Kto pamięta wydarzenie sprzed 30 lat?

Tomasz Urzykowski
14.03.2011 aktualizacja: 2011-03-13 18:24
A A A Drukuj
Pierwsze legalne obchody rocznicy Marca '68 zgromadziły setki osób fot. Jacek Awakumowski
  • Sesja historyczna w Auditorium Maximum. Przemawia Jacek Kuroń
  • Uroczystość 8 marca 1981 r. na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego
Jest 8 marca 1981 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Po raz pierwszy oficjalnie można obchodzić rocznicę studenckich protestów sprzed 13 lat. Spotkania na dziedzińcu i w Auditorium Maximum gromadzą setki osób. Rejestruje to fotoreporter z Trójmiasta Jacek Awakumowski
Solidarni z Marcem '68

Jest 8 marca 1981 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Po raz pierwszy oficjalnie można obchodzić rocznicę studenckich protestów sprzed 13 lat. Spotkania na dziedzińcu i w Auditorium Maximum gromadzą setki osób. Rejestruje to fotoreporter z Trójmiasta Jacek Awakumowski

Równo 30 lat później jego zdjęcia trafiają do internetu. Na Facebooku zamieszcza je Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku. Prosi o kontakt osoby, które rozpoznają się na fotografiach i mogłyby opowiedzieć, co 8 marca 1981 r. działo się na Uniwersytecie Warszawskim.

- Poza krótkimi opisami autora zdjęć niewiele wiemy - przyznaje Grażyna Goszczyńska, kustoszka kolekcji fotografii ECS.

Na zdjęciach widać uroczystość na dziedzińcu uczelni: tłum przed starą Biblioteką Uniwersytecką, rozwinięty przez uczestników transparent „ »Solidarność « Marzec '68”, przemawiającego szefa uczelnianej „S” Macieja Gellera i wmurowanie w ścianę tuby z aktem erekcyjnym pod tablicę poświęconą wydarzeniom marcowym. Wśród zgromadzonych nie brak znanych twarzy - prof. Henryka Samsonowicza i Janusza Onyszkiewicza.

- Szczegółów nie pamiętam, bo w tamtym czasie tyle się działo. Inicjatorem uroczystości był Maciek Geller. Akt erekcyjny w ścianę wmurowywał Maciek Jankowski, robotnik pracujący na Uniwersytecie [późniejszy szef mazowieckiej "S" - red.]. Dla nas, którzy braliśmy udział w Marcu '68, to było wzruszające spotkanie. Po raz pierwszy mogliśmy publicznie obchodzić jego rocznicę - wspomina Janusz Onyszkiewicz, który zasiadał wtedy we władzach NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze, a potem komisji krajowej związku.

Kolejne zdjęcia Jacek Awakumowski zrobił w Auditorium Maximum UW, gdzie odbywała się sesja historyczna o Marcu '68. W wypełnionej po brzegi sali fotograf zatrzymał w kadrze przemawiającego Jacka Kuronia, Annę Walentynowicz, Andrzeja Stelmachowskiego, prof. Wiesława Chrzanowskiego. Na innej fotografii widać plakat zapraszający do Pałacu Kazimierzowskiego na wystawę o wydarzeniach marcowych. Gorącą atmosferę tamtego czasu dobrze oddaje zdjęcie przyczepionej pinezką do drzewa kartki z tekstem napisanym na maszynie: „Uwaga!! NSZZ »Solidarność « żadnych akcji na ulicach i placach miejskich w dniu 8 marca 1981 roku nie organizuje!”. Obawiano się bowiem milicyjnych prowokacji.

Na Facebooku zamieszczono 35 zdjęć wybranych z większego zbioru. W tworzonym zaledwie od dwóch lat archiwum ECS jest w sumie ponad 31 tys. fotografii, w tym kilkaset Jacka Awakumowskiego (1957-99). Ten nieżyjący od 12 lat fotoreporter z Gdyni dokumentował fenomen polskiego rocka, towarzyszył muzykom na koncertach, uczestniczył w pierwszych festiwalach w Jarocinie. Drugim najważniejszym tematem jego zdjęć były narodziny "Solidarności". Jeździł wtedy po Polsce, był wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego. Znane są jego zdjęcia z podróży Lecha Wałęsy po kraju, pogrzebu prymasa Stefana Wyszyńskiego, odsłonięcia pomnika Czerwca '56 w Poznaniu czy strajku komunikacji miejskiej, który w sierpniu 1981 r. zablokował centrum Warszawy. Portretował znanych i nieznanych działaczy "S". Odbitki jego zdjęć przekazywano sobie z rąk do rąk jak pocztówki.

- Miał dobre oko, fotografował bardzo dużo. Niestety, po śmierci Awakumowskiego jego archiwum zostało rozproszone. Był kawalerem, zdjęcia zostawił matce, która nie zdawała sobie sprawy z ich wartości. W naszych zbiorach znajduje się część jego negatywów- mówi Grażyna Goszczyńska.

Wśród pokazanych w internecie fotografii Jacka Awakumowskiego z marca 1981 r. jest też jedno, które nie pasuje do reszty. Przedstawia tymczasową tablicę powieszoną na budynku Ministerstwa Sprawiedliwości u zbiegu Alej Ujazdowskich i ul. Koszykowej. Wypisane na niej słowa mogły z powodzeniem wyjść spod pióra gen. Mieczysława Moczara, przedstawiciela twardogłowej części KC PZPR: "W tym miejscu, w mury gmachu byłego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie w latach 1949-53 w kazamatach torturowano, skazywano i tracono polskich patriotów i komunistów, ofiary terroru syjonistycznej kliki J. Bermana i R. Zambrowskiego wmurowana będzie tablica".

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku prosi o kontakt osoby mogące podzielić się wspomnieniami, pamiątkami, fotografiami lub innymi archiwaliami. Telefon (58) 768 23 46.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy