Korki i partactwo na Żołnierskiej

warszawa.gazeta.pl
03.05.2011 aktualizacja: 2011-05-03 14:37
A A A Drukuj
Remont ul. Żołnierskiej fot. przysłał "stały czytelnik"
  • Na tym zdjęciu widać gdzie kończy się wyremontowany przez miasto odcinek Żołnierskiej, a gdzie zaczyna droga podlegająca marszałkowski województwa
  • Remont ul. Żołnierskiej
  • Remont ul. Żołnierskiej
Można już jeździć ul. Żołnierską w Rembertowie, dzięki czemu łatwiej będzie wrócić z długiego weekendu. Drogowcy oddali ulicę po remoncie wcześniej niż zapowiadali, ale niestety droga ma sporo wad, o czym donosi nasz czytelnik.
W ostatni weekend - trochę z zaskoczenia - ZDM postanowił zrobić naprawę nawierzchni ulicy Żołnierskiej, która była już rzeczywiście tak krzywa i dziurawa, że uniemożliwiała bezpieczną jazdę z prędkością większą jak 60 km/h.

Trochę szkoda, że nie nagłośniono tego potrzebnego remontu przynajmniej przez cały poprzedzający tydzień, a samo oznakowanie okolic miejsca robót i informacja o objazdach była więcej niż uboga; skutkiem tego były gigantyczne korki w całej okolicy w piątek wieczorem i w sobotę rano oraz duża liczba kierowców błąkających się po okolicznych ulicach nawet jeszcze w poniedziałek 2.05.

Szkoda też, że nie skorelowano remontu nawierzchni na terenie Warszawy z naprawą poza jej granicami, gdzie jezdnia też tego wymaga, a jej przeprowadzenie przez służby podległe Panu Marszałkowi Struzikowi będzie wymagało ponownego zamknięcia Żołnierskiej Chwała ZDM za to, że wreszcie zajął się naprawą asfaltu na Żołnierskiej. Dobrze, że udało się ukończyć prace wcześniej i otworzyć przejazd przed powrotami ludzi z "długiego weekendu". To co jednak zrobił ZDM na skrzyżowaniu ul.Żołnierskiej z ul.Czwartaków woła o pomstę do nieba. Wykonawca remontu (na wyraźne życzenie ZDM!) zlikwidował istniejące od kilku lat rozszerzenie jezdni w kierunku Warszawy, dzięki któremu nawet 2-3 samochody oczekujące na skręt w ul. Czwartaków nie zatrzymywały ruchu w kierunku Warszawy. Teraz pojedynczy samochód skręcający w ul. Czwartaków będzie zatrzymywał ruch w kierunku Warszawy.

Na skrzyżowaniu ulic Żołnierskiej i Czwartaków było i jest dość miejsca na poszerzenie jezdni (nawet na dłuższym odcinku jak było to przed remontem), co w połączeniu z minimalnym przesunięciem osi jezdni w kierunku wschodnim dałoby dalsze usprawnienie ruchu na Żołnierskiej. Na ewentualne minimalne poszerzenie i wzmocnienie podbudowy jezdni przy zastosowaniu odpowiednich technologii starczyłoby czasu w okresie przewidzianego pierwotnie zamknięcia przejazdu, które miało trwać do 4.05 do g. 4.

Ale po co? ZDM wie lepiej co zrobić, a w razie czego to zasłoni się Inżynierem Ruchu, który zapewne zatwierdził "w ciemno" (lub zatwierdzi) głupotę zrobioną przy okazji remontu, która tak wspaniale przyczyni się do pogorszenia - i tak już złej - płynności przejazdu. A teraz ZDM będzie miał dodatkowy argument, aby natychmiast nie poprawiać bezdennej głupoty jaką zrobił na Żołnierskiej - wszak wszelkie przeróbki i poprawki mogą oznaczać utratę trzyletniej gwarancji jaką na pracę dało przedsiębiorstwo drogowe z Mińska Mazowieckiego.

stały czytelnik

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy