Amerykański astronauta wylądował w "Koperniku"

Grzegorz Lisicki
18.03.2011 aktualizacja: 2011-03-22 14:56
A A A Drukuj
Amerykański astronauta George Zamka w Centrum Nauki Kopernik Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Amerykański astronauta George Zamka w Centrum Nauki Kopernik
  • Amerykański astronauta George Zamka w Centrum Nauki Kopernik
W piątek George Zamka, amerykański astronauta z polskimi korzeniami, przyjechał do Centrum Nauki Kopernik. Najpierw bawił się "kosmicznymi" eksponatami, później spotkał się z młodymi kandydatami na naukowców.
- Najbardziej podobało mi się niszczenie kosmicznych śmieci - wyznał astronauta po godzinnej wycieczce wśród eksponatów Kopernika. Nic dziwnego - urządzenie przypomina zwykłą grę komputerową i musi podobać się mniejszym i nieco większym chłopcom. A przy okazji uczy współpracy. W tym przypadku z dyrektorem Centrum Nauki Robertem Firmhoferem - panowie złapali za dżojstiki i przy ich pomocy wspólnie kierowali "statkiem kosmicznym", czyli kapsułą z kokpitem i ekranem symulującym przestrzeń między planetami. Łatwo nie było - w kosmosie nie ma przecież atmosfery, dlatego obaj musieli bardzo ostrożnie używać silników do przesuwania wahadłowca. Panowie odprężyli się strzelaniem do kosmicznych "śmieci". Wynik podał komputer: "Musicie jeszcze poćwiczyć".

Ale naukę manewrowania George Zamka ma już dawno za sobą. Był pilotem promu Discovery, a w lutym 2010 r. dowódcą promu Endeavour, który dostarczył do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przeszklony moduł. Roztacza się z niego wspaniały widok na Ziemię.

W piątek Zamka "odwiedził" też Księżyc, czyli symulator skoków na satelicie naszej planety - odbijając się od ściany na specjalnej platformie, obserwował na ekranie, jak wysoko skoczyłby na Księżycu. Z oprowadzającym go Karolem Wójcickim, animatorem z "Kopernika", pokręcił się też na "łyżwiarce" - przysuwając się do siebie na wirującym kręgu osiągali zawrotną szybkość.

George Zamka zasłynął tym, że na orbitę zabrał nagrania z muzyką Chopina, bo jego rodzina pochodziła z Polski. W maju zeszłego roku astronauta z załogą dowodzonego przez siebie promu odwiedził m.in. studentów Politechniki Warszawskiej. W piątek spotkał się z młodzieżą działającą w animowanych przez Centrum Nauki Kopernik Klubach Młodego Odkrywcy. Opowiadał im o urokach i trudach życia na orbicie, wspominał też najpiękniejsze chwile - np. 19 wschodów i zachodów słońca w ciągu jednego dnia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy