Co można zrobić z psią kupą? Ranking pomysłów
11.03.2011
aktualizacja: 2011-03-10 22:55
fot. PIOTR SKÓRNICKI
Zachęcać do sprzątania odchodów naszych czworonogów czy straszyć mandatami? A może wykorzystywać kupy jako tworzywo artystyczne?
ZOBACZ TAKŻE
- W kupie siła! Już w sobotę finał naszej akcji (14-03-11, 10:00)
- Flaga w kupie ukarana (12-08-11, 01:00)
- Sprzątać kupy i karać. A pieniądze na psy (13-03-11, 23:00)
- Dali dobry przykład i podnieśli psią kupę [WIDEO] (13-03-11, 16:00)
- Warszawiak za dumny, by schylić się po kupę? (13-03-11, 12:00)
- "Nie tylko psie kupy. Końskie to też problem" (11-03-11, 10:00)
- Brzydzi cię sprzątanie po psie? Przeczytaj ten wywiad (10-03-11, 10:00)
- "Sprzątanie kupy jak futbol w niedzielny wieczór" (09-03-11, 10:00)
- Niebezpieczna psia kupa: rzuca się na wzrok i wątrobę (08-03-11, 16:00)
SERWISY
Każde miasto ma inny pomysł na plagę psich kup na trawnikach i chodnikach. Nawet najmniejsze miejscowości walczą z tymi, którzy ich nie sprzątają.
Przez różowe okulary
Na przykład Radek Błoński, poznański artysta o pseudonimie "Resko", w lipcu zeszłego roku przemalował na różowo i złoto wszystkie kupy wzdłuż ul. Świętego Marcina. Jego projekt był reakcją na ohydę ulic. Internauci o projekcie wypowiadali się dość sceptycznie i negatywnie. Podobał się tylko nielicznym, ale według dzisiejszych internetowych standardów odniósł sukces komercyjny. Zdjęcie różowej kupy trafiło do popularnego serwisu Demotywatory.pl. Szkoda tylko, że z nieadekwatnym podpisem, który brzmi "Różowe g.....o królowej Dody".
Walka z psimi odchodami trwa w Poznaniu od trzech lat, ale do tej pory nie przyjął się żaden z pomysłów. Ogłoszono nawet wybory najbardziej "zaminowanej" ulicy w mieście. I choć do plebiscytu zgłoszono ich prawie 70, to poznaniacy na problem "zakupienia" nadal patrzą na różowo.
Kopernik kocha kupę?
Mieszkańcy Torunia nie kryli obrzydzenia i zażenowania, kiedy w centralnych punktach miastach zobaczyli plakat z hasłem: "Pokochaj psią kupę". Przedstawiał serce z psich odchodów na zielonym trawniku. Organizatorzy kampanii - agencje Citybell Consulting i Fatbaby - jeszcze rok temu przekonywali, że o kupie nie można mówić w zawoalowany sposób. - Sprzątanie to taki sam obowiązek jak szczepienie, odrobaczanie czy wyprowadzanie na spacer - mówił "Gazecie" Leszek Kwiatkowski z agencji reklamowej Fatbaby. Akcję promowała piosenka "Pokochaj psią kupę" śpiewana podczas happeningu. Impreza nie zainteresowała jednak mieszkańców, a ci, którzy przyszli, woleli naśmiewać się z grafomańskiego tekstu, niż zmieniać swoje nastawienie do sprzątania po czworonogach.
Umorusane dziecko
Kontrowersyjne plakaty przedstawiające dziecko na wózku inwalidzkim umorusane psią kupą zawisły w Pruszczu Gdańskim. Andrzej Szymański, wiceburmistrz tego 26-tysięcznego miasta, argumentował: - Szlag nas trafił, gdy po odwilży zobaczyliśmy dopiero co otwarte centrum, gdzie stał wyraźny zakaz wprowadzania psów. Po prostu kupa na kupie.
I o dziwo to nie plakat wywołał konsternację mieszkańców, ale tabliczki z przekreślonym psem robiącym kupę, które stanęły przy terenach zielonych. Do urzędu zaczęto przysyłać maile z pytaniami, kto wymyślił to "obrzydlistwo".
Wszyscy mają dość!
Od niedawna 13-letni Stanisław Kaup w szczecińskich Gumieńcach rozkręca akcję "Posprzątaj po swoim pupilu". "Razem z przyjacielem robiliśmy zdjęcia psom, wywieszaliśmy plakaty i znakowaliśmy psie odchody zalegające na chodnikach i trawnikach. Założyliśmy nawet specjalnego bloga (www.psiekupy.bloog.pl)" - napisał niedawno w liście do "Gazety".
Pomysłowy nastolatek przyznaje, że akcja nie odnosi na razie dużego sukcesu. Stanisław zamówił jednak aluminiowe szablony z wyciętym napisem: "Posprzątaj po swoim pupilu". Zamierza je umieszczać na chodnikach. - Napiszę też list do władz Szczecina, by zamontowały zbiorniki z workami na psie odchody - zapowiada.
Co nas przekona?
Gdańsk postawił na automaty, które za drobną opłatą wydają odpowiednie torebki. Stanęły w kilkudziesięciu punktach. Warszawa rozdaje darmowe zestawy do sprzątania i apeluje, by "śnieg był zawsze biały". Pojemniki z darmowymi torebkami na odchody montują też w Kędzierzynie-Koźlu, a w Kępnie trwa kampania billboardowa zachęcająca do sprzątania i przestrzegająca przed 500-złotową karą za pozostawienie na chodniku "bezpańskiej kupy".
Sposobów na walkę z kupami jest tyle, ilu urzędników i społeczników. Z najlepszych postara się teraz skorzystać Lublin. Dyrektor tamtejszego wydziału gospodarki komunalnej Tomasz Radzikowski nie jest jednak zwolennikiem próby rozdawania torebek, bo kilka lat temu nie zdała tam ona egzaminu. - Policzyliśmy, że torebki na cały rok kosztują tylko 5 zł, więc dla właścicieli to żaden koszt - mówił dyrektor Radzikowski w lubelskim dodatku "Gazety". Nie krył, że myśli nad innym sposobem zdyscyplinowania właścicieli czworonogów - w walce z psimi kupami miałby pomóc miejski monitoring.
Przez różowe okulary
Na przykład Radek Błoński, poznański artysta o pseudonimie "Resko", w lipcu zeszłego roku przemalował na różowo i złoto wszystkie kupy wzdłuż ul. Świętego Marcina. Jego projekt był reakcją na ohydę ulic. Internauci o projekcie wypowiadali się dość sceptycznie i negatywnie. Podobał się tylko nielicznym, ale według dzisiejszych internetowych standardów odniósł sukces komercyjny. Zdjęcie różowej kupy trafiło do popularnego serwisu Demotywatory.pl. Szkoda tylko, że z nieadekwatnym podpisem, który brzmi "Różowe g.....o królowej Dody".
Walka z psimi odchodami trwa w Poznaniu od trzech lat, ale do tej pory nie przyjął się żaden z pomysłów. Ogłoszono nawet wybory najbardziej "zaminowanej" ulicy w mieście. I choć do plebiscytu zgłoszono ich prawie 70, to poznaniacy na problem "zakupienia" nadal patrzą na różowo.
Kopernik kocha kupę?
Mieszkańcy Torunia nie kryli obrzydzenia i zażenowania, kiedy w centralnych punktach miastach zobaczyli plakat z hasłem: "Pokochaj psią kupę". Przedstawiał serce z psich odchodów na zielonym trawniku. Organizatorzy kampanii - agencje Citybell Consulting i Fatbaby - jeszcze rok temu przekonywali, że o kupie nie można mówić w zawoalowany sposób. - Sprzątanie to taki sam obowiązek jak szczepienie, odrobaczanie czy wyprowadzanie na spacer - mówił "Gazecie" Leszek Kwiatkowski z agencji reklamowej Fatbaby. Akcję promowała piosenka "Pokochaj psią kupę" śpiewana podczas happeningu. Impreza nie zainteresowała jednak mieszkańców, a ci, którzy przyszli, woleli naśmiewać się z grafomańskiego tekstu, niż zmieniać swoje nastawienie do sprzątania po czworonogach.
Umorusane dziecko
Kontrowersyjne plakaty przedstawiające dziecko na wózku inwalidzkim umorusane psią kupą zawisły w Pruszczu Gdańskim. Andrzej Szymański, wiceburmistrz tego 26-tysięcznego miasta, argumentował: - Szlag nas trafił, gdy po odwilży zobaczyliśmy dopiero co otwarte centrum, gdzie stał wyraźny zakaz wprowadzania psów. Po prostu kupa na kupie.
I o dziwo to nie plakat wywołał konsternację mieszkańców, ale tabliczki z przekreślonym psem robiącym kupę, które stanęły przy terenach zielonych. Do urzędu zaczęto przysyłać maile z pytaniami, kto wymyślił to "obrzydlistwo".
Wszyscy mają dość!
Od niedawna 13-letni Stanisław Kaup w szczecińskich Gumieńcach rozkręca akcję "Posprzątaj po swoim pupilu". "Razem z przyjacielem robiliśmy zdjęcia psom, wywieszaliśmy plakaty i znakowaliśmy psie odchody zalegające na chodnikach i trawnikach. Założyliśmy nawet specjalnego bloga (www.psiekupy.bloog.pl)" - napisał niedawno w liście do "Gazety".
Pomysłowy nastolatek przyznaje, że akcja nie odnosi na razie dużego sukcesu. Stanisław zamówił jednak aluminiowe szablony z wyciętym napisem: "Posprzątaj po swoim pupilu". Zamierza je umieszczać na chodnikach. - Napiszę też list do władz Szczecina, by zamontowały zbiorniki z workami na psie odchody - zapowiada.
Co nas przekona?
Gdańsk postawił na automaty, które za drobną opłatą wydają odpowiednie torebki. Stanęły w kilkudziesięciu punktach. Warszawa rozdaje darmowe zestawy do sprzątania i apeluje, by "śnieg był zawsze biały". Pojemniki z darmowymi torebkami na odchody montują też w Kędzierzynie-Koźlu, a w Kępnie trwa kampania billboardowa zachęcająca do sprzątania i przestrzegająca przed 500-złotową karą za pozostawienie na chodniku "bezpańskiej kupy".
Sposobów na walkę z kupami jest tyle, ilu urzędników i społeczników. Z najlepszych postara się teraz skorzystać Lublin. Dyrektor tamtejszego wydziału gospodarki komunalnej Tomasz Radzikowski nie jest jednak zwolennikiem próby rozdawania torebek, bo kilka lat temu nie zdała tam ona egzaminu. - Policzyliśmy, że torebki na cały rok kosztują tylko 5 zł, więc dla właścicieli to żaden koszt - mówił dyrektor Radzikowski w lubelskim dodatku "Gazety". Nie krył, że myśli nad innym sposobem zdyscyplinowania właścicieli czworonogów - w walce z psimi kupami miałby pomóc miejski monitoring.
-
Co można zrobić z psią kupą? Ranking pomysłów
czarny-dziadoslaw
11.03.11, 10:23
Cale gowno jakie zalewa Polske proponuje zwozic pod Sejm.»
-
Co można zrobić z psią kupą? Ranking pomysłów
europejczyk52
11.03.11, 20:46
Już kilkarazy pisałem jak regulować w miastach populację dzikich gołębi ale ta sprawa jest widocznie zaskąplikowana bo nic w tym kierunku się nie robi. Może uda mi się przekonać Władze miast»
-
Dać nią Adamowi w buzię
laskiewicz
13.03.11, 15:25
Dać ją Adamowi do buzi.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?


