Tęczowy układ PiS z Guziałem: flaga za obchody

Iwona Szpala
08.06.2011 aktualizacja: 2011-06-07 21:52
A A A Drukuj
Burmistrz Piotr Guział wiesza tęczową flagę na Ursynowie fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
  • Tęczowa flaga LGBT, symbol walki o tolerancję pojawiła się przed ratuszem na Ursynowie. Burmistrz dzielnicy Piotr Guział wciągnął ją na maszt.
Tęczowa flaga - symbol ruchu gejowskiego na ursynowskim ratuszu, w zamian za lokalne obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej - o taki deal PO oskarża PiS i jej dzielnicowego koalicjanta.
PO odnalazła poszlaki w kwietniowym Tygodniu Pamięci. Cykl imprez firmowanych przez ursynowski ratusz ze wsparciem okolicznych parafii poświęcony był wspomnieniom o zmarłych osobach życia publicznego oraz dwóm rocznicom: katastrofy smoleńskiej i Katynia.

"Od niedzieli wspominano patrona Ursynowa Juliana Ursyna Niemcewicza, jak również podczas wtorkowego spotkania z posłem Jarosławem Sellinem, skupiono się na dziedzictwie Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Polski, podkreślając jego działalność jako włodarza Warszawy" - relacjonowała "Passa".

- W zamian za Tydzień Pamięci PiS zgodził się na tęczową flagę w czerwcu, o czym mówiło się w politycznych kuluarach - twierdzi Ligia Krajewska (PO) wiceszefowa rady miasta. - Łatwość, z jaką ugrupowanie pana Kaczyńskiego sprzedaje ideologiczne wartości za udział we władzy, nie mieści się w moim pojęciu etyki i moralności. Istnieje cały katalog antygejowskich wypowiedzi polityków PiS, którzy tym razem - mając flagę mniejszości 10 metrów od głowy - siedzą cicho w swoich gabinetach - mówi Krajewska. - Przypominam o Lechu Kaczyńskim, na którego dziedzictwo powołuje się PiS. Jako jedyny prezydent Warszawy zakazał Parady Równości.

Próba sztandaru

Dzielnicowy układ władzy na Ursynowie nie jest typowy: po jesiennych wyborach samorządowych związany przez lata z lewicą lider Naszego Ursynowa Piotr Guział podzielił się miejscami w zarządzie z PiS, sam zasiadł na fotelu burmistrza.

Polityczne strefy zabezpieczała umowa, w której znalazł się m.in. zapis gwarantujący zachowanie wpływów miejscowemu Kościołowi.

Polityczną harmonię gwarantuje zasada: "Nie ingerujemy w wolność ideologiczną, szanujemy poglądy partnera". Układ PiS - lewica jest na tyle stabilny, że przetrwał także próbę tęczowego sztandaru na gmachu ratusza. Flagę wieszał Guział w dniu rozpoczęcia Tygodnia Równości przed sobotnią Paradą w obronie praw mniejszości seksualnych. Reprezentanci PiS Witold Kołodziejski (były szef KRRiT z rekomendacji PiS) oraz Andrzej Bittlel, ("sympatyk PiS" oraz współpracownik Mariusza Kamińskiego) mówią, że to prywatna decyzja Guziała, "niekonsultowana politycznie".

Bittela sprawa nie interesuje, a Kołodziejski twierdzi, że takiej flagi by nie wywiesił w obawie przed "niepokojami społecznymi". Dodaje: - W programie Tygodnia Równości nie ma debat o gejach i lesbijkach.

Mniejszość spod krzyża

O oskarżeniach PO Kołodziejski mówi: - Niech PO opowie o swoich układach, a nie o cudzych.

Guział nie kryje, że grafik "ideologicznych imprez" istnieje, ale nic w tym złego. Potwierdza, że wspominanie Lecha Kaczyńskiego zaproponował PiS. - Ważna jest równowaga - twierdzi. To, co PO nazywa kuluarowym układem władzy, on ma za "politykę gestów". - Zgodziłem się na cykl debat politycznych czy temat katastrofy. Potem od jednego z działaczy PiS usłyszałem ciepłe słowa: "Wiesz, Piotrze, ten tęczowy sztandar należy ci się choćby za to, co dla nas zrobiłeś 10 kwietnia. Jako jedyny burmistrz powiesiłeś flagi".

Plany są szersze. - Witold Kołodziejski chce, aby w 2012 r. do imprezy włączyć temat dyskryminowanych za poglądy środowisk katolickich. W panelach mówić o postawie mainstreamowych mediów, manipulowaniu nastrojami, istocie krzyża, manifestowaniu religijności - informuje burmistrz. Podstawą rozmów o prześladowanych katolikach będą wydarzenia sprzed Pałacu Prezydenckiego. Wśród panelistów nie są wykluczeni obrońcy krzyża.

Życie poczęte na Ursynowie

Inny nastrój ma Artur Górski (PiS), który w lokalnej "Passie" apelował do Guziała, aby wycofał się z tygodnia wolności. Tytułując go "tęczowym burmistrzem", o fladze napisał, że jej wywieszenie "będzie zakrawało na prowokację wobec wielu mieszkańców, ludzi wierzących i żyjących prawdami wiary" oraz PiS.

Donosi też o odkryciach ursynowian. Oto imprezy organizuje "Queer UW, która stawia sobie za cel promocję różnych dewiacji seksualnych, a na jej czele stoi niejaki Mariusz Drozdowski - aktywny działacz gejowski, określający siebie jako Jej Perfekcyjność".

Kolejne cytaty o planowanych dyskusjach "z udziałem wyłącznie działaczy gejowskich (...), ocierająca się o pornografię wystawa oraz zajęcia dla dzieci i młodzieży w szkołach ursynowskich prowadzone przez transseksualistę".

Stawia tezę, że w instytucji publicznej "nie powinno być miejsca na tego typu imprezy stanowiące promocję demoralizujących postaw i zachowań. Jest niedopuszczalne, żeby za pieniądze podatników propagować idee godzące w moralny porządek, prawo naturalne, a w konsekwencji także w rodzinę" (...) "Mam nadzieję, że z równą gorliwością zorganizuje Pan na Ursynowie tydzień ochrony życia poczętego" - pisze do Guziała.

- Poseł złamał zasady koalicji - odpowiada burmistrz. - Wkroczył w świat, którego nie rozumie. Zajął postawę skrajnie ideologiczną. Tego na Ursynowie nie tolerujemy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy