W Warszawie jak w Barcelonie? Ratusz nie mówi "nie"
15.04.2011
aktualizacja: 2011-04-14 22:26
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Czy Warszawa będzie drugim miastem w Polsce, które podpisze Deklarację Barcelońską? Szalony Wózkowicz namawia do tego urzędników. A ci nie mówią "nie".
Deklaracja dotyczy kompleksowego rozwiązania problemów osób niepełnosprawnych. W 1995 r. została opracowana w Barcelonie przez najbardziej rozwinięte miasta. Podpisało ją 400 miast. Dopiero w 2010 r. dołączyła do nich pierwsze polskie miasto Gdynia, stawiana za wzór, jeśli chodzi o politykę równościową wobec osób niepełnosprawnych. - Chodzi o zagwarantowanie wszystkim mieszkańcom Gdyni równego uczestnictwa w życiu lokalnym - tłumaczy Beata Wachowiak-Zwara, pełnomocniczka prezydenta miasta ds. osób niepełnosprawnych.
Deklaracja to kilka stron i 16 zobowiązań dla miasta, które ją podpisuje. Są to m.in.: zapewnienie informacji dla osób niepełnosprawnych dotyczących ich praw i obowiązków, wspieranie integracji takich osób z otoczeniem, zapewnienie im dostępu do kultury, sportu, rekreacji, usług zdrowotnych. Ponadto miasta zobowiązują się do promowania systemów ułatwiających osobom niepełnosprawnym dostęp do mieszkań, do adaptacji przestrzeni miejskiej i środków transportu, niwelowania barier architektonicznych. W deklaracji jest też mowa, że osoby niepełnosprawne powinny uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, które ich dotyczą, a urzędnicy powinni odbyć szkolenia, by lepiej zrozumieć potrzeby takich osób. - W Gdyni nie ma miejskiej imprezy masowej, na którą nie dostałaby się osoba niepełnosprawna - zachwala Beata Wachowiak-Zwara. Sama porusza się na wózku. Dodaje: - A dzięki deklaracji dostosowywanie wynika z uchwały miasta, nie jest tylko dobrą wolą.
Urzędników w Warszawie do przyjęcia deklaracji namawia Marek Sołtys, znany też jako Szalony Wózkowicz. Walczy o przyjazną przestrzeń dla osób niepełnosprawnych. W poniedziałek był w ratuszu na spotkaniu w sprawie deklaracji. - Przyjęcie jej to będzie znak dla wszystkich niepełnosprawnych warszawiaków, że Warszawa to też ich miasto. Przyznaje: - Nieprzestrzeganie deklaracji nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych. Chodzi tu raczej o odpowiedzialność względem innych miast, które deklarację podpisały.
Szalony Wózkowicz ma nadzieję, że Warszawa przyjmie dokument do końca roku. Irena Chmiel, wicedyrektorka biura polityki społecznej, mówi, że deklaracja mogłaby być uzupełnieniem już realizowanych w Warszawie programów na rzecz osób niepełnosprawnych. Deklaruje, że koniec roku to realny termin.
Deklaracja to kilka stron i 16 zobowiązań dla miasta, które ją podpisuje. Są to m.in.: zapewnienie informacji dla osób niepełnosprawnych dotyczących ich praw i obowiązków, wspieranie integracji takich osób z otoczeniem, zapewnienie im dostępu do kultury, sportu, rekreacji, usług zdrowotnych. Ponadto miasta zobowiązują się do promowania systemów ułatwiających osobom niepełnosprawnym dostęp do mieszkań, do adaptacji przestrzeni miejskiej i środków transportu, niwelowania barier architektonicznych. W deklaracji jest też mowa, że osoby niepełnosprawne powinny uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, które ich dotyczą, a urzędnicy powinni odbyć szkolenia, by lepiej zrozumieć potrzeby takich osób. - W Gdyni nie ma miejskiej imprezy masowej, na którą nie dostałaby się osoba niepełnosprawna - zachwala Beata Wachowiak-Zwara. Sama porusza się na wózku. Dodaje: - A dzięki deklaracji dostosowywanie wynika z uchwały miasta, nie jest tylko dobrą wolą.
Urzędników w Warszawie do przyjęcia deklaracji namawia Marek Sołtys, znany też jako Szalony Wózkowicz. Walczy o przyjazną przestrzeń dla osób niepełnosprawnych. W poniedziałek był w ratuszu na spotkaniu w sprawie deklaracji. - Przyjęcie jej to będzie znak dla wszystkich niepełnosprawnych warszawiaków, że Warszawa to też ich miasto. Przyznaje: - Nieprzestrzeganie deklaracji nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych. Chodzi tu raczej o odpowiedzialność względem innych miast, które deklarację podpisały.
Szalony Wózkowicz ma nadzieję, że Warszawa przyjmie dokument do końca roku. Irena Chmiel, wicedyrektorka biura polityki społecznej, mówi, że deklaracja mogłaby być uzupełnieniem już realizowanych w Warszawie programów na rzecz osób niepełnosprawnych. Deklaruje, że koniec roku to realny termin.
-
W Warszawie jak w Barcelonie? Ratusz nie mówi "...
krwe
15.04.11, 11:26
bardzo dobrze, niech podpiszą, dosyć tych wszechobecnych schodów i barier !»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Metro znowu wahadłowo. Powód: odkształcenie tunelu
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Otwarcie autostrady do Warszawy już w nocy
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie


