Słynna płaskorzeźba zniknęła z Saskiej Kępy. Ale wróci

Tomasz Urzykowski
04.07.2011 aktualizacja: 2011-07-03 18:17
A A A Drukuj
Załadunek płaskorzeźby z ul. Zwycięzców 11 do konserwacji fot. JAROSŁAW OSOWSKI
Słynna płaskorzeźba z Saskiej Kępy dzięki lokalnej społeczności po 64 latach trafiła do konserwacji. Odzyska też brakujące części
Konserwator Bartosz Markowski przyjechał po nią w sobotę rano. Cztery dni wcześniej Rada Warszawy przyznała dotację na odrestaurowanie "Plonu". Z narożnika ul. Zwycięzców i Katowickiej dźwig osobno przeniósł na platformę ciężarówki: koronę jabłoni, jej pień, kobietę z koszem jabłek na głowie i kobietę z pękiem kłosów.

- Wywozimy rzeźbę do pracowni pod Warszawą - powiedział Bartosz Markowski. - Jest popękana, a w środku ma skorodowaną konstrukcję z metalu, którą trzeba zabezpieczyć przed rdzą. Usuniemy z rzeźby warstwy farby, wypełnimy pęknięcia zaprawą na bazie białego cementu i odtworzymy brakujące fragmenty. Musimy jednak znaleźć archiwalne zdjęcia, na których je dobrze widać - zaznaczył konserwator. Do odtworzenia jest zachowana tylko szczątkowo postać chłopca trzymającego rybę i wizerunek baranka, którego brakuje od kilkudziesięciu lat.

O fatalnym stanie płaskorzeźby pisaliśmy w "Gazecie" w lipcu 2010 r. Wspólnota domu przy ul. Zwycięzców 11 mówiła nam wtedy, że nie ma pieniędzy na jej konserwację. Kompozycję stworzył znany artysta Jerzy Jarnuszkiewicz. W 1947 r. ozdobił nią narożnik starszej o 11 lat kamienicy. "Plon" był częścią powojennej aranżacji ulicy Katowickiej, z której do dziś nie pozostało prawie nic.

Po naszym artykule okazało się, że dzieło Jarnuszkiewicza ma już swojego obrońcę. Ewa Brykowska-Liniecka, graficzka z Saskiej Kępy, wyszła z inicjatywą uratowania rzeźby przez lokalną społeczność. Tym pomysłem zaraziła stowarzyszenie ŁADna Kępa, Fundację Działań Kulturalnych i Społecznych Kępa Café i burmistrza Pragi-Południe, który objął patronat nad przedsięwzięciem. Zorganizowali happening artystyczny, a podczas Święta Saskiej Kępy wolontariusze zbierali datki na konserwację. Uliczna kwesta przyniosła ponad 2,5 tys. zł. Na wniosek wspólnoty z ul. Zwycięzców 11 wojewódzki konserwator zabytków wpisał kompozycję Jarnuszkiewicza do rejestru, a stołeczny konserwator w ostatniej chwili umieścił "Plon" na liście obiektów, których remont wspiera finansowo miasto. Wspólnota znalazła też sponsora Fundację Teresy Sahakian i rozmawia z drugim. - Prace będą kosztować ok. 50 tys. zł. Dlatego poza 30 tys. zł od miasta potrzebujemy dodatkowego wsparcia - mówi Małgorzata Połujan ze wspólnoty mieszkańców.

Do stanu sprzed lat powróci nie tylko płaskorzeźba. Oczyszczona i uzupełniona zostanie też ściana obłożona płytkami brązowej terakoty. Konserwacji ma być poddany umieszczony na niej napis "Katowicka". Prace powinny potrwać do końca listopada. A Ewa Brykowska-Liniecka już planuje następne przedsięwzięcia: wystawę fotograficzną na zakończenie konserwacji, a potem uporządkowanie trawnika przed "Plonem" i odtworzenie dwóch stojących tam kiedyś ław. - Cały projekt nosi nazwę "Wokół Plonu" - mówi inicjatorka.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy