Warszawiak za dumny, by schylić się po kupę?

Grzegorz Miecznikowski
13.03.2011 aktualizacja: 2011-03-11 20:54
A A A Drukuj
Irena Bienias z kiosku przy Chełmskiej pokazuje zestaw do sprzątania po psach Fot. Bartosz Bobkowski / AG
  • Torebka na psie odchody. Ratusz ma do rozdania tysiące takich zestawów
  • Kosz na psie odchody na Mokotowie. Okolice skrzyżowania al. Niepodległości i Dąbrowskiego
Do tej pory ratusz rozdał ok. 3 mln bezpłatnych zestawów do sprzątania po psach. Trafiły do sklepów, kiosków, wspólnot i właścicieli czworonogów. Mimo to chodniki i trawniki nadal toną w odchodach. - Nikt zestawów nie bierze - twierdzą kioskarze.
Na tablicy ogłoszeń w jednym z bloków przy rondzie ONZ wisi artykuł dotyczący akcji "Psie sprawy Warszawy". Nie umieściła go tam wspólnota mieszkaniowa, ale pani Joanna, która na parterze bloku prowadzi kiosk.

- Papierosy poproszę - zagaduje młody mężczyzna w szarym płaszczu. Kioskarka podaje mu paczkę.

- Jaki ładny piesek! Jamniki są świetne. Gdyby skończyły się panu zestawy do sprzątania, to mam ich mnóstwo do rozdania.

- Jak pani przeszkadzają kupy, to niech je sama pani sprząta - odburkuje mężczyzna.

Podobnie reaguje większość klientów. Ze stu zestawów, w które pani Joanna zaopatrzyła kiosk, zostały jeszcze 94. - Nie wiem, czy ludzie się wstydzą, czy są leniwi. Znam psiarzy z bloku, którzy idą na spacer z torebkami. Ale takich jest może z pięciu. A reszta? Mają to gdzieś - żali się kioskarka.

Z zeszłorocznej akcji "Psie sprawy Warszawy" ratuszowi zostało ok. 40 tys. zestawów do sprzątania po psach.

To nie świeże bułeczki

Andrzej Smagacz, 24-letni student, dwa lata temu dorabiał w sklepie zoologicznym. Właścicielka kazała pracownikom pytać klientów, czy nie chcą takich darmowych zestawów. - O, jak niektórzy potrafili ubliżyć człowiekowi! Zestawy na kupy rozchodziły się z mozołem. Czułem się jak Doktor Judym wykonujący pracę organiczną - śmieje się.

- A pani sprząta po piesku? - pytam właścicielkę doga na Polu Mokotowskim.

- Oczywiście! Za kogo mnie pan ma! - oburza się 34-letnia Marzena Śmiałek. Pokazuje torebkę i dodaje: - Tu wielu właścicieli sprząta. Opornym sama daję torebki albo idę z nimi do stojaka na zestawy "Psich spraw". Jest ich tu kilka. Niestety, torebki nie znikają jak świeże bułeczki - ubolewa.

Zestaw dla każdego

W tym roku do warszawskich psiarzy ma trafić 1,2 mln zestawów do sprzątania. Urzędnicy obiecują, że jeśli to nie wystarczy, uzupełnią zapasy. Zestawy są rozdawane w godzinach pracy Biura Ochrony Środowiska przy pl. Starynkiewicza 7/9. Otrzymują je bezpłatnie wszyscy chętni do sprzątania po psach: osoby prywatne, administracje, wspólnoty, lecznice weterynaryjne i sklepy zoologiczne. Zestawy "Psich spraw" rozdają też urzędy dzielnic oraz kioski oznakowane naklejką z logo akcji.

Na forach internauci często narzekają, że nie można ich nigdzie dostać. - Mamy nadzieję, że trafiają do właścicieli psów i dzięki nim jest czyściej w mieście - mówi Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. Akcję uważa za udaną, bo urzędnicy co roku zamawiają coraz to większą liczbę zestawów.

Z większą siłą z WOT

Pięć lat temu w ramach Barometru Warszawskiego przeprowadzono ankietę, w której właścicielom psów zadano pytanie, czy sprzątają po swoich zwierzakach. Odsetek osób, które zadeklarowały, że zawsze to robią, wynosił tylko 5 proc. - Rok temu powtórzyliśmy ankietę i odsetek ten wyniósł już ok. 40 proc. Nawet jeśli to są tylko deklaracje, wyniki pokazują zmianę postaw właścicieli psów - komentuje Agnieszka Kłąb.

Ratusz chce zwiększyć siłę rażenia akcji i powalczyć o czyste chodniki ze wsparciem telewizji. Z Warszawskim Ośrodkiem Telewizyjnym zrealizuje program "Mój pies i inne zwierzaki" o sprzątaniu po czworonogach.



Podziel się

  • Re: Warszawiak za dumny, by schylić się po kupę? ewa.krajewska 13.03.11, 19:15

    dokładnie tak, te papierowe to masakra, też używamy foliowychpomijając niewygodę to jak ma się w tym zmieścić kupa owczarka niemieckiego albo bernardyna?»

  • Twój pies? Twoja kupa! piotrekeke 14.03.11, 12:54

    Chciał ktoś opiekować się psem lub kotem, niech ponosi konsekwencje.Karą za niesprzątanie po swoim pupilu powinno byc spraztanie kup z przestrzeni publicznej, np. przez 2 godziny lub z »

  • Warszawiak za dumny, by schylić się po kupę? monikao12 16.03.11, 08:01

    Mieszkam na starym osiedlu Zoliborz IV.Nigdy nie było żadnego kosza na psie odchody,o zestawach nikt nie słyszał.Nawet zwykłe kosze są w opłakanym stanie.Administracja kompletnie ignoruje »

Najnowsze wiadomości z Warszawy