Płyn Lugola pilnie poszukiwany. Kupisz tylko na receptę
18.03.2011
aktualizacja: 2011-03-17 20:12
Fot. REUTERS/KIM KYUNG-HOON
Japończycy wyjeżdżający z Polski chcą zabrać ze sobą płyn Lugola dla swoich rodzin. Lek jest wydawany na receptę i to utrudnia jego dostanie.
ZOBACZ TAKŻE
- Publiczna krew w prywatnych rękach. Gdzie? (30-03-11, 11:00)
- Nowy szpital powstanie przy Żwirki i Wigury (23-03-11, 12:00)
- Zobacz, jak pomóc Japonii po katastrofie (19-03-11, 12:00)
- Kwiaty i znicze pod ambasadą Japonii w Warszawie (13-03-11, 22:00)
- Rosja daje zgodę LOT-owi. W wakacje polecimy do Japonii (05-07-10, 07:00)
- W ambasadzie Japonii czerpią prąd ze słońca (29-03-10, 10:00)
Żona pana Wojciecha jest Japonką, ale od ponad 20 lat mieszka w Polsce. Wielu jej znajomych rodaków wraca do kraju, bo kończą im się kontrakty na pracę, koniec marca to w Japonii koniec roku szkolnego i fiskalnego.
W tym roku jednak to nie będzie normalny powrót do domu. Niepokoją ich kolejne doniesienia o sytuacji na terenie japońskiej elektrowni atomowej Fukushima.
- Japończycy wyjeżdżający z Polski chcą ze sobą zabrać płyn Lugola dla rodzin, ale mają problemy, by go kupić - mówi pan Wojciech. - Lek jest wydawany na receptę. A oni się teraz pakują. Martwią się o to, co dzieje się z bliskimi. Nie mają głowy do umawiania wizyt u lekarza. Wpisy w księgach kondolencyjnych są ważne, ale może warto, by polski rząd zdobył się na inny gest solidarności i ułatwił obywatelom Japonii wyjeżdżającym z Polski dostanie płynu Lugola.
Płyn Lugola zawiera jod i jodek potasu. To lek, który jest stosowany w leczeniu schorzeń tarczycy, ale także podawany jest jako ochrona radiologiczna. W Polsce w 1986 r. po katastrofie w Czarnobylu podawany był bezpłatnie, szczególnie dzieciom. Miał chronić przed wchłanianiem radioaktywnego izotopu jodu z opadów promieniotwórczych powstałych w wyniku wybuchu i pożaru elektrowni. - Ten płyn podaje się, by tarczyca nie wychwytywała już skażonego, radioaktywnego jodu - tłumaczy prof. Stefan Zgliczyński, kierownik Kliniki Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. - Równie skuteczne są tabletki z jodem.
Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk tłumaczy, że Polska ma strategiczne zapasy tabletek z jodem. - Są gromadzone na wypadek skażenia, ale zastanowimy się, jaką pomoc możemy zaoferować - podkreśla Włodarczyk i zastanawia się, czy nie będzie problemu z wywiezieniem leku za granicę.
Sylwia Stelmachowska, rzeczniczka szefa Służby Celnej, wyjaśnia, że płyn na użytek własny można wywieźć w bagażu podręcznym bez zgłoszenia celnego. Jest jeden warunek. - Nie mogą to być ilości, które by wskazywały na handel - zaznacza Stelmachowska.
Prof. Zgliczyński ostrzega, że do podania jodu muszą być wskazania. - Nie wiemy dokładnie, czy w chmurze radioaktywnej nad Japonią znajduje się radioaktywny jod. Takie informacje śledzi Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej i jeśli będzie taka potrzeba, na pewno poprosi o pomoc inne państwa. Pamiętajmy o tym, że Japończycy mają inne stężenie jodu w swoim organizmie, bo jedzą dużo ryb zawierających jod.
Ambasada Japonii podkreśla, że rząd zastanawia się na tym, co jest potrzebne. - Jeszcze nie wiemy, czy to będzie płyn Lugola, czy może coś innego - mówi Michiko Makino, attaché kulturalny ambasady Japonii, i dodaje, że Polacy chętnie oferują pomoc, np. chcą przyjąć do swoich domów rodziny, które straciły dach nad głową.
W internecie krąży list, w którym Polacy są proszeni o przesyłanie tabletek z jodem w dużych paczkach do Japonii. Anonimowo (podając tylko maila) ktoś prosi, by poszli do lekarzy, poprosili o recepty na tabletki z jodem i później w paczkach wysłali je pod wskazany adres szkoły lub osoby, która ma niby pomóc rozdać je potrzebującym. Ambasada nie chce komentować tego listu. Dodaje, że jeśli ktoś chce pomagać poszkodowanym w trzęsieniu ziemi, niech wpłaca pieniądze na konta instytucji, które oficjalnie zajmują się zbiórką pieniędzy, czyli Polskiej Akcji Humanitarnej i Caritas Polska.
W Polsce mieszka ponad 1 tys. Japończyków, najwięcej w Warszawie.
W tym roku jednak to nie będzie normalny powrót do domu. Niepokoją ich kolejne doniesienia o sytuacji na terenie japońskiej elektrowni atomowej Fukushima.
- Japończycy wyjeżdżający z Polski chcą ze sobą zabrać płyn Lugola dla rodzin, ale mają problemy, by go kupić - mówi pan Wojciech. - Lek jest wydawany na receptę. A oni się teraz pakują. Martwią się o to, co dzieje się z bliskimi. Nie mają głowy do umawiania wizyt u lekarza. Wpisy w księgach kondolencyjnych są ważne, ale może warto, by polski rząd zdobył się na inny gest solidarności i ułatwił obywatelom Japonii wyjeżdżającym z Polski dostanie płynu Lugola.
Płyn Lugola zawiera jod i jodek potasu. To lek, który jest stosowany w leczeniu schorzeń tarczycy, ale także podawany jest jako ochrona radiologiczna. W Polsce w 1986 r. po katastrofie w Czarnobylu podawany był bezpłatnie, szczególnie dzieciom. Miał chronić przed wchłanianiem radioaktywnego izotopu jodu z opadów promieniotwórczych powstałych w wyniku wybuchu i pożaru elektrowni. - Ten płyn podaje się, by tarczyca nie wychwytywała już skażonego, radioaktywnego jodu - tłumaczy prof. Stefan Zgliczyński, kierownik Kliniki Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. - Równie skuteczne są tabletki z jodem.
Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk tłumaczy, że Polska ma strategiczne zapasy tabletek z jodem. - Są gromadzone na wypadek skażenia, ale zastanowimy się, jaką pomoc możemy zaoferować - podkreśla Włodarczyk i zastanawia się, czy nie będzie problemu z wywiezieniem leku za granicę.
Sylwia Stelmachowska, rzeczniczka szefa Służby Celnej, wyjaśnia, że płyn na użytek własny można wywieźć w bagażu podręcznym bez zgłoszenia celnego. Jest jeden warunek. - Nie mogą to być ilości, które by wskazywały na handel - zaznacza Stelmachowska.
Prof. Zgliczyński ostrzega, że do podania jodu muszą być wskazania. - Nie wiemy dokładnie, czy w chmurze radioaktywnej nad Japonią znajduje się radioaktywny jod. Takie informacje śledzi Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej i jeśli będzie taka potrzeba, na pewno poprosi o pomoc inne państwa. Pamiętajmy o tym, że Japończycy mają inne stężenie jodu w swoim organizmie, bo jedzą dużo ryb zawierających jod.
Ambasada Japonii podkreśla, że rząd zastanawia się na tym, co jest potrzebne. - Jeszcze nie wiemy, czy to będzie płyn Lugola, czy może coś innego - mówi Michiko Makino, attaché kulturalny ambasady Japonii, i dodaje, że Polacy chętnie oferują pomoc, np. chcą przyjąć do swoich domów rodziny, które straciły dach nad głową.
W internecie krąży list, w którym Polacy są proszeni o przesyłanie tabletek z jodem w dużych paczkach do Japonii. Anonimowo (podając tylko maila) ktoś prosi, by poszli do lekarzy, poprosili o recepty na tabletki z jodem i później w paczkach wysłali je pod wskazany adres szkoły lub osoby, która ma niby pomóc rozdać je potrzebującym. Ambasada nie chce komentować tego listu. Dodaje, że jeśli ktoś chce pomagać poszkodowanym w trzęsieniu ziemi, niech wpłaca pieniądze na konta instytucji, które oficjalnie zajmują się zbiórką pieniędzy, czyli Polskiej Akcji Humanitarnej i Caritas Polska.
W Polsce mieszka ponad 1 tys. Japończyków, najwięcej w Warszawie.
-
Płyn Lugola pilnie poszukiwany. Kupisz tylko na...
asperamanka
18.03.11, 11:19
Przecież to jakaś piramidalna bzdura. Płyn Lugola to po prostu roztwór jodu w jodku potasu, i służy normalnie do odkażania wody i w laboratoriach spożywczych do wykrywania skrobi. Przecież »
-
Płyn Lugola pilnie poszukiwany. Kupisz tylko na...
0ffka
18.03.11, 16:19
Wczoraj znalazłam tego maila proszącego o pomoc dla japońskich dzieci i teraz nie wiem co myśleć o tym... Sami oceńcie: Pomoc dla Dzieci Japońskich»
-
Re: Płyn Lugola pilnie poszukiwany. Kupisz tylko
gaton1
01.04.11, 06:40
Kapsułki z jodkiem potasu: gaton@wp.pl»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


