Pierwszy od 5 lat biurowy wieżowiec będzie budowany w stolicy

Rozmawiał: Michał Wojtczuk
07.06.2011 aktualizacja: 2011-06-07 16:04
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać Warsaw Spire fot. materiały prasowe
  • MARZEC. Warsaw Spire, czyli 220-metrowy wieżowiec w Warszawie zyskał pozwolenie na budowę. Nowy drapacz chmur powstanie obok hotelu Hilton na działce między ulicami Towarową, Łucką, Grzybowską i Wronią. Inwestycja należy do firmy Ghelamco, projekt wykonała belgijska pracownia Jaspers-Eyers. Warsaw Spire będzie miał wysokość do dachu 180 metrów, a do czubka anteny 220 metrów. Władzom Warszawy podoba się projekt, szczególnie ze względu na publiczny plac i zielone otoczenie wieżowca.
  • Makieta Warsaw Spire podczas targów w Cannes, proj. Jaspers-Eyers
220-metrowy wieżowiec Warsaw Spire zaczyna budować firma Ghelamco na działce u zbiegu Grzybowskiej i Towarowej. To pierwszy od pięciu lat biurowy drapacz chmur budowany w Warszawie. O wyzwaniach związanych z tą inwestycją rozmawiamy z Jeroenem van der Toolenem, dyrektorem zarządzającym Ghelamco Poland.
Zaprojektowany przez belgijską pracownię Jaspers& Eyers przeszklony budynek będzie mieć wysokość do dachu 180 metrów, a licząc z anteną - 220 m. Na 49 kondygnacjach zaoferuje ok. 60 tys. m kw. powierzchni wynajmu. Po obu bokach wieżowca staną dwa niższe, 55-metrowe budynki mające po ok. 20 tys. m kw. Do budowy tego kompleksu firma Ghelamco przygotowywała się od 2006 r., kiedy na licytacji kupiła dwuhektarową działkę dawnych Wojskowych Zakładów Graficznych.

Michał Wojtczuk - Kiedy Ghelamco zacznie budowę wieżowca Warsaw Spire?

Jeroen van der Toolen, dyrektor zarządzający Ghelamco Poland - W czerwcu. Zaczynamy od budowy ściany szczelinowej osłaniającej plac budowy. Będzie sięgać aż na 55 metrów w głąb powierzchni ziemi. Wykonawcą prac będzie firma Soletanche, specjalizująca się w pracach ziemnych. Około dziewięciu miesięcy potrwa, zanim budowa zacznie dźwigać się z powierzchni ziemi

- Czy macie podpisane jakieś umowy przednajmu? Czy projekt podzielicie na fazy?

- Wieżowiec oraz dwa niższe budynki zaoferują w sumie 100 tys. m. kw. powierzchni biurowej. Prowadzimy rozmowy z firmami zainteresowanymi wynajęciem znaczącej powierzchni. Będziemy budować od razu cały kompleks i tak też prowadzimy proces komercjalizacji. Chcemy dostarczyć na rynek od razu gotowy produkt. Warszawskie wieżowce nie mają ładnego otoczenia. Albo wychodzi się z nich prosto na ulice, albo stoją pośrodku niczego. My zaoferujemy kompleks, który będzie mieć w przyziemiach restauracje, sklepy, punkty usługowe. Przestrzeń między budynkami wypełni ogólnodostępny miejski plac, zieleń, fontannę, ławki. Będzie to miejsce dla ludzi pracujących w Spire i okolicznych biurowcach ale także dla zwykłych Warszawiaków, , to będzie miejsce tętniące życiem. Budowanie tego zespołu na raty mijałoby się z celem. Kto chciałby pracować przez kilka lat na placu budowy?

- Czy po kryzysie w Warszawie wciąż jeszcze jest popyt na powierzchnię w wieżowcach?

- Jest. Wszystkie wieżowce są w pełni wynajęte. Chodzi nie tylko o widoki, ale i wygodę, jakiej nie mogą dać biurowce położone na peryferiach. Wystrój wnętrz , otoczenie budynków a przede wszystkim czas dojazdu do pracy to ważne czynniki dla ludzi szukających pracy. Oczywiście nie dla tych, którzy szukają jakiejkolwiek pracy, ale dla tych, którzy mają kompetencje pozwalające im na przebieranie w ofertach. Mając do wyboru pracę nawet z ciut wyższą pensją, ale w niewygodnym, niekomfortowo zlokalizowanym budynku i ofertę pracy w biurowcu dającym komfort i wygodę, wybiorą ten drugi. Dlatego tak ważne dla nas jest, by Spire był budynkiem, jakiego dziś nie ma w Warszawie.

- Spire stanie przy ul. Grzybowskiej, jednej z najbardziej zakorkowanych ulic w centrum miasta...

- Ulica zostanie poszerzona. Mam nadzieję, że będzie gotowa przed 2014 r., kiedy kompleks Spire'a będzie gotowy. Będziemy uczestniczyć w przebudowie układu drogowego w okolicy, zamierzamy poszerzyć m.in. ul. Łucką.

- Na jakim etapie są rozmowy w sprawie prywatyzacji wydawnictwa Bellona, do którego należy budynek w narożniku ulic Grzybowskiej i Towarowej? Jesteście jedynym oferentem, z którym rozmawia Ministerstwo Skarbu Państwa?

- Proces prywacji zakończył się sukcesem, jesteśmy inwestorem w Bellonie. Skupiamy się teraz na dwóch kluczowych aspektach. Pierwszym jest utrzymanie aktywności Bellony jako wydawnictwa, drugim optymalizacja portfolio nieruchomości nabytego wraz z przedsiębiorstwem.

- Ostatni wieżowiec powstał w Warszawie w 2006 r - był to budynek Rondo 1. Czy rynek jest już gotowy na budowę kolejnego?

- Rynek podnosi się z kryzysu. 2014 r. to dobry czas na oddanie wieżowca w centrum, kilku firmom kończą się wtedy umowy najmu dużych powierzchni.

- Okolice skrzyżowania Grzybowskiej i Towarowej to obrzeża Centralnego Rejonu Biznesu. Będzie popyt na biura w tej lokalizacji?

- Granice CBR zostały wyznaczone 12 lat temu, a one zmieniają się w czasie. Druga linia metra ciągnie centrum miasta na zachód. W Warszawie zresztą tak naprawdę nie ma centrum biznesowego sensu stricto, jest archipelag tzw. hot spots. Wierzę, że w ciągu 5-7 lat w rejonie ulic Prostej i Towarowej wykształci się nowy hot spot atrakcyjny dla biznesu. To logiczne, biura powinny koncentrować się przy wielkich węzłach przesiadkowych, takich, jakim stanie się już niedługo rondo Daszyńskiego..

- Po drugiej stronie ul. Towarowej Ghelamco planuje budowę trzech kolejnych wież biurowych. Kiedy zaczniecie ich budowę, czy ten projekt nie będzie kanibalizować zainteresowania Spire'em?

- W tych trzech wieżach połączonych będzie w sumie 75 tys. m kw. biur, a do tego 25 tys. powierzchni usługowej we wspólnym przyziemiu. Zaczniemy budowę od przyziemia oraz najniższej z wież, która będzie mieć 17 tys. m kw biur. Ten projekt wystartuje jako inwestycja usługowo-biurowa, dopiero z czasem proporcje się odwrócą. Budowę kolejnych wież zaczniemy, gdy Spire się zapełni. To będzie uzupełnienie dla Spire'a, a nie konkurencja.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy