Poezja łączy ludzi: Każdy powinien mieć wiersz
17.06.2011
aktualizacja: 2011-06-16 22:43
W kinie Kultura rozdano wczoraj nagrody III edycji konkursu "Poezja łączy ludzi - mój ulubiony wiersz".
ZOBACZ TAKŻE
- Na Pradze slamowali wiersze Baczyńskiego (23-01-11, 22:01)
- Nowa płyta: Borys Szyc czyta wiersze Gajcego (11-03-10, 22:00)
- Rusza projekt "Wiersze w metrze" (15-09-09, 22:00)
- Ten konkurs to misja i pasja. Wiersze uczulają na słowo, rozwijają wyobraźnię. Mój tata, uczeń przedwojennego liceum im. Poniatowskiego, recytował Homera, Kochanowskiego, Rimbaud. Dzięki temu miał wspaniałą pamięć! - opowiada Ewa Zadrzyńska, prezes fundacji Evens, organizatorka konkursu.
Zanim zajęła się konkursem, reżyserowała od 2006 roku filmy o entuzjastach poezji dla TVP 2 pod tym samym tytułem - "Poezja łączy ludzi". Powstało 70 pięciominutowych portretów: młodych poetów, miłośników sztuki antycznej, ale i uczniów szkół technicznych, sprzątaczek, biznesmenów.
- Opowiadali o swym ulubionym utworze poetyckim, co dla nich znaczy, jak wpłynął na ich życie. Najmłodszy miał sześć lat, najstarszy 94! - mówi Zadrzyńska.
- To coś wzruszającego, ludzie przejęci duchem poezji. Pomyślałam nawet kiedyś, że sama chciałabym opowiedzieć o moim ulubionym wierszu w programie - mówiła minister edukacji Katarzyna Hall. Konkurs jest dla uczniów od 9. do 18. roku życia. Nadesłane eseje - w tym roku 149 - oceniało jury z poetą Adamem Zagajewskim i prozaikiem Januszem Głowacki. Zagajewski: - "Poezja łączy ludzi" odsłania nieznaną nam Polskę, pracowitą, zaczytaną w książkach.
Pięciominutowe filmy sześciorga laureatów pokaże TVP 2. Wczoraj miały premierę.
Dziewięcioletni Artur Dybowski ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Siedlcach z szelmowskim uśmiechem opowiada o wierszu Tuwima: - Podoba mi się zachowanie psa Dżoncia. Jest śmieszne, piesek reaguje na rzeczy dobre, a na złe nie słucha. Słucha w sposób wybiórczy. Ten wiersz przypomina mi zachowanie moich kolegów, mojej mamy, mojego taty, z ciężkim sercem muszę powiedzieć, że i moje.
W innym filmie 18-letnia Merecik Anna z Przemyśla przechadza się z aparatem wśród opuszczonych synagog, dawnych żydowskim sklepów: - Przed wojną połowa mieszkańców mojego miasta to byli Żydzi. Z 18 tysięcy przeżyło tylko 685 osób. Głupio myśleć o tej tragedii statystykami, lepiej słowami poety.
Stojąc na zaśnieżonym cmentarzu żydowskim, czyta wiersz Ficowskiego "List do Marca Chagalla": "Jaka szkoda, że pan nie zna Frycka. / Jego matka zdążyła urodzić go / tuż tuż przed wojną. / A on chciał być ś´ledziem, który / ma swoją sól, / albo muchą, której wolno brzęczeć´. / Bo jemu wolno było tylko trochę być´.
Na sali cisza. Wiersza razem z nami słucha wdowa po poecie Elżbieta Ficowska.
- Wielu uczniów mówi, że gdyby nie konkurs, nie sięgnęliby do poezji. A ja uważam, że każdy powinien mieć swój ukochany wiersz - mówi Ewa Zadrzyńska.
Zanim zajęła się konkursem, reżyserowała od 2006 roku filmy o entuzjastach poezji dla TVP 2 pod tym samym tytułem - "Poezja łączy ludzi". Powstało 70 pięciominutowych portretów: młodych poetów, miłośników sztuki antycznej, ale i uczniów szkół technicznych, sprzątaczek, biznesmenów.
- Opowiadali o swym ulubionym utworze poetyckim, co dla nich znaczy, jak wpłynął na ich życie. Najmłodszy miał sześć lat, najstarszy 94! - mówi Zadrzyńska.
- To coś wzruszającego, ludzie przejęci duchem poezji. Pomyślałam nawet kiedyś, że sama chciałabym opowiedzieć o moim ulubionym wierszu w programie - mówiła minister edukacji Katarzyna Hall. Konkurs jest dla uczniów od 9. do 18. roku życia. Nadesłane eseje - w tym roku 149 - oceniało jury z poetą Adamem Zagajewskim i prozaikiem Januszem Głowacki. Zagajewski: - "Poezja łączy ludzi" odsłania nieznaną nam Polskę, pracowitą, zaczytaną w książkach.
Pięciominutowe filmy sześciorga laureatów pokaże TVP 2. Wczoraj miały premierę.
Dziewięcioletni Artur Dybowski ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Siedlcach z szelmowskim uśmiechem opowiada o wierszu Tuwima: - Podoba mi się zachowanie psa Dżoncia. Jest śmieszne, piesek reaguje na rzeczy dobre, a na złe nie słucha. Słucha w sposób wybiórczy. Ten wiersz przypomina mi zachowanie moich kolegów, mojej mamy, mojego taty, z ciężkim sercem muszę powiedzieć, że i moje.
W innym filmie 18-letnia Merecik Anna z Przemyśla przechadza się z aparatem wśród opuszczonych synagog, dawnych żydowskim sklepów: - Przed wojną połowa mieszkańców mojego miasta to byli Żydzi. Z 18 tysięcy przeżyło tylko 685 osób. Głupio myśleć o tej tragedii statystykami, lepiej słowami poety.
Stojąc na zaśnieżonym cmentarzu żydowskim, czyta wiersz Ficowskiego "List do Marca Chagalla": "Jaka szkoda, że pan nie zna Frycka. / Jego matka zdążyła urodzić go / tuż tuż przed wojną. / A on chciał być ś´ledziem, który / ma swoją sól, / albo muchą, której wolno brzęczeć´. / Bo jemu wolno było tylko trochę być´.
Na sali cisza. Wiersza razem z nami słucha wdowa po poecie Elżbieta Ficowska.
- Wielu uczniów mówi, że gdyby nie konkurs, nie sięgnęliby do poezji. A ja uważam, że każdy powinien mieć swój ukochany wiersz - mówi Ewa Zadrzyńska.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Metro znowu wahadłowo. Powód: odkształcenie tunelu
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Otwarcie autostrady do Warszawy już w nocy
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie


