Policja odebrała powstańcowi broń. Oddadzą do muzeum?
19.03.2011
aktualizacja: 2011-03-19 11:35
Fot. Joachim Joachimczyk/Muzeum Powstania Warszawskiego, www.1944.pl
Sąd pyta Muzeum Powstania Warszawskiego czy przyjmie odebraną przez policję kolekcję broni powstańca mjra Waldemara Nowakowskiego ps. Gacek, informuje "Życie Warszawy". - Czuję się obrabowany, komentuje decyzję sądu kombatant.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak mieszkańcy Warszawy oceniają policję? (01-04-11, 10:00)
- Powstanie "katastroficzny film erotyczny" o Powstaniu (23-03-11, 10:00)
- Obchody rocznicy powstania styczniowego w Warszawie (24-01-11, 05:00)
- Powstanie zeskanowane - przegrana wojna propagandowa (11-01-11, 14:00)
- Jest kolejny trop w historii o czarnoskórym powstańcu (16-12-10, 09:00)
- Wielkie widowisko historyczne w 180. rocznicę powstania (26-11-10, 00:00)
- Wymyło parking spod samochodu. Wpadł w dziurę (19-03-11, 13:14)
Zdaniem sądu licząca 171 sztuk broni kolekcja nie powinna wrócić w ręce powstańca, ale "trafić w całości do instytucji, która zapewni jej odpowiednie warunki przechowania i ekspozycji". Sąd powołał się na opinie biegłych, z których wynikało, że części zarekwirowanych egzemplarzy można było przywrócić cechy użytkowe. Jednocześnie jednak umorzył postępowanie w sprawie nielegalnego posiadania broni przez "Gacka".
W piątek sąd zrobił pierwszy krok, aby całkowicie odebrać kolekcję kombatantowi. Wystosował pytanie do Muzeum Powstania Warszawskiego, czy mógłby przekazać tam broń. - Możemy ją przyjąć w całości i traktować jako depozyt, którego właścicielem jest pan Waldemar Nowakowski, deklaruje Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum.
Sam zainteresowany nie zgadza się z postanowieniem sądu. Będzie się starał o kasację wyroku. - Nigdy nie ukrywałem swoich zbiorów, a zrobiono ze mnie terrorystę, czuję się obrabowany, mówi.
Nowakowski gromadził pamiątki wojenne od lat 60., stworzył prywatne muzeum. Odwiedzały je wycieczki szkolne i oficjele. Był konsultantem do spraw militarnych m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego. Elementy jego kolekcji były wykorzystywane w rekonstrukcjach historycznych.
W piątek sąd zrobił pierwszy krok, aby całkowicie odebrać kolekcję kombatantowi. Wystosował pytanie do Muzeum Powstania Warszawskiego, czy mógłby przekazać tam broń. - Możemy ją przyjąć w całości i traktować jako depozyt, którego właścicielem jest pan Waldemar Nowakowski, deklaruje Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum.
Sam zainteresowany nie zgadza się z postanowieniem sądu. Będzie się starał o kasację wyroku. - Nigdy nie ukrywałem swoich zbiorów, a zrobiono ze mnie terrorystę, czuję się obrabowany, mówi.
Nowakowski gromadził pamiątki wojenne od lat 60., stworzył prywatne muzeum. Odwiedzały je wycieczki szkolne i oficjele. Był konsultantem do spraw militarnych m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego. Elementy jego kolekcji były wykorzystywane w rekonstrukcjach historycznych.
-
Policja odebrała powstańcowi broń. Oddadzą do m...
hurdy-gurdy
23.03.11, 20:36
Sąd II RP wspaniale kontynuuje PRL-owską metodę gnębienia i poniżania akowców.Brawo. Kontynuatorzy działań Heleny Wolińskiej i Stefana Michnika»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


