Kontrolują Centralny po wielkiej awarii. Co zawiodło?

Krzysztof Śmietana
02.07.2011 aktualizacja: 2011-07-01 21:07
A A A Drukuj
Na początku przyszłego tygodnia poznamy wyniki kontroli po niedawnej awarii prądu na Dworcu Centralnym i Warszawa-Śródmieście. Na razie kolejarze mają wymówkę - przyczyną był prowadzony remont.
Ta awaria mogła mieć o wiele gorsze skutki. Skończyło się na kilkugodzinnych opóźnieniach pociągów. Tuż przed długim czerwcowym weekendem z powodu awarii zasilania odcięte od prądu zostały dwa dworce: Warszawa Centralna i Śródmieście. Nie działał system sterowania pociągami. Dwa składy utknęły w tunelach. Na peronach Centralnego panowały egipskie ciemności. Przez pół godziny pasażerowie stali bezradni i próbowali świecić komórkami. Później pojawili się strażacy, którzy ewakuowali wszystkich na zewnątrz. Prąd popłynął po trzech godzinach.

Według PKP, czyli gospodarza dworca, zawinił dostawca prądu i właściciel instalacji. To osobna spółka kolejowa - PKP Energetyka. Jej rzeczniczka Monika Żychlińska tak opisuje awarię: "Jej przyczyną było uszkodzenie wyłącznika w obwodzie ładowania centralnej baterii akumulatorów" - Po prostu samoczynnie zepsuło się jedno z urządzeń - uściśla. Jak to jednak możliwe, że w tak kluczowym obiekcie nie zadziałało zasilanie awaryjne? Okazało się, że w czasie prowadzonego remontu dworca zdemontowano "część obwodów zasilania awaryjnego i rezerwowego". Takie tłumaczenia wielu nie zadowalają. Z inicjatywy wicepremiera Waldemara Pawlaka Urząd Transportu Kolejowego i Urząd Regulacji Energetyki prowadzą kontrolę po tej awarii. - W poniedziałek obie strony będą o tym rozmawiać. Wyniki kontroli i wnioski powinny być znane na początku tygodnia - mówi Alvin Gajadhur, rzecznik Urzędu Transportu Kolejowego.

W minionym tygodniu o awarii na Dworcu Centralnym dyskutowano też w stołecznym ratuszu. Okazało się, że straż pożarna długo przed awarią miała zastrzeżenia do zabezpieczeń na dworcu. Chodziło o działania oświetlenia awaryjnego, system oddymiania dworca i działanie urządzeń ewakuacyjnych. - Czekamy, aż kolej to poprawi - mówi Artur Laudy z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej.

Rzecznik PKP mówi jedynie, że wszelkie niedociągnięcia związane z zasilaniem i zabezpieczeniami strażaków mają zniknąć w czasie remontu dworca, który potrwa do wiosny przyszłego roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy