Lokatorzy chcą mieszkań. 600 rodzin w kolejce

Małgorzata Zubik
10.03.2011 aktualizacja: 2011-03-09 21:15
A A A Drukuj
Pikieta lokatorów pod urzędem dzielnicy Praga Północ Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Pikieta lokatorów pod urzędem dzielnicy Praga Północ
  • Pikieta lokatorów pod urzędem dzielnicy Praga Północ
  • Lokatorzy podczas jednej z pikiet  pod urzędem Pragi Północ trzymają portrety zmarłej Jolanty Brzeskiej
"Wszystkich nas nie spalicie", "Kto będzie następny?" - z takimi hasłami demonstrowali wczoraj znajomi działaczki ruchów lokatorskich Jolanty Brzeskiej, która zmarła w niejasnych okolicznościach. Przynieśli czarne flagi i zdjęcia kobiety.
Organizatorzy mówią, że manifestacja pod urzędem dzielnicy Praga-Północ była planowana już wcześniej. Gdy dowiedzieli się, spalona kobieta z Lasu Kabackiego, odnaleziona przed tygodniem, to ich koleżanka Jolanta Brzeska, lokatorka z ogromnym długiem, spodziewająca się eksmisji, postanowili dedykować manifestację właśnie jej. Przyszło ok. 80 osób.

Na Pradze jest pat

To nie pierwsza demonstracja obrońców praw lokatorów. Od miesięcy działacze Komitetu Obrony Lokatorów i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów próbują zwrócić uwagę władz miasta na problem niezamożnych warszawiaków, których nie stać ani na własne mieszkanie, ani na wynajem wolnorynkowy.

- Demonstrujemy, bo na Pradze jest pat - tłumaczy Marek Jasiński z KOL. - Radni są podzieleni na dwie grupy i nie pracują jak powinni. Lista osób zakwalifikowanych do przydziału powinna być wywieszona w styczniu, a do tej pory jej nie ma. Sprawy ciągną się miesiącami. W zeszłym tygodniu interweniowałem w sprawie kobiety z domu samotnej matki, dla której w grudniu wyremontowano mieszkanie, ale do tej pory nie załatwiono formalności i nie oddano jej kluczy.

Od wyborów rada Pragi-Północ nie pracuje normalnie. Radni podzielili się na dwa skłócone ze sobą obozy. Do tej pory powołano tylko dwie komisje - mieszkaniową i budżetową.

- Sytuacja w radzie dzielnicy nie ma wpływu na pracę zarządu - zapewnia burmistrz Pragi-Północ Piotr Zalewski. - W tym tygodniu lista osób zakwalifikowanych do przydziały lokalu komunalnego będzie gotowa. Musieliśmy czekać na opinie komisji mieszkaniowej, stąd opóźnienie.

Wziąć mieszkania w posiadanie

Kolejka po mieszkanie liczy ok. 600 rodzin, ale w trudnej sytuacji jest więcej osób, m.in. ci, którzy mieszkają w budynkach przekazanych w prywatne ręce. Jakub Gawlikowski z KOL: - Urzędnicy nie chcą traktować poważnie takich sytuacji, w jakiej znalazła się pani Jola, która nie mogła dostać mieszkania komunalnego, a nie było jej stać na lokal na wolnym rynku.

- Mamy moralny obowiązek pamiętać o Joli - mówi Andrzej Smosarski z WSL. - Jola wstąpiła do stowarzyszenia razem z mężem. Była dzielną kobietą, ofiarą bezpośrednich ataków właścicieli budynku, w którym mieszkała. Ci ludzie nachodzili ją w mieszkaniu, zastraszali. A ci, którzy powinni jej pomóc, odwrócili się.

Działacze organizacji lokatorskich mówią, że Jolanta Brzeska przychodziła na wszystkie manifestacje, pomagała lokatorom w trudnej sytuacji, brała udział w rozmowach z urzędnikami dotyczących polityki mieszkaniowej Warszawy. - Cokolwiek wykryje śledztwo, Jola była ofiarą przemocy mieszkaniowej. Była zaszczuwana - krzyczy Andrzej Smosarski.

- Mamy tego dość - mówi Jakub Gawlikowski. - Są w mieście setki pustostanów, które nie są zasiedlane. Na naszej stronie internetowej jest ich lista. Zachęcamy do wzięcia mieszkań w posiadanie. Lokatorzy biorą sprawy w swoje ręce.

Burmistrz Pragi-Północ zapewnia, że urzędnicy doskonale wiedzą, które mieszkania są pustostanami. Tłumaczy, że część z nich jest w budynkach objętych postępowaniem reprywatyzacyjnym, a część z kolei wymaga remontu i dlatego dzielnica nie kieruje tam lokatorów.

Wieczorem około 20 osób przyszło pod dom w którym mieszkała Jolanta Brzeska. Zapalono znicze i ustawiono zdjęcia zmarłej przed wejściem do budynku. Dyskutowano o jej śmierci - nikt z tych, którzy ją znali nie wierzy w wersję o samobójstwie pani Jolanty.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Re: Lokatorzy chcą mieszkań. 600 rodzin w kolejce fuks0 10.03.11, 12:44

    Jak nie sa w stanie się utrzymać w Warszawie, to zawsze się mogą z niej wyprowadzić. W Koziej Wolce koszt wynajmu z pewnością jest niższy.»

  • reforma ktorej oczekujemy od rządu Tuska? gszatek 10.03.11, 16:32

    nie ma "daj" bo to drogo kosztuje państwo i podatnikajest "kup se" bo to bogaci państwo i jego beneficjentównb. to skandal "rze" śmierć/zabójstwo tej osoby jest używane przeciw właścicielom »

Najnowsze wiadomości z Warszawy