Nowy pomysł na plac Piłsudskiego. Minister zmienia plan

Tomasz Urzykowski
04.05.2011 aktualizacja: 2011-05-04 08:16
A A A Drukuj
Zwycięski projekt Muzeum Historii Polski Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Tak będzie wyglądało Muzeum Historii Polski. Projekt autorstwa Paczowski et Fritsch Architectes
  • I miejsce pracownia Paczowski et Fritsch Architectes
  • I miejsce pracownia Paczowski et Fritsch Architectes
  • I miejsce pracownia Paczowski et Fritsch Architectes
Ważą się losy Muzeum Historii Polski. Brakuje pieniędzy na jego budowę, a wybrana lokalizacja nad Trasą Łazienkowską może się jeszcze zmienić. Minister kultury proponuje, by rozważyć inną: Pałac Saski przy pl. Piłsudskiego
SONDAŻ
Które miejsce jest lepsze na Muzeum Historii Polski?

Plac Piłsudskiego, w miejscu dawnego Pałacu Saskiego
w nowym budynku nad Trasą Łazienkowską
nie wiem

O tym, że planowana budowa Muzeum Historii Polski nie ma szans na unijną dotację, pisaliśmy w marcu. Nowoczesny obiekt, którego projekt autorstwa Bohdana Paczowskiego z Luksemburga ponad rok temu wybrano w konkursie, już od 2011 r. miał być wznoszony na kładce przerzuconej nad Trasą Łazienkowską koło Zamku Ujazdowskiego. Spodziewano się, że koszt tej inwestycji - ok. 360 mln zł - aż w 80 proc. pokryje Unia Europejska. Projekt jednak utknął (architektowi nie zlecono przygotowywania dokumentacji) i unijne fundusze do 2013 r. przejdą Muzeum koło nosa.

Tymczasem w wywiadzie udzielonym "Gazecie" minister kultury Bogdan Zdrojewski mówi o możliwym ulokowaniu muzeum w innym miejscu: - Od samego początku uważałem, że najlepszy byłby teren po dawnym Pałacu Saskim. Byłem jednak przekonany, że samego obiektu nie należy odbudowywać, bo jego wartość architektoniczna, funkcjonalna, a nawet historyczna nie jest zbyt wielka. Miejsce natomiast jest najwyższej jakości, także emocjonalnej i historycznej. Według mojej oceny w linii dawnego pałacu, w lekkim oddaleniu po lewej i prawej stronie, a także tuż nad Grobem Nieznanego Żołnierza należałoby raczej zbudować obiekt neutralny, rodzaj passe-partout, w którym byłoby i muzeum, i sale pamięci, do tego sale recepcyjne dla wszystkich, w tym gości zagranicznych składających zwyczajowo wieńce na grobie.

Powołane pięć lat temu muzeum już kiedyś przymierzano do Pałacu Saskiego. W 2008 r. pojawił się pomysł umieszczenia go nad Trasą Łazienkowską. Minister Zdrojewski stał się jego orędownikiem. Dla tej lokalizacji rozpisano międzynarodowy konkurs na projekt, w którym wzięły udział 324 zespoły. Pisaliśmy, że były problemy z wypłatą nagród (pierwsza wynosiła 70 tys. euro). Dziś minister przekonuje, że wzniesienie muzeum w tym miejscu miało być powiązane z przykryciem przez miasto Trasy Łazienkowskiej i odtworzeniem ciągu królewskich ogrodów. Na schowanie arterii w tunelu brakuje jednak pieniędzy i plany odłożono. Podobnie jak odbudowę Pałacu Saskiego, w którym w 2007 r. władze stolicy postanowiły urządzić warszawski ratusz. Wprawdzie w następnym roku wstrzymały tę inwestycję, ale z niej nie zrezygnowały.

- Dzisiaj nie możemy wydać na to kilkuset milionów i przed 2015 r. to raczej nierealne. Nad pomysłem dzielenia się budynkiem z muzeum można oczywiście dyskutować pod warunkiem, że nie spowoduje to usunięcia ratusza - powiedział nam wczoraj wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz.

Propozycją ministra zaskoczony jest dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro. - To chyba jakieś nieporozumienie, przecież pan minister wraz z panią prezydent miasta podejmowali decyzję o lokalizacji. Nie widzę powodu, by odgrzewać dyskusję, którą przerabialiśmy dwukrotnie: raz w 2006 r., kiedy ogłaszaliśmy utworzenie muzeum, a ponownie - na początku kadencji min. Zdrojewskiego - przypomina. Wylicza, że po pierwsze, nie wiadomo, czy Pałac Saski w ogóle będzie odbudowywany. Po drugie, ten budynek nie nadaje się na nowoczesne muzeum. Składa się z dwóch odseparowanych od siebie skrzydeł, bez żadnego połączenia, w dodatku o niskich kondygnacjach nieodpowiadających warunkom nowoczesnego muzeum. Potrzebuje ono ok. 20 tys. m kw. powierzchni i Pałac Saski jest dla niego za mały. Po trzecie, został przeprowadzony wielki międzynarodowy konkurs na projekt budynku muzeum nad Trasą Łazienkowską. Wybór tamtej lokalizacji poprzedziły trwające trzy lata dyskusje z władzami miasta. Rozważano sześć różnych miejsc. Decyzja zapadła na początku 2009 r.

Zdaniem dyrektora Kostry rezygnacja z lokalizacji nad Trasą Łazienkowską byłaby marnotrawstwem pieniędzy, niepoważnym traktowaniem mieszkańców Warszawy, uczestników, sędziów i organizatorów konkursu, wreszcie - podważałaby powagę samego urzędu ministra. - O wątpliwościach trzeba było rozmawiać przed konkursem - podsumowuje szef nieistniejącej wciąż placówki.

Minister Bogdan Zdrojewski twierdzi, że konkurs nie pójdzie na marne, a jego wyniki są "wartością samą w sobie".

- Konkursy architektoniczne są najlepszym sposobem badania przestrzeni publicznej, najwyższym sposobem rozpoznawania i definiowania określonego terenu. Uważam, że ten był bardzo dobry i Warszawie będzie służył - podkreśla.

- Wydaje mi się, że tu nie chodzi wyłącznie o zmienne lokalizacje czy o coraz bardziej ulotne fundusze. Jest też perspektywa zmierzenia się z historią Polski w muzeum odziedziczonym niejako po poprzedniej kadencji politycznej. Być może dlatego nie ma dotąd autentycznej woli, żeby je zbudować - komentuje projektant Bohdan Paczowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Brawo Zdrojewski! Ile zarabia szef nieistniejącego dinowar 04.05.11, 10:49

    muzeum? A w ogóle - po co to muzeum, co w nim będzie eksponowane? Bo jeśli eskpozycje multimedialne, to lepieć pójść do kina lub galerii. Nie spełniajmy kolejnych, drogich i raczej mało »

  • Nowy pomysł na plac Piłsudskiego. Minister zmie... z_klifow 04.05.11, 22:37

    Kompromitacja. Znowu budzimy sie w chlewie. Zdrojewski powinien po prostu stracic stanowisko. Jesli ten artykul jest prawdziwy to kpi on z konkursu, z unikalnego, swietnego projektu budynku »

  • Po jaką cholerę man_sapiens 04.05.11, 22:52

    Po jaką cholerę nam kolejne muzeum i kupa pieniędzy wywalona na narodową propagandę! Zainwestujmy te pieniądze w lepsze nauczanie dzieci (np. centrum typu Kopernik poza Warszawą), w »

Najnowsze wiadomości z Warszawy