Podróż w czasie w "Koperniku". Otwarcie planetarium

Dariusz Bartoszewicz
07.06.2011 aktualizacja: 2011-06-07 20:10
A A A Drukuj
Planetarium fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Planetarium 'Niebo Kopernika' w Warszawie
  • Wnętrze planetarium 'Niebo Kopernika' w Warszawie
  • Planetarium 'Niebo Kopernika' w Warszawie
  • Planetarium 'Niebo Kopernika' w Warszawie
Fotel odchyla się do pozycji półleżącej. Włącza się projektor gwiazdowy. Startujemy w podróż w czasie i przestrzeni do obecnie nam znanych granic Wszechświata. Kopernik pochwalił się planetarium
To teraz największa z nowych atrakcja Warszawy, oprócz galerii Centrum Nauki "Kopernik". Planetarium stanowi jego część - ale stoi obok, bliżej Wisły, skrywa się w bryle przypominającej "odprysk z kosmosu" o czerwonych elewacjach ze szkła. Podróż wśród wirtualnych gwiazd w obiekcie o nazwie Niebo Kopernika odbyli dziennikarze.

Siadamy. Słychać szum, w centralnej części widowni unosi się teleskopowy podnośnik zwieńczony projektorem gwiazdowym Megastar IIA z Japonii. Zapada mrok. Na gigantycznym sferycznym ekranie o kształcie kopuły, średnicy 16 m i wadze 3 ton zaczyna się projekcja nieba. Widać aż 20 mln gwiazd, jasną wstęgę Drogi Mlecznej. To obraz nieba idealnego. W dużych miastach w Europie tak perfekcyjnego widoku na tyle gwiazd, tak jasno świecących już nie ma ze względu na tzw. zaświetlenie, zanieczyszczenie światłem z latarni, neonów, lamp, a także z powodu pyłu nad metropoliami.

Ziemia się oddala, maleje do punktu. Znika. - Teraz przed nami Saturn, nazywany czasem władcą pierścieni, szósta planeta Układu Słonecznego zbudowana z gazów - mówi Karol Wójcicki, prezenter planetarium.

Mijamy Saturna. Przyspieszamy. Lecimy przez obłok Oorta, który wyznacza granice grawitacyjnej dominacji Układu Słonecznego. - Potem znaleźliśmy się w sferze zasięgu fal radiowych, które poruszają się w przestrzeni kosmicznej z prędkością światła. Najdalej dotarły wysłane ponad sto lat temu drogą radiową sygnały w alfabecie Morse'a.

Oglądaliśmy naszą Galaktykę. Po jej opuszczeniu mijaliśmy grupy lokalne innych galaktyk, całe ich gromady. W końcu dotarliśmy na granice poznanego dotąd przez nas Wszechświata - uściśla trasę kosmicznego spaceru dr Maciej Ligowski, wiceszef planetarium.

- Prawdziwe bogactwo gwiazd odkryłem w nocy dopiero na pustyni w Sudanie, bo tam nie ma zanieczyszczenia świetlnego - zdradza Robert Firmhofer, dyrektor Centrum Nauki "Kopernik". Wspomina rozmowę, jaką odbył w czasie konferencji stowarzyszenia Ecsite (Europejskiej Sieci Centrów i Muzeów Nauki) pod koniec maja w Koperniku z dr. Mamori Mohri, japońskim astronautą, który dwa razy był w kosmosie. - Po obejrzeniu projekcji w naszym planetarium powiedział, że to, czym dysponujemy, zapewnia najwierniejszy obraz nieba, jaki człowiek może zobaczyć na Ziemi. Dr Mohri zakończył tak: "Kto chce mieć lepszy, musi lecieć w kosmos".

Samo wyposażenie: aparatura projektowa optyczna i cyfrowa, oprogramowanie, komputery, studio produkcyjne, oświetlenie, nagłośnienie, lasery, zadymiarki, fotele kosztowały ok. 12 mln zł. Dzięki niemu Warszawa ma teraz jedno z najbardziej zaawansowanych technologicznie planetariów na świecie. Można w nim oglądać nie tylko projekcje nieba, lecz także filmy. Doskonała jakość cyfrowych projekcji oraz dźwięku zapewnia nieporównywalne z niczym innym przeżycia, mocniejsze od tego, jakie znamy np. z kin typu Imax. Ekran w planetarium rozpościera się bowiem ze wszystkich stron wokół głowy widza - i nad nią. Filmy do niego są tworzone w specjalnej technologii - osiem obrazów HD na jednej klatce.

- Nasze hasło to: "Niebo otwarte dla wszystkich". Ofertę kierujemy dla dzieci szkolnych, młodzieży, nauczycieli, miłośników różnych dziedzin nauk. Tu można polecieć w kosmos, zejść na dno oceanów, obserwować z bliska wybuch wulkanów - zapowiada dr Weronika Śliwa, szefowa "Nieba Kopernika".

Planetarium zaczyna działać od 21 czerwca (uroczyste otwarcie 19 czerwca), ale już wczoraj ruszyła przedsprzedaż biletów. W pakiecie - projekcja nieba (ok. 15 min) plus jeden z sześciu filmów adresowanych do różnych grup wiekowych (od 25 do 45 min), np. "Dobór naturalny. Darwin i jego największa z tajemnic". Ceny biletów: 18 zł normalny, 11-14 zł ulgowe, 9-17 zł grupowe, 47 zł rodzinne (dwie osoby dorosłe z dwójką dzieci).

Uwaga! Do 13 czerwca można się zarejestrować i odebrać wejściówki na dzień uroczystego otwarcia i pokazy. Specjalna ich pula czeka też na tych, którzy wezmą udział w akcji "Spójrz w niebo, policz gwiazdy".

Szczegóły na temat planetarium i akcji liczenia gwiazd dostępne będą na stronie www.niebokopernika.pl

Wyłącznym partnerem planetarium jest PKO Bank Polski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Pożyjemy, zobaczymy... pro-contra 07.06.11, 19:22

    W tym kraju, z wielkich zapowiedzi zawsze wychodzi potem barachło. Zobaczymy, jak długo po otwarciu zamkną planetarium "dla dokonania poprawek". O obiektach towarzyszących lepiej nie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy