Bolesna prawda: "Jesteśmy narodem brudasów"
15.03.2011
aktualizacja: 2011-03-14 19:32
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Mentalności ludzkiej nie da się zmienić w ciągu sezonu. Oczekiwania, że jedna kampania zmieni ludzkie myślenie, są naiwne - pisze czytelnik Marcin z Mokotowa.
ZOBACZ TAKŻE
- W kupie siła! Już w sobotę finał naszej akcji (14-03-11, 10:00)
- Weterynarz: Niesprzątnięte kupy są groźne dla psów (16-03-11, 21:00)
- Czy twój pies robi już "wiewióra"? Przyjdź na happening (16-03-11, 10:01)
- "Sprzątam, ludzie się gapią. To gorsze, niż psia kupa" (16-03-11, 11:00)
- Tak też można walczyć z psimi kupami (15-03-11, 16:00)
- Nie sprzątam, bo się wstydzę. Wyniki sondażu (15-03-11, 09:00)
- Gdy nie sprzątam kupy, pies patrzy na mnie z wyrzutem (14-03-11, 13:00)
Bolesna prawda jest taka, że jesteśmy narodem brudasów. Wystarczy popatrzeć, jak wyrzucamy papierki, gdzie popadnie na chodnikach, choć do kosza na śmieci parę kroków, niedopałki przez okna samochodów, jak nie segregujemy śmieci... Nie dbamy o to, co dzieje się za naszymi czterema ścianami. Nie uważamy podwórek, ulic, chodników, miasta za coś, o co należy wspólnie dbać. Dyskusja o psich kupach do niczego nie prowadzi. Groźba mandatu nie przynosi skutku. Społeczne przyzwolenie na brudzenie wciąż ma przewagę nad potępieniem.
Wydaje mi się, że brakuje mocno oddziałującej na świadomość kampanii informacyjnej, która zadziałałaby na nas wszystkich jak terapia szokowa. Ponieważ jak widać wielu rodaków kwestie estetyczne ma gdzieś, trzeba właścicielom psów powiedzieć wprost, że kupa ich psa może kosztować ludzkie zdrowie. W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii kilkuletnia dziewczynka nieomal nie straciła wzroku po tym, gdy zatarła oko rączką ubrudzoną psią kupą. Rzecz działa się na placu zabaw, a zdarzenie odbiło się na Wyspach szerokim echem. U nas psich kup na trawnikach i w piaskownicach nie brakuje. Na kontakt z nimi narażone są nasze dzieci, ale najwyraźniej nikomu to nie przeszkadza. Czy naprawdę musi dojść do nieszczęścia? Czekam na jakąś drastyczną kampanię na wzór tej z pijanymi kierowcami. Dziwię się, że nie wpadły na to jeszcze agencje obsługujące producentów psich karm.
Jednocześnie należy prowadzić "kampanię torebkową", ale nie sezonowo, tylko stale - przez okrągły rok. Moglibyśmy także włączyć do niej weterynarzy. W końcu każdy właściciel czworonoga raz na jakiś czas odwiedza ze swoim pupilem lekarza. W klinice czekałby zapas torebek do wzięcia. Nie sądzę, by weterynarze odmówili udziału. Niektórzy z pewnością są gotowi nawet wypytywać o sprzątanie, zawstydzając niejednego właściciela psa. No i o to chodzi! Niech się niesprzątającym właścicielom psów zrobi wstyd.
Strażnicy miejscy mogliby zaś rozdawać po kilka torebek napotkanym podczas patroli warszawiakom z pieskami. Nie będzie to chyba dla nich jakiś ciężki dodatkowy obowiązek?
Marcin Poznań, Mokotów

Wydaje mi się, że brakuje mocno oddziałującej na świadomość kampanii informacyjnej, która zadziałałaby na nas wszystkich jak terapia szokowa. Ponieważ jak widać wielu rodaków kwestie estetyczne ma gdzieś, trzeba właścicielom psów powiedzieć wprost, że kupa ich psa może kosztować ludzkie zdrowie. W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii kilkuletnia dziewczynka nieomal nie straciła wzroku po tym, gdy zatarła oko rączką ubrudzoną psią kupą. Rzecz działa się na placu zabaw, a zdarzenie odbiło się na Wyspach szerokim echem. U nas psich kup na trawnikach i w piaskownicach nie brakuje. Na kontakt z nimi narażone są nasze dzieci, ale najwyraźniej nikomu to nie przeszkadza. Czy naprawdę musi dojść do nieszczęścia? Czekam na jakąś drastyczną kampanię na wzór tej z pijanymi kierowcami. Dziwię się, że nie wpadły na to jeszcze agencje obsługujące producentów psich karm.
Jednocześnie należy prowadzić "kampanię torebkową", ale nie sezonowo, tylko stale - przez okrągły rok. Moglibyśmy także włączyć do niej weterynarzy. W końcu każdy właściciel czworonoga raz na jakiś czas odwiedza ze swoim pupilem lekarza. W klinice czekałby zapas torebek do wzięcia. Nie sądzę, by weterynarze odmówili udziału. Niektórzy z pewnością są gotowi nawet wypytywać o sprzątanie, zawstydzając niejednego właściciela psa. No i o to chodzi! Niech się niesprzątającym właścicielom psów zrobi wstyd.
Strażnicy miejscy mogliby zaś rozdawać po kilka torebek napotkanym podczas patroli warszawiakom z pieskami. Nie będzie to chyba dla nich jakiś ciężki dodatkowy obowiązek?
Marcin Poznań, Mokotów

-
Bolesna prawda: "Jesteśmy narodem brudasów"
zstrucki
15.03.11, 00:07
Zgadzam się, z jednym wyjątkiem. Jestem przeciwko rozdawaniu torebek i innych akcesoriów - niech każdy ponosi koszty utrzymania swojego zwierzęcia. Straż mogłaby łatwo przyzwyczaić ludzi do »
-
Niestety to prawda. Naród brudasów i skunksów
jkdab
15.03.11, 00:11
A jeśli ktoś nie wierzy, to wystarczy latem przejechać się autobusem, aby wyrobić sobie zdanie na temat stanu higieny Polaków. Zresztą zimą również, kiedy to znowu czuć smród niepranych od »
-
jaki kraj taka stolica nie ma sie co dziwic...
uzdek98
15.03.11, 11:43
jedyny afrykanski kraj w europie... biura podrozy moglyby duzo zarobic oferuja wycieczki do polaczkowa " poczuj zapach afryki w europie".... »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?


