  • Uroczystość złożenia kwiatów pod Rotundą w 32. rocznicę wybuchu gazu
  • Andrzej Sielecki zapala znicz pod Rotundą w 32. rocznicę wybuchu gazu. W wybuchu zginęła jego matka - Maria
  • Uroczystość złożenia kwiatów pod Rotundą w 32. rocznicę wybuchu gazu
W wtorek minęła 32. rocznica wybuchu gazu w Rotundzie PKO, w którym zginęło 49 osób. Kwiaty pod płytą pamiątkową złożyli między innymi byli pracownicy banku.
- Pamiętam huk, walący się sufit z antresoli, wszędzie szkło, dym - mówiła Teresa Kondrasz, któraj o godz. 12.37 złożyła kwiaty pod płytą upamiętniającą ofiary tragicznego wybuchu w Rotundzie. Razem z nią pod budynek przyszła cała grupa dawnych pracowniczek mieszczącego się tam od lat banku PKO. - Teraz idziemy z koleżankami powspominać tamte czasy. Do tego samego miejsca od lat - powiedziała po złożeniu kwiatów.

W mroźny dzień 15 lutego 1979 r. w Rotundzie PKO u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich wybuchł gaz. Zginęło wówczas 49 osób, rannych zostało ponad 70. Budynek został zniszczony w 70 proc. Po wybuchu zostały z niego okna bez szyb, fruwające żaluzje, pogięte elementy konstrukcyjne, rozrzucone papiery i pieniądze. Od razu zaczęły krążyć plotki o bombie, jedna z plotek oskarżała głównego kasjera PKO. Miał zdefraudować ogromną sumę i podłożył ładunek, by to ukryć. Mówiono, że widziano go, jak wymknął się z Rotundy na kilka minut przed eksplozją. Inna wersja to wysoki dygnitarz partyjny miał dopuścić się malwersacji. Jego poplecznicy specjalnie spowodowali eksplozję, by ukryć nadużycia. Miało też chodzić o napad na bank. Bandyci próbowali się dostać do podziemnego skarbca od strony tunelu linii średnicowej i podłożyli bombę, która okazała się za silna. Przyczyną eksplozji był gaz wydobywający się z uszkodzonego zaworu pod ulicą. Wzdłuż podziemnych kabli telefonicznych przedostał się do piwnic Rotundy, która instalacji gazowej nie miała.

Co roku szefostwo banku PKO czci ofiary tragedii. Podobnie było we wtorek - wieniec złożył szef banku Zbigniew Jagiełło, pracownicy Rotundy, Ewa Gawor, szefowa miejskiego biura zarządzania kryzysowego w asyście straży miejskiej i strażacy.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy