Pierwszy proces o zniesławienie na Facebooku

Piotr Machajski
30.03.2011 aktualizacja: 2011-03-30 07:58
A A A Drukuj
Karol El Kashif fot. Jacek Łagowski/AG
Mamy jeden z pierwszych, jeśli nie pierwszy, proces karny o zniesławienie na Facebooku. Były burmistrz Mokotowa oskarża lokalnego aptekarza o wpisy, które miały go poniżyć w oczach opinii publicznej. Problem w tym, że sędzia nie orientuje się do końca, co to jest Facebook
Oskarżyciel to Jan Rasiński odwołany z zarządu Mokotowa mimo wygranych przez Platformę Obywatelską wyborów do rady tej dzielnicy. Oskarżony to Karol El Kashif, który przez lata prowadził na rogu Puławskiej i Rakowieckiej aptekę. Został z niej jednak wyrzucony siłą przez Andrzeja Zgirskiego, który podnajmował mu ten miejski lokal. Wielokrotnie pisaliśmy o tym incydencie w "Gazecie".

Od bramy do komiksu

El Kashif od ponad roku szuka zadośćuczynienia w sądach i prokuraturach. Zorganizował też dwa głośne protesty (przykuł się do bramy Ministerstwa Sprawiedliwości), jest bardzo aktywny w internecie (m.in. na Facebooku), gdzie opisuje kolejne wątki swojej sprawy.

I właśnie wpisem na Facebooku poczuł się urażony Jan Rasiński. El Kashif zamieścił bowiem na swoim profilu komiks pt. „Superapteka kontra Mafia Lokalowa. Dorzynają Brata PITa, a » miasto «PIT-u PITu”. Rysunkowa historia nawiązuje do miejskiej reklamówki zachęcającej do płacenia podatków w Warszawie, ale w treści oskarża mokotowskich urzędników i działaczy PO m.in. o korupcję. Jednym z negatywnych bohaterów komiksu jest „Burmistrz Mokotowa”.



Ulotkę z tym komiksem El Kashif miał też rozdawać podczas dwóch pikiet pod Ministerstwem Sprawiedliwości. Jan Rasiński poczuł się również urażony wypowiedzią aptekarza dla stacji TVN Warszawa i listem otwartym El Kashifa do prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Działanie oskarżonego miało na celu zniesławienie oskarżyciela powodujące uszczerbek w jego czci i naruszenie jego dobrego imienia" - napisał w prywatnym akcie oskarżenia Jan Rasiński.

Co to znaczy "Lubię to"

Wczoraj przed sądem zaczął się proces w sprawie, która zaczęła się na Facebooku. - Sąd nie korzysta z tego portalu, więc nie do końca orientuje się w zasadach jego funkcjonowania - uprzedziła już na wstępie sędzia Justyna Koska-Janusz.

Karol El Kashif wyjaśniał więc, co to jest "profil", kto może zostać "znajomym" i do czego służy przycisk "Lubię to". Ale też bronił się. Zaznaczył, że w żadnej wypowiedzi bądź wpisie w internecie nie padło nazwisko Jana Rasińskiego, a burmistrzów i wiceburmistrzów na Mokotowie było w sumie pięciu. Podkreślił też, że w czasie, gdy zamieścił komiks na swoim profilu, dostęp do niego miały tylko osoby, które zaakceptował jako "znajomych". - Oskarżyciel Jan Rasiński, włamując się na mój profil, naruszył moją prywatność - oświadczył El Kashif.

- Do czego miał się włamać? - spytała z niedowierzaniem sędzia.

- Na mój profil. Może to nastąpić poprzez podszycie się pod inną osobę, którą zaakceptowałem, albo poprzez pozyskanie hasła dostępu do mojego profilu - odpowiedział El Kashif, przekonując, że w przeciwnym razie Rasiński nie mógłby zapoznać się z komiksem. Zaprzeczył też, że jest autorem rysunków.

Gdy pod koniec dwugodzinnej rozprawy padło ze strony oskarżenia kolejne pytanie o funkcjonowanie serwisu społecznościowego, sędzia zaoponowała. - Jeśli sąd będzie chciał poznać głębiej zasady funkcjonowania portalu Facebook, powoła biegłego - stwierdziła Justyna Koska-Janusz.

Jan Rasiński i jego pełnomocniczka będą prosić sąd, by powołać na świadków Andrzeja Zgirskiego i Pawła Dulskiego, głównych bohaterów afery z superapteką. Dalszy ciąg procesu za dwa miesiące.

Zostań fanem warszawa.gazeta.pl na Facebooku



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Burmistrz Mokotowa wie co robi szeregowy_agent 30.03.11, 08:38

    Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa go nie pokrzywdzi. To ten sąd nakazał trojgu dzieciom wyrzucenie matki na bruk - dopiero wtedy dostaną prawa do 30. metrowej kawalerki. Bo ich matka złą »

  • Pierwszy proces o zniesławienie na Facebooku radioerewan 30.03.11, 08:40

    Gazeta próbuje manipulować sądem? Czy do tego, by osądzić pirata drogowego sąd musi mieć prawo jazdy? C'mon! Grubymi nićmi szyte.»

  • Pierwszy proces o zniesławienie na Facebooku karlato 30.03.11, 10:01

    Sąd niedouczony, a Facebook antyspołeczny (wręcz konserwatywny). Występująca opcja "Lubię to" całkowicie wyklucza posiadanie odmiennego zdania.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy